Nowy numer 20/2018 Archiwum

Abp Ryś: Co Kościół robił przez te 24 godziny?

„Co Kościół robił przez te 24 godziny? Patrzył na to, co go zabija. Patrzył na swoje grzechy. Patrzył z wiarą”- mówił w homilii ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś. Metropolita łódzki przewodniczył Mszy św. w archikatedrze łódzkiej na zakończenie wydarzenia zainicjowanego przez papieża Franciszka "24 godziny dla Pana".

„Ta Eucharystia jest w szczególny sposób szczytem wydarzenia, jakim było "24 godziny dla Pana". Jest dziękczynieniem za to wszystko, co wydarzyło się w te 24 godziny, za każdą spowiedź, za każdy moment uwielbienia Jezusa Chrystusa Eucharystycznego, za ten dar pojednania przeżywany indywidualnie i we wspólnocie. Eucharystia ta jest także źródłem, źródłem radości na całą niedzielę Laetare - raduj się. Chcemy jeszcze raz odkryć tę radość, która jest w Bogu”- mówił abp Ryś.

W homilii arcybiskup mówił, że kiedy patrzymy na nasz grzech w osobie Jezusa Chrystusa na krzyżu, to spojrzenie ratuje nas od śmierci. „Nie jest to proste, bo być może ostatnią rzeczą, na którą człowiek chce patrzeć, są jego grzechy. Jak ktoś mi pokazuje mój grzech, to chętnie odwracam oczy, udaję, że nie widzę. Bardzo często jest tak, że nie chcemy konfrontacji z naszym grzechem. Gdybyśmy mogli, to byśmy uciekli od takiego spojrzenia. Jak uciekniesz od tego spojrzenia, jak uciekniesz od tej konfrontacji, jak odwrócisz wzrok, to to cię zabije”- podkreślił.

„Wielki Post jest takim czasem, kiedy patrzymy na krzyż. Nie chodzi o to, aby się litować nad Jezusem: jaki biedny Pan Jezus. Chodzi o to, aby zobaczyć swój grzech wywyższony na krzyżu w Jezusie Chrystusie. Kiedy Jezus bierze moje grzechy na siebie i kiedy umiera, to mój grzech umiera razem z nim. To, co mnie zabija: moja pycha, moja chciwość, moja głupia ambicja, moja nieczystość, moje kłamstwo" - zaznaczył abp Ryś. 

Abp Ryś podziękował także wszystkim, którzy zaangażowali się w inicjatywę "24 godziny dla Pana". „Błogosławmy Pana Boga za ten czas, który nam dał, za te 24 godziny. Zachowajmy w sobie pamięć tej doby, aby do niej wrócić w przyszłym roku, aby ta inicjatywa się rozszerzała, żeby wciągała cały Kościół w to doświadczenie i aby po tym doświadczeniu Kościół wychodził do świata, przepowiadając Ewangelię.”

« 1 »

Zobacz także

  • prosecco
    11.03.2018 13:06
    I tak mi się jeszcze skojarzyło. Kościół przez 24h nie patrzy na swój grzech. Kościół kontempluje swojego Pana a nie grzech. Jedynie kontemplując Jezusa widzi się swój grzech we wlaściwej perspektywie, ponieważ patrzenie na sam grzech prowadzi do szatańskiej rozpaczy. Jak powiedział kiedyś Benedykt XVI - grzech nigdy nie stał w centrum przesłania Kościoła, jest nim Dobra Nowina.
    doceń 16
  • gośc
    11.03.2018 13:13
    kiedy biskupi wypowiedzą się w sprawie amoris laetitia?
    doceń 14
  • sp
    11.03.2018 20:15
    @Prosecco, chodzi o to, co dziś mamy w czytaniach. Na pustyni, na palu został wystawiony miedziany wąż. Poprzez Krzyż też został ujawniony, bo się człowiek dzięki spojrzeniu na Chrystusa na krzyżu, do tych swoich grzechów przyznaje, jest się w stanie z nimi zmierzyć, podjąć nawrócenie, w prawdzie ochronionej Bożym Miłosierdziem.
  • kasia
    12.03.2018 07:18
    Prosecco,to nie nowomowa, ale konkretne odwołanie do słów Pisma Świętego:2 Kor 5, 21: On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą.Kol 2, 14: skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama