• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Zapraszam do lektury nowego Gościa

    Ks. Marek Gancarczyk, redaktor naczelny

    |

    GN 01/2005

    dodane 03.01.2005 02:04

    Świat wpada w przepaść, a okładka „Gościa Niedzielnego” woła, że idą dobre czasy. Czy to nie jakiś absurd? W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia gigantyczne fale, wywołane podwodnym trzęsieniem ziemi, zabiły tysiące ludzi. Terroryści w Iraku jak mordowali niewinnych, tak mordują. W Polsce są dzieci, które zamiast chodzić do szkoły, zbierają węgiel. Nieszczęścia i tragedie można długo wyliczać. Gdzie zatem te dobre czasy? A jeżeli nadchodzą, to czy kiedykolwiek dotrą do nas?

    Odpowiem bardziej dobitnie niż słowa na okładce. Dobre czasy nie tylko nadchodzą. Dobre czasy już nadeszły wraz z przyjściem na świat Jezusa Chrystusa. Co więcej, dobre czasy nigdy się nie skończą. Taka jest moja wiara, taka jest wiara Kościoła. Zło będzie podnosić głowę i zwyciężać setki, a nawet miliony razy, ale ostatecznie przegra. Wynik jest przesądzony. Zwycięży dobro!

    Przetrwa tylko to, co z miłości, czyli z Boga zostało zrodzone. Dla chrześcijan nie ma złych czasów. Każde czasy są dobre.

    Od ponad osiemdziesięciu lat „Gość Niedzielny” głosi tę prawdę. W tym czasie wszystko wielokrotnie się zmieniało: wygląd „Gościa”, sposób redagowania, autorzy. Niezmienione pozostało tylko pragnienie, by podtrzymywać prawdę o dobrych czasach, które nadeszły. Chcemy to robić nadal. Czy lepiej? Szanowni Czytelnicy ocenią to sami.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół