Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Księżniczka

Stefania urodziła Magdalenę resztką sił. Po ubeckich przesłuchaniach. Lata minęły, zanim córka zrozumiała i poznała prawdę...

Luty 2018 r. W Pałacu Prezydenckim rodziny ofiar stalinizmu odbierają noty identyfikacyjne swoich bliskich. Dwadzieścia dwa nazwiska, dwudziestu dwóch bohaterów walk z reżimem komunistycznym, wcześniej – walk drugiej wojny światowej. Ostatnie nazwisko: Stefania Zarzycka. Na starej fotografii zdjęcie nieco pucułowatej 30-latki. W oczach ma ni to złość, ni to lęk. Zawziętość i pewność.

Do prezesa IPN i profesora Krzysztofa Szwagrzyka, poszukującego od lat szczątków ofiar, podchodzą piękna, elegancka blondynka i dwóch małych chłopców. Chłopcy poważni, kobieta płacze. Magdalena Zarzycka, mimo wzruszenia, z klasą odbiera notę identyfikacyjną swojej matki. Chłopcy – wnukowie Magdaleny i prawnukowie Stefanii – dzielnie trzymają zdjęcie prababci. Pamięć o niej poniosą dalej.

Zamek

Dostępne jest 7% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Reklama