• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Króliczki Radziwiłła

    Wojciech Teister Wojciech Teister

    dodane 08.11.2017 12:15

    Czyli jak rykoszetem w pół minuty ośmieszyć wielodzietność w ministerialnym spocie, którego celem jest promocja dzietności i zdrowia.

    "Chcesz poznać nasz sekret? Po pierwsze dużo się ruszamy..." - tymi słowami zaczyna się ministerialny spot, który w najbliższych miesiącach ma w ogólnopolskich telewizjach promować zdrowie w kontekście planowanego rodzicielstwa. Bohaterem spotu jest... królik - zwierzę znane z tego, że ma baaardzo liczne potomstwo i w związku z tym jest obecne w mało wykwintnych powiedzeniach, stosowanych często jako forma wyrażenia pogardy wobec osób wielodzietnych. W zasadzie wystarczyłoby w ostatnim słowie wymienić "sz" na inną dwuliterową głoskę i mamy gotowy wulgarny klasyk. Na koniec 30-sekundowego filmiku słowa: "Wiem, co mówię - ojciec miał nas 63. - Wspieramy zdrowy tryb życia - Ministerstwo Zdrowia".

    Spot kosztował 3 mln zł i miał być chyba zabawny. Wyszedł ordynarny i powielający najgorsze stereotypy o rodzinach wielodzietnych. Zamiast promować dzietność, raczej do niej zniechęca, zestawiając osoby decydujące się na rodzicielstwo z kojarzonym z seksualnym niewyżyciem królikiem.

    Twórcy spotu chcieli poruszyć temat dzietności i zdrowia prokreacyjnego w sposób żartobliwy i lekki. Niestety, wyszło coś dokładnie przeciwnego. Zestawienie człowieka z królikiem, którego dzietność kulturowo nie kojarzy się przecież ze zdrowiem, ale z bezmyślnym instynktem seksualnym, jest nie tyle strzałem w kolano, co w czoło. Przez wielu wybranie królika jako symbolu jest wprost odebrane jako uprzedmiotowienie Polek i Polaków i sprowadzenie rodziny wyłącznie do funkcji rozrodczych.

    Trudno podejrzewać resort zdrowia o celowe ośmieszanie wielodzietności. Przecież sam minister Radziwiłł jest głową wielodzietnej rodziny. W tym przypadku mamy raczej do czynienia z wybitnym przykładem bezmyślności i krótkowzroczności autorów kampanii. Fakt, że dzietność w Polsce jest na rozpaczliwie niskim poziomie, nie oznacza, że z kryzysem demograficznym należy walczyć rozpaczliwymi metodami. Tak jak strzałem w dziesiątkę był program 500 Plus, tak kampania Ministerstwa Zdrowia - mówiąc delikatnie - pozostawia spory niesmak. Pozostaje mieć nadzieję, że nie będzie billboardowej kontynuacji, bo aż strach pomyśleć, jakie może być jej hasło.

    Komentarz ministra: Radziwiłł: Spot o królikach trochę kontrowersyjny, ale...  

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • abs
      09.11.2017 16:28
      spot z przymrużeniem oka - rewelacyjny! Dla krytyków - odrobina humoru i dystansu do siebie zalecana..
    • gość
      12.11.2017 20:58
      Z igły widły! Miły spot, który zwraca uwagę na to, abyśmy starali się zdrowo żyć. Dla mnie jest zabawny i bardzo prawdziwy. W świecie przyrody tak już jest, że najlepszym dowodem na dobrą kondycję jest płodność i akurat króliki mogą to najlepiej zwizualizować! Trochę więcej dystansu oraz lektura podręcznika biologii.....
    • saerlas
      12.11.2017 21:04
      Osoba od promocji w MZ powinna zostać zwolniona, po prostu. Sam spot należy zaorać.
    • Odbiorca
      13.11.2017 13:27
      Jestem mama, marze o duzej rodzinie. Spot odbieram zdecydowanie jako promocje zdrowego stylu zycia. Nijak nie doszukuje sie tam nachalnego promowania dzietnosci. Pytalam meza, ma to samo odczucie. Moze troche dystansu do samych siebie i troche wiecej luzu:) A nie doszukiwania sie wszedzie manipulacji i pogardy. Szkoda na to czasu..
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół