• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Antysemityzm prof. Hartmana

    Franciszek Kucharczak Franciszek Kucharczak

    dodane 28.11.2017 13:20

    Prof. Hartman zelżył Żydów. Użył przeciw nim słów tak potoczyście nienawistnych, że aż w pewnym sensie poetyckich.

    „Rzygać mi się chce na myśl o tym odrażającym triumfie hucpy i załgania” – napisał Jan Hartman na swoim blogu w „Polityce”.

    Skąd te problemy gastryczne profesora? Ano, jest to reakcja na Międzynarodową Konferencję „Pamięć i nadzieja” o Polakach ratujących Żydów w czasie wojny. Sam temat chyba średnio pasuje Janowi Hartmanowi, który wypruwa sobie żyły dla udowodnienia, że Polak to antysemita, ale mniejsza o to. Gorzej, że konferencja, z udziałem premier Szydło i innych VIP-ów, odbyła się w sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji w Toruniu, a więc u o. Rydzyka, którego profesor nazywa pierwszym nienawistnikiem Żydów (choć to jedno z łagodniejszych jego określeń). Ale najgorzej, że w konferencji wzięli udział ważni przedstawiciele Żydów, w tym wiceprzewodniczący Knesetu. To wywołało największą furię Hartmana. „Moja złość i pogarda jest dla Żydów, którzy przed kilkoma dniami zleźli się tam w Toruniu, by składać hołdy i płaszczyć się przed oślizgłym cynizmem i jego diabolicznym celebransem” – pisze profesor. Dostało się i samemu państwu żydowskiemu. „Gdzie był Izrael? Ach, Izrael… Izrael, rządzony przez takich samych religianckich nacjonalistów jak PiS, był właśnie tam – na posterunku zdrady” – gniewa się Hartman.

    I tak dalej. Nie przypominam sobie, żebym czytał kiedykolwiek tekst aż tak pełen agresji wobec Żydów. Ja rozumiem, że to trochę inaczej wygląda, gdy Żydów atakuje ich własny ziomek, niż gdy robi to ktoś zewnątrz, ale jednak jest to coś niebywałego. Zwłaszcza że przyczyna, dla której tak strasznie wybuchł prof. Hartman, jest przecież pozytywna. Chodziło o oddanie hołdu Polakom, którzy ratowali Żydów – a było takich mnóstwo. Znacznie więcej niż drzewek zasadzonych przy Instytucie Jad Waszem. Wielu oddało życie wraz z tymi, których chroniło, wielu zmarło po wojnie, gdy nikt nie dokumentował takich rzeczy, wielu wreszcie po prostu nie informowało nikogo o swoich zasługach w tym względzie. To dobrze, że wreszcie ktoś i o nich pomyślał. O całej tej rzeszy imiennych i bezimiennych bohaterów, którzy zadają kłam pedagogice wstydu, od lat wmawiającej nam i światu, że „byliśmy narodem sprawców”. Oni stoją w poprzek narracji o „polskich obozach śmierci”, oszczerstw Grossa i innych prób zakłamywania polskiej historii.

    Furia prof. Hartmana zdaje się świadczyć o tym, że wieloletnie urabianie stereotypu Polaka antysemity nie przyniosło wcale takich dorodnych owoców, jak się to mogło wydawać. Wygląda na to, że nasi bracia Żydzi nie są tak znowu podatni na tę propagandę.

    I to jest jakieś światełko, które dostrzec można w ciemnym tekście prof. Hartmana. Oby i jemu kiedyś zrobiło się w duszy jaśniej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Stanisław II
      28.11.2017 22:22
      Pan Kucharczak albo czytał tekst Hartmana bez zrozumienia - co go dyskwalifikuje jako redaktora, albo świadomie przeinaczył jego sens. Co jest znacznie gorsze.
      doceń 20
    • żylasty
      30.11.2017 14:04
      "Co mam powiedzieć Spiętemu?-Żeby się rozpiął"
    • gregg84
      30.11.2017 18:14
      'To dobrze, że wreszcie ktoś i o nich pomyślał. O całej tej rzeszy imiennych i bezimiennych bohaterów, którzy zadają kłam pedagogice wstydu, od lat wmawiającej nam i światu, że „byliśmy narodem sprawców”. Oni stoją w poprzek narracji o „polskich obozach śmierci”, oszczerstw Grossa i innych prób zakłamywania polskiej historii.'

      Czy w [...] jaźni redaktora Kucharczaka mieści się taka możliwość, że naród polski to naród zarówno naród sprawców, jak i bohaterów? Czy też jedno zawsze musi być prawdą, a drugie zawsze kłamstwem?
    • gregg84
      03.12.2017 10:13
      @JAWA25 Skoro nie dziedziczy się odpowiedzialności (bo to czy tamto), to nie dziedziczy się także chwały i zasług - tylko tyle i aż tyle, jeśli raczyłbyś w końcu zauważyć zamiast skrzętnie omijać ten temat...
      Znieważam naród? To tak jak zaleciłeś red. Kucharczakowi - zawiadomienie do prokuratury, a nie komentarze pisać, panie artykuł 133 ;) Może po kilku takich eskalacjach wreszcie skończą się te brednie o narodzie zawsze wspaniałym i zawsze niewinnym...
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół