• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Totalne marudy

    Franciszek Kucharczak Franciszek Kucharczak

    dodane 15.11.2017 12:00

    Jak się to dzieje, że obozowi władzy w Polsce rośnie poparcie, gdy według „totalnej opozycji” powinno spadać?

    Przedstawiciele byłej władzy zastosowali już chyba wszystkie metody, jakie im poradzili spece od wpływu na społeczeństwo – i nic, a nawet gorzej. „Przetracone co do grosza pieniądze Sorosa” (jak śpiewa Ryszard Makowski), a sondażowe słupki ani myślą się tym przejąć. Notowania PiS pod sufitem, a jego przeciwnicy pielgrzymują do progów wyborczych. „Totalni” jednak nie poddają się. Z okazji drugiej rocznicy objęcia władzy przez nową ekipę nazwali dobrą zmianę „podłą zmianą” i lecą z tym na twitterach.

    Normalnie mistrzowie ciętej riposty. Naród w szoku. Kolejny raz zresztą – przynajmniej w przekonaniu europosła PO Janusza Lewandowskiego, który tymi oto słowy uczcił drugą rocznicę owej „podłej zmiany”: „Najlepszym komentarzem do 2-lecia rządów PiS jest debata w Strasburgu o zagrożeniu demokracji w Polsce. Piąta z kolei! Żaden rząd nie skompromitował własnego kraju tak szybko i tak dotkliwie”.

    Znamienna wypowiedź. Trzeźwy człowiek powiedziałby: „No, skoro kolejne debaty PE przeciw władzy PiS powodują wzrost poparcia Polaków dla władzy PiS, to dajmy spokój z tymi debatami, przestańmy mobilizować kolegów z PE, uspokójmy Timmermansa, bo jak nam tak dalej będą pomagać, to w przyszłych wyborach PiS będzie miał większość konstytucyjną”. A oni nie! Oni dalej swoje, sądząc najwyraźniej, że uparte bicie głową w mur w końcu zaszkodzi murowi, a nie głowie.

    Być może bierze się to też z braku alternatywy, no bo co właściwie była władza ma teraz do zaproponowania Polakom? Dalsze straszenie PiSem, jak to perfekcyjnie robiła przez osiem lat? To już przeszłość. Dziś PiS kojarzy się rzeszom Polaków przede wszystkim z konkretnymi pieniędzmi z 500 Plus. „Teraz widzę, że Polska o nas pomyślała” – napisała na Facebooku znajoma, żona słabo zarabiającego męża i matka kilkorga dzieci. Czym Lewandowski i jego sfrustrowani koledzy mogą na to odpowiedzieć? Dalej będą utrzymywać, że to zrujnuje polską gospodarkę, że kobiety odejdą z pracy albo że ich mężowie przepiją pieniądze na dzieci?

    PiS przekonał do siebie wielu Polaków – i przekonuje kolejnych – konkretnymi działaniami. Tymczasem przekaz byłej władzy dla Polaków jest taki: Poprzyjcie nas, a znowu będziecie mieli najlepszą władzę w dziejach i w galaktyce. Docenią was wtedy nawet w Berlinie, Paryżu i Brukseli. A my przywrócimy wam to, co było. Czyli: nie będziecie mieli 500 Plus, wasze dzieci poślemy wcześniej do szkoły, gdzie nauczymy je o dobrodziejstwie gender, a wy znowu będziecie pracować dłużej zanim pójdziecie na emeryturę. Odzyskane dla Polski banki i elektrownie ponownie sprzedamy, lasy sprzedamy, kamienice „oddamy”, ukręcimy łeb dochodzeniu w sprawie Amber Gold i tak dalej, i tak dalej. I będzie super.

    Tak się to czyta. I podobnie czyta się kolejne próby stawiania Polaków do kąta przez aroganckich oficjeli na eurosalonach.

    Obecna władza ma swoje wady i trzeba jej to pokazywać, żeby nie zadzierała nosa. Ale jeśli „totalna opozycja” nie zrozumie, że sama jest sobie winna i jeżeli będzie trwała w samouwielbieniu, i w pogardzie dla Polaków i ich potrzeb, przestanie być nawet opozycją. I może tylko po latach wierni przyjaciele europosłowie w Strasburgu uczczą „totalnych” minutą ciszy. Podczas setnej debaty przeciw Polsce.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Eugeniusz_Pomorze_
      16.11.2017 01:45
      W Warszawie ostatnio miały miejsce DWA wielkie wydarzenia patriotyczne, praktycznie niemal w tym samym miejscu, czasie i zapewne bardzo często byli to ci sami ludzie... Jedno 10 listopada, drugie 11-go... Po prostu 10 listopada w barwach narodowych i z flagami kilkadziesiąt tysięcy Polaków, często całymi rodzinami na Stadionie Narodowym oglądało mecz naszej narodowej drużyny piłkarskiej, a na drugi dzień te same rodziny, ci sami ludzie wzięli udział w Marszu Niepodległości. Dla zachodnich i naszych mediów mainstream'owych tych samych ludzi 10 listopada się chwali, ALE... już 11 listopada nazywa się ich... faszystami... Dlaczego? Hmm..., schizofrenia(?), a może problemy ze wzrokiem???! Gdy coś organizuje hiperbogata FIFA, to wszystko jest Ok, ale gdy coś w gruncie rzeczy podobnego robią zwyczajne i... POLSKIE organizacje patriotyczne, to już "ewidentnie mamy tu do czynienia z nazistami"...
    • Megi
      16.11.2017 19:07
      Obawiam się Eugeniuszu, że Ci wszyscy PO-stępowi moderniści, marksiści wszelkiej maści globaliści,.....nie mogą znieść....Boga,honoru i ojczyzny.....bo to oznacza JEDNOŚĆ narodu Polskiego,siłą którego jest honor patriotów czerpiących siłę z ŁASKI wiary w Boga wTrójcy Jedynego KK....My Polacy, NIE MAMY PROBLEMU z wyrażeniem non possumus totalitaryzmom ducha złego....herezja antykatolicka przez pięćset lat w Polsce, była ZDROWO TRAKTOWANA....dzisiaj serce się kraje, gdy się na te persony świeckie i konsekrowane patrzy i słucha, które heretyka Lutra nb na KK wyklinającego w rocznicę jego PORZUCENIA ZBAWIENIA KK, gloryfikują i wysławiają .....Zobacz nikt z hierarchów o ZBAWIENIE heretyków w Polsce nie walczy i się nie troszczy...pytam dlaczego?....faszyści naziści znikąd się nie wzięli...to niemieccy zbrodniarze Polskę napadli, zniewolili i ograbili Przez prawie 6lat II wojny światowej NISZCZYLI....dzisiaj kiedy domagamy się zadośćuczynienia, kto najbardziej krzyczy?....bardzo boli,gdy się człowiek dowiaduje,że biskupi bardziej o poprawne stosunki i interesy niemiec troszczą się i dbają.....bo jakże nazwać ich zatroskanie o to byśmy przyjaźni z Niemcami nie zniszczyli....tylko się pytam,ile warta jest przyjaźń ze złoczyńcą, którego grzechy , zostały przebaczone , ale bez pokuty zadośćuczynienia, którego niemiec NIE ODPRAWIŁ i Polsce do tej pory krzywd nie wynagrodził.....sprawiedliwość w Polsce od 78 lat pokornie czeka i się tego domaga...by nam krzywdy minimalnie wynagrodzono....czy się doczekamy?....skoro w Polsce przez świeckich i konsekrowanych PO-laków jesteśmy KRYTYKOWANI....Obawiam się Eugeniuszu, że w lustrze ich życia widać TYLKO SAMOUWIELBIENIE,gdzie pyszałek oddaje cześć EGO bóstwu swojemu......
    • Eugeniusz_Pomorze_
      16.11.2017 22:16
      Megi, całkowicie się zgadzam z treścią Twojego wczorajszego komentarza i ze wstępem dzisiejszego również. Nie mogę się jednak zgodzić z tym, żeby krytykować publicznie osoby konsekrowane. Osoby świeckie, a zwłaszcza polityków można poddawać publicznej ocenie i to nawet tej bardzo ostrej, ale osoby duchowne -uważam - powinno się zostawić w spokoju. Ich ocenę zostawiam ich Szefowi, czyli... Bogu. :-) Stan duchowny polecam Bożemu Miłosierdziu, bo ten BOŻY stan to nie moja liga, to zbyt ważni dla Boga i dla mnie ludzie, bym miał ich krytykować w przestrzeni publicznej. Faktem jest, że duchowni są takimi samymi grzesznikami, jak wszyscy inni. Ale z drugiej strony takie publiczne wskazywanie na winy tego stanu może jednak słabych ludzi poddać zgorszeniu i czasami NA ZAWSZE oddzielić ich od Boga... - A tego nikt o dobrej woli przecież by nie chciał. Pamiętajmy, że wiele niedobrych rzeczy, jakich dowiadujemy się o duchowieństwie dotyczy tylko bardzo, bardzo małej części tej grupy ludzi. Specjalnie media mainstream'owe szukają tej części duchownych, by wykorzystując ich słabość, niedoskonałość, a czasem nawet i głupotę (!), by urabiać resztę społeczeństwa! I na koniec jeszcze jedna ważna sprawa - często jest tak, że gdy dwie osoby mówią to samo, to paradoksalnie TO NIE ZNACZY TO SAMO..., np., gdy polityk twierdzi, że nie powinniśmy czegoś psuć, to może oznaczać, że on na tym czymś zwyczajnie zamierza dobrze zarobić. A gdy np. to samo mówi ksiądz profesor, to może oznaczać, że obawia się, że to "psucie", czyli tak naprawdę naprawa, jeśli nie będzie wykonana profesjonalnie, to będzie oznaczała wzrost wrogości pomiędzy narodami... Pozdrawiam.
    • Megi
      17.11.2017 02:05
      Dziękuję Eugeniuszu za braterskie upomnienie i cieszę się bardzo , z Twojego Szacunku do stanu Kapłańskiego....Pragnąc być dobrze zrozumianą wyjaśniam, że moją intencją nie jest krytykanctwo duchowieństwa ...Kapłaństwo jest Skarbem KK i jako osoba wierząca jestem Panu Jezusowi jako Arcykapłanowi KK , niezmiernie wdzięczna za kapłanów, bez Służby, których jest niemożliwe nasze zbawienie....Bardzo sobie cenię istnienie kapłanów w moim życiu...dlatego za św.Franciszkiem powtórzę....choćby kapłan był najgorszym łajdakiem, będę całowała dłonie kapłańskie, bo one dotykają Najświętszy Sakrament i karmią mnie Ciałem i Krwią Pańską ... Jednak jako katoliczka, nie mogę milczeć i udawać, że w moim umiłowanym Kościele nie istnieją kapłani, którzy moralnym indyferentyzmem, wielką krzywdę nie tylko Bogu wyrządzają, nam, ale przede wszystkim sobie, bo.....wolność nam głoszą,a sami są niewolnikami zepsucia(2P2,19)..... Nie ukrywam bardzo cierpię z powodu przeniewierstwa księży hańbiących KK....Świadoma jestem, że każdy z nas odpowie za swoje grzechy przed Bogiem , ale również za udział w cudzych grzechach, na które nie reagujemy i milcząc aprobujemy je i przyzwalamy. ....Upominanie KK z MIŁOŚCIĄ wyrażone w trosce o zbawienie naszych kapłanów nie wyrządza nikomu krzywdy....Wręcz przeciwnie zarówno nas i kapłanów zbliża do siebie....Prawda nigdy nikogo Nie zgubiła, ale wybawiła...bo jest nią nasz Pan Jezus Chrystus...który naucza...jeśli Twój brat zawini upomnij go (Łk17,3),..Moja śp.mamusia zawsze powtarzała ....pamiętaj przyjaciół poznaje się w biedzie, ale tylko prawdziwy przyjaciel zawsze gorzką prawdę powie....Bardzo sobie ceniłam i cenię w moim życiu MĄDRYCH i odważnych kapłanów, wiarygodnie głoszących Prawdę i Nią żyjących.... Eugeniuszu masz rację nie nam osądzać kapłanów....Bóg sądzi.... ale nie zgodzę się z Tobą, że nie możemy wyrażać opinii na temat ich niewłaściwego nauczania i zachowania...To jest nasz wręcz obowiązek, nastawać w porę i nie w porę, upominać, pouczać i wykazywać błąd , który rani i wyrządza krzywdę KK....oby tylko nie wieczną....dlatego w trosce o wieczne ZBAWIENIE winniśmy zawsze mówić prawdę i to tę bardzo "gorzką", która bardzo boli, bo tylko ona demaskuje grzechy, skutecznie wyzwala i przywraca życie w WOLNOŚCI....Ku wolności wyswobodził nas Chrystus (Ga5,1)....życząc wszystkim kapłanom, Tobie Eugeniuszu i sobie byśmy mieli odwagę mówienia Prawdy i wiernie jej służyli żyjąc w doskonałym Prawie, Prawie wolności... serdecznie pozdrawiam :-)
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół