Nowy numer 16/2018 Archiwum

Szef MSZ: KE nie jest superrządem, a PE nie jest superparlamentem

Komisja Europejska nie jest superrządem, a Parlament Europejski nie jest superparlamentem, uprawnionymi do instruowania rządów i parlamentów narodowych - powiedział w środowym expose w Sejmie szef MSZ Jacek Czaputowicz.

Jak podkreślił w swoim wystąpieniu szef polskiego MSZ Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej stanowi, iż "Unia działa wyłącznie w granicach kompetencji przyznanych jej przez państwa członkowskie", a "wszelkie kompetencje nieprzyznane Unii w Traktatach należą do państw członkowskich".

"Obywatele chcą, by ich głos miał znaczenie. Rosnąca fala sprzeciwu wobec integracji na kontynencie europejskim nie jest przyczyną demokratycznej słabości Unii, lecz jest jej skutkiem" - przekonywał minister.

Jak dodał, nic tak nie szkodzi idei integracji europejskiej, jak "faktyczna nierówność jej państw członkowskich wobec prawa, stosowanie podwójnych standardów i odchodzenie Komisji Europejskiej od roli obiektywnej strażniczki traktatów ku funkcji instrumentu w rękach niektórych państw".

« 1 »

Zobacz także

  • Gość
    21.03.2018 10:07
    Nie wiem czy należy tego pana lubić, czy nie - ale gada mądrze.
    doceń 2
  • Maryja!
    21.03.2018 10:53
    Prof. ma rację. To raczej państwa członkowskie mają prawo instruować KE i PE, ponieważ bez nich instytucje unijne by nie istniały. KE powinna w przyszłości występować w imieniu państw współnoty, a nie swoim własnym tak jak czyni to w kwestiach gospodarczych. Co do meritum, w expose zabrakło mi jednoznacznego pomysłu na rozwiązanie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego i przedstawienia potencjalnych scenariuszy możliwości wpływu na zmianę rosyjskiej mentalności wg standardów współpracy, utrzymywania bliższych relacji z WNP i Unią Eurazjatycką, pogłębienia dialogu w kwestiach historyczno-prawnych z Ukrainą. Tylko nakreślone zostały relacje z Australią i Pacyfikiem (przyszłe), MENA, Afryką Subsaharyjską i Ameryką Łacińską, a z punktu widzenia stabilności ładu światowego 3 ostatnie regiony odgrywają dzisiaj kluczową rolę. Prawdopodobnie rozwiązaniem konflktogennych czynników w regionie mogłyby być niezależne konferencje pokojowe z inicjatywy np. Polski. Konferencje mogłyby się odbyć przykładowo celem rozwiązania kwestii kurdyjskiej, syryjskiej, irackiej i innych konfliktów oraz dialogu w ramach LPA i OWI ograniczającego wpływ fundamentalistów na interpretację Koranu i politykę państw muzułmańskich i arabskich. Druga konferencja powinna się odbyć w celu uzyskania jedności narodów i wspólnot afrykańskich na forum UA lub innych organizacji regionalnych. Ważne jest wsparcie dla Ameryki Łacińskiej m. in. w walce z przestępczością zorganizowaną i Marksowską Teologią Wyzwolenia tam gdzie jeszcze jest obecna. Także ludy tubylcze powinny otrzymać wsparcie tzw. wolnych narodów w celu umożliwienia trwałej egzystencji i stabilności rozwoju w granicach obecnych państw lub po delimitacji nowych granic w ramach istniejącego systemu.
    doceń 1
  • Gość
    21.03.2018 11:23
    Przemówienie MSZ było niespójne i nielogiczne w konfrontacji z rzeczywistą polityką realizowana przez polski rząd. Minister Czaputowicz, ani słowem nie wspomniał o realnych problemach polskiej polityki, spadku znaczenia w Unii Europejskiej, konsekwencji procedury zagrożenia praworządności. Pominął też zachwianie relacji ze Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Ukrainą z powodu nowelizacji ustawy o IPN.
    doceń 8
  • Gość
    21.03.2018 13:23
    Milion młodych ludzi wyjechał z tego kraju, bez wojny, głównie do UE. Czy to nie dziwne?
    doceń 4

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama