• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Ks. Boniecki upomniany przez władze zakonne

    Wojciech Teister Wojciech Teister /marianie.pl

    dodane 09.11.2017 11:05

    "Analiza treści wypowiedzi ks. Bonieckiego i reakcji na nie, pokazują, że stają się one źródłem kolejnych rozdarć i moralnych niepewności wśród wiernych Kościoła Katolickiego, naruszając punkt 8 oraz 9 Norm wydanych przez Konferencję Episkopatu Polski o udziale duchownych w mediach".

    Były redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego" od 2011 r. miał zakaz wypowiedzi medialnych poza "Tygodnikiem Powszechnym", który to władze zakonne zdjęły w lipcu tego roku. W ciągu tych kilku miesięcy ks. Boniecki kilka razy udzielał kontrowersyjnych wypowiedzi. Jedną z nich była ostatnia wypowiedź dla "Magazynu świątecznego" "Gazety Wyborczej", w której to zakonnik mówił o samospaleniu Piotra S. pod Pałacem Kultury. Przez wielu została ona odebrana jako uznanie dla samobójczej formy protestu. 

    W tekście, który marianie opublikowali w czwartek rano na swojej stronie internetowej, czytamy, że zakaz wypowiedzi medialnych został zdjęty po trzykrotnej prośbie zainteresowanego i z nadzieją, że jego kolejne wypowiedzi będą jednoznacznie i nie będą wzbudzać kontrowersji wśród wiernych.

    Zdaniem władz zakonnych "analiza treści wypowiedzi ks. Bonieckiego i reakcji na nie, pokazują, że stają się one źródłem kolejnych rozdarć i moralnych niepewności wśród wiernych Kościoła katolickiego, naruszając punkt 8 oraz 9 Norm wydanych przez Konferencję Episkopatu Polski o udziale duchownych w mediach, z marca 2005 r.". W związku z tym udzielono mu upomnienia i wezwano do bezwzględnego stosowania się do przyjętych przez Kościół zasad. Komunikat nie precyzuje jednak, jakie konkretnie wypowiedzi stały się powodem udzielenia upomnienia.

    Komentarz rzecznika prasowego ks. marianów ws. upomnienia udzielonego ks. Bonieckiemu - TUTAJ

    Pełny tekst komunikatu Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów odnośnie do ostatnich wypowiedzi ks. Adama Bonieckiego MIC:

     

    „W misji głoszenia Ewangelii wszystkim ludziom Kościół posługuje się środkami społecznego przekazu, pośród nich radiem i telewizją, jako narzędziami, których ogromnych możliwości we współczesnym świecie nie sposób przecenić.” (Normy KEP o udziale duchownych w mediach, Warszawa, 8-9 marca 2005 r.)

    Pod koniec lipca 2017 r. ks. Adam Boniecki otrzymał możliwość korzystania nie tyle z prawa, co z przywileju wypowiedzi w szeroko rozumianych mediach. Powodem udzielenia byłemu Redaktorowi Naczelnemu Tygodnika Powszechnego pozwolenia na zabieranie głosu szerzej, aniżeli tylko na łamach pisma, któremu poświęcił niemal całe swoje życie, była jego trzykrotna interwencja z prośbą o zniesienie zakazu korzystania z tego przywileju, wydanego w listopadzie 2011 r. W oparciu o pisemnie przedstawioną przez ks. Bonieckiego historię swojej działalności, odbyła się rozmowa z nowym przełożonym prowincji, w której między innymi przypomniano ks. Bonieckiemu wydane przez władzę kościelną i obowiązujące duchownych występujących w mediach przepisy i normy. W tejże samej rozmowie, przez przełożonego prowincji została jasno podkreślona pasterska troska o wszystkich jako bezwzględnie obowiązujące kryterium wypowiedzi; bez wzbudzania niepotrzebnych podziałów i kontrowersji wśród wiernych. Każdy ze współbraci ma prawo prosić o rzeczy dla niego ważne, a prawomocny przełożony ma obowiązek prośbę rozważyć i o niej zdecydować. Wziąwszy pod uwagę doświadczenie, działalność wydawniczą, przeszłość kapłańską i zakonną ks. Bonieckiego, można było mieć nadzieję na mądry głos w szeroko rozumianej debacie publicznej, w której różnorakie zagadnienia zyskiwałyby ewangeliczną orientację.

    Kościelne przepisy odnoszące się do obecności duchownych w przestrzeni medialnej, nie zawierają szczegółowej listy przypadków, które wprost nakazywałyby wyższym przełożonym uchylenie przywileju swobodnej wypowiedzi w mediach danemu współbratu. Jednakże prawodawca kościelny pozostawił przełożonemu wyższemu przestrzeń dla roztropnego rozeznania, kiedy należy podejmować uzasadnione działania, zmierzające do dyscyplinowania swoich współbraci, poprzez upominanie, naganę i inne środki pasterskiej troski, aż po uchylenie wspomnianego przywileju włącznie. Wspomniane przepisy wyraźnie też akcentują, że występujący w mediach duchowny nie przestaje być reprezentantem Kościoła. W praktyce oznacza to, że wypowiedzi duchownego mają być przepełnione wiernością Ewangelii, nieskażonym przekazem doktryny głoszonej przez Urząd Nauczycielski Kościoła, ewangeliczną troską o zbawienie wszystkich. Wypadałoby również unikać wszystkiego, co np. rodzi nieuzasadniony podział, wprowadza zamęt odnośnie interpretacji zagadnień moralnych, narusza dobre imię wspólnoty kościelnej, rani wrażliwość religijną wiernych, bądź rodzi podejrzenie o stawanie się „rzecznikiem” jakiejkolwiek partii politycznej.

    Analiza treści wypowiedzi ks. Bonieckiego i reakcji na nie, pokazują, że stają się one źródłem kolejnych rozdarć i moralnych niepewności wśród wiernych Kościoła Katolickiego, naruszając punkt 8 oraz 9 Norm wydanych przez Konferencję Episkopatu Polski o udziale duchownych w mediach, z marca 2005 r. Poniżej całość treści wspomnianych punktów:

    Punkt 8: „Duchowni i członkowie instytutów zakonnych wypowiadający się w mediach winni cechować się wiernością nauce Ewangelii, rzetelną wiedzą, roztropnością i odpowiedzialnością za wypowiedziane słowo, troską o umiłowanie prawdy i owocny przekaz ewangelicznego orędzia. Jeśli nie są w danej dziedzinie wystarczająco kompetentni, powinni zrezygnować z występowania w mediach, zwłaszcza w kwestiach trudnych i kontrowersyjnych”.

    Punkt 9: „Wypowiadając się w sprawach nauki katolickiej lub obyczajów, duchowni i zakonnicy winni pamiętać, że są powołani do głoszenia nauki Chrystusa, a nie własnych opinii. Dlatego zobowiązani są do wiernego przekazu katolickiej nauki, zgodnie z doktryną głoszoną przez Urząd Nauczycielski Kościoła. Powinni również respektować zdanie Konferencji Episkopatu w kwestiach, które były przedmiotem jej oficjalnego stanowiska. Stanowisko Konferencji Episkopatu prezentuje jej rzecznik".

    Z tego powodu, po rozmowie z ks. Bonieckim, przełożony prowincji udzielił mu upomnienia, wzywając raz jeszcze do bezwzględnego zachowania przewidzianych przez prawo norm regulujących udział i zaangażowanie duchownych w świecie mediów.

    Warszawa, 9 listopada 2017 r.

     Ks. Piotr Kieniewicz MIC

    rzecznik prasowy Prowincji Polskiej
    Zgromadzenia Księży Marianów
    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Gość - Rafał
      09.11.2017 21:31
      Szanowni Redaktorzy Gościa Niedzielnego,
      Powyższa publikacja upomnienia bardzo przypomina mi historię Jezusa o pouczaniu bliźniego, w sytuacji gdy samemu nie widzi się belki we własnym oku... (Łk 6, 41-42)
      Mówiąc wprost, czy niektórzy redaktorzy GN np. Pan Kucharczak nie czują się adresatem wielu próśb i apelów na forum GN o tym, że nie można zapominać o Prawdzie Ewangelii i trzeba zawsze pamiętać, że wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Ojca zamiast: wykluczania, pogardzania innymi i zawłaszczaniu przestrzeni Kościoła i łamów Katolickiego tygodnika w służbie bożkom? np. w służbie aktualnie rządzącej partii politycznej lub jej Prezesa?
      doceń 14
    • Gość w dom
      11.11.2017 06:44
      Problem jest w obłudzie czyli tzw. poprawności politycznej. W zakonie mówią, że Boniecki dobrze gada ale skoro "środowisko ultrakatolików" jest oburzone, to musimy go publicznie upomnieć. Podobnie jest z papieżem Franciszkiem. Wielu "ultra..." już dawno pisałoby listy na niego do przełożonych, gdyby ten nie był papieżem. Obawiam się, że gdyby Pan Jezus wyraził współczucie człowiekowi, który w akcie załamania targnął się na swoje życie i przygarnąłby go do siebie, to byłby też wyzywany od różnych. Zresztą byli tacy, którzy nazywali Go żarłokiem i pijakiem. Wtedy jeszcze nazywali ich faryzeuszami.
    • Fryderyk
      11.11.2017 07:22
      By dobrze zrozumieć o co chodzi w tym artykule trzeba najpierw dosłownie przeczytać te normy więc je cytuję: "8. Duchowni i członkowie instytutów zakonnych wypowiadający się w mediach winni cechować się wiernością nauce Ewangelii, rzetelną wiedzą, roztropnością i odpowiedzialnością za wypowiedziane słowo, troską o umiłowanie prawdy i owocny przekaz ewangelicznego orędzia. Jeśli nie są w danej dziedzinie wystarczająco kompetentni, powinni zrezygnować z występowania w mediach, zwłaszcza w kwestiach trudnych i kontrowersyjnych.

      9. Wypowiadając się w sprawach nauki katolickiej lub obyczajów, duchowni i zakonnicy winni pamiętać, że są powołani do głoszenia nauki Chrystusa, a nie własnych opinii. Dlatego zobowiązani są do wiernego przekazu katolickiej nauki, zgodnie z doktryną głoszoną przez Urząd Nauczycielski Kościoła. Powinni również respektować zdanie Konferencji Episkopatu w kwestiach, które były przedmiotem jej oficjalnego stanowiska. Stanowisko Konferencji Episkopatu prezentuje jej rzecznik."
    • Fryderyk
      11.11.2017 07:25
      Jeżeli nauka kościoła jest zgodna z nauką Chrystusa to wypowiedzi ks. Bonieckiego i ks. prof. Pieronka są najbliższe tej nauce.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół