• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dlaczego Józef?

    ks. Tomasz Jaklewicz

    |

    GN 45/2017

    dodane 09.11.2017 00:00

    W czasach kryzysu małżeństwa, promocji genderyzmu, erotyzmu i egoizmu, Józef ukazuje ideał mocnego mężczyzny wiernego Bogu, Małżonce i ojcostwu. Nie wymądrza się, ale robi, co trzeba.

    Początkowo myśleliśmy w redakcji o opracowaniu materiałów roratnich o św. Stanisławie Kostce, ponieważ w przyszłym roku przypada 450. rocznica jego śmierci. Jednak św. Józef swoimi sposobami pokornie upomniał się o siebie.

    Ani macho, ani pantoflarz

    Postać św. Józefa z wielu powodów jest dziś aktualna i zasługuje na promocję. Wbrew słodkawym wizerunkom Józef to bardzo mocny mężczyzna. Mocny nie w gębie, ale w czynie. Jego świętość rzuca potężne wyzwanie dominującym nurtom współczesnej kultury. Dlaczego? Bo genderowa i homoseksualna ideologia agresywnie neguje męskość i kobiecość jako podstawowe powołania. A Józef to mężczyzna z krwi i kości. Jego życiową karierą było, zgodne z Bożym wezwaniem, stanie u boku ukochanej kobiety i ojcowanie Jezusowi. Druga rzecz – jesteśmy dziś świadkami osłabienia rodziny. A św. Józef jest jej strażnikiem. On sam przeżył pokusę odejścia, ale z Bożą pomocą pokonał ją. Kolejna sprawa – kryzys ojcostwa. A Józef to wzór ojca. Promieniuje ojcostwem w imieniu samego Boga Ojca. Wyśmiewa się dziś takie cnoty jak czystość, wierność, pracowitość (zaprzeczenie karierowiczostwa) czy pokora (zgoda na pozostawanie w cieniu osób ważniejszych). Józef ze swoją wyjątkową relacją wobec Maryi, ze swoimi „miękkimi” cnotami, drażni i niepokoi, ale zarazem pociąga i inspiruje. Nie jest ani typem macho, ani zniewieściałym pantoflarzem. Dodajmy jeszcze, że Józef jest patronem ludzi ciężkiej pracy, a zarazem patronem modlitwy kontemplacyjnej, czyli jest ilustracją hasła „Ora et labora”. Uznano go wreszcie za patrona dobrej śmierci, bo jak głosi tradycja, umierał w obecności Jezusa i Maryi. Ten ostatni patronat ma również posmak kontrkulturowy. Śmierć została odarta dziś z majestatu. Nurty eutanazyjne głoszą, że śmierć godna to taka bez bólu i na własne życzenie. A Józef patronuje sztuce mądrego, godnego człowieka umierania, w pojednaniu z Bogiem, z nadzieją, razem ze Zbawicielem.

    Dostępne jest 28% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół