Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Rośliny do pieca

Co ciekawego jest w tej niepozornej trawie?A to, że w ciągu doby rośnie nawet 15 centymetrów...Można ją sprzedać do spalenia elektrowniom.Już około dwustu polskich rolników uprawia rośliny energetyczne.

To rośliny, które bardzo szybko rosną. Są rolnicy, którzy eksperymentują z ich uprawianiem. Niektórzy sieją na polach przywiezionego ze Stanów Zjednoczonych ślazowca pensylwańskiego. To bylina z wielkimi przyrostami, nawet 6 cm na dobę. Inni wolą azjatycką trawę słoniową, której gęste kępy potrafią w ciągu roku wystrzelić na wysokość ponad czterech metrów. – Na razie jest niziutka, bo często bywało poniżej plus osiem stopni. Ale jak przyjedziecie za miesiąc, to będzie taka! – Tomasz Motyka z Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Mikołowie wznosi rękę wysoko nad głowę. – W sierpniu zobaczycie tu busz, ścianę z trawy dwa razy wyższą ode mnie. Przestanie rosnąć dopiero we wrześniu, kiedy znów się ochłodzi – mówi.

Ta trawa nosi nazwę miskant. Na Zachodzie niektórzy uważają, że szkoda jej na opał. W Szwajcarii pewna firma robi z niej eleganckie profile okienne. Firma Opel w RFN przymierza się do produkowania z niej desek rozdzielczych do samochodów. Dlaczego więc rolnicy nie sadzą trawy słoniowej na potęgę? – Bo ceny sadzonek są wysokie. Jedna kosztuje od pół do jednego euro. Obsadzenie hektara kosztuje od 5 do 10 tysięcy euro – mówi Motyka.

Nie ma róży bez ognia
Są też plantatorzy, którzy sadzą słonecznik bulwiasty rodem z Ameryki Północnej. Jego czterometrowe łodygi można spalić albo zrobić z nich brykiety, a bulwy przeznaczyć na wyprodukowanie etanolu albo biogazu.

Jest też roślina energetyczna, która od wieków rośnie sobie dziko w polskich lasach: róża bezkolcowa. Ma śnieżnobiałe kwiatki z jaskrawożółtymi pręcikami. Jej błyszczące liście jesienią są efektownie pomarańczowo-czerwone. Niedawno ktoś zauważył, że ta róża też bardzo szybko rośnie i świetnie nadaje się do spalania.

« 1 2 »
oceń artykuł

Reklama