• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dialog niesłychany

    Beata Zajączkowska

    |

    GN 37/2017

    dodane 14.09.2017 00:00

    – Uderzyła mnie wolność tego człowieka, jego uczciwość, odwaga, determinacja, ale też samotność – mówi o papieżu Franciszku Dominique Wolton. Do księgarń trafił właśnie jego książkowy wywiad z Ojcem Świętym zatytułowany „Polityka i społeczeństwo. Dialog niesłychany”.

    W długim i szczerym wywiadzie Franciszek dzieli się swoją dotychczasową wizją świata i wieloma, nie do końca znanymi, aspektami życia osobistego. Tym razem papieża przepytuje nie ksiądz czy dziennikarz, jak miało to miejsce w czasie wcześniejszych wywiadów książkowych, ale naukowiec. Dominique Wolton jest francuskim socjologiem, dyrektorem Instytutu Nauk Komunikacji przy CNRS, czyli francuskim odpowiedniku PAN. Jest też autorem wielu książek, w tym m.in. wywiadów z filozofem Raymondem Aronem, kard. Jean-Marie Lustigerem czy ekonomistą i byłym przewodniczącym Komisji Europejskiej Jacquesem Delorsem. Na co dzień zajmuje się socjologią komunikacji i przyznaje, że Franciszkiem zainteresował się właśnie ze względu na to, jak komunikuje się on ze światem, szczególnie w wymiarze, jak to nazywa, komunikacji politycznej.

    14 spotkań, 12 wywiadów

    – Wysłałem do Watykanu swoje CV i list, w którym opisałem założenia mojego pomysłu na wywiad rzekę z papieżem. Po jakimś czasie dostałem odpowiedź, że tego i tego dnia o określonej godzinie mam się stawić w Domu Świętej Marty. Pomyślałem, że chodzi o omówienie szczegółów wywiadu, a okazało się, że papież już zgodził się na rozmowę – wspomina Wolton. W ciągu minionego roku do Rzymu przyjechał 8 razy, co przełożyło się w sumie na 14 półtoragodzinnych rozmów z Franciszkiem. Ostatni raz Wolton odwiedził papieża we wrześniu, kilka dni przed ukazaniem się ich wspólnej książki, by przekazać Ojcu Świętemu autorskie egzemplarze. Treść papież otrzymał do wglądu już wcześniej. Przy tej okazji usunął pewne elementy, które wydawały mu się zbyt osobiste. Każdej ze swych podróży za Spiżową Bramę Wolton poświęcił osobny rozdział. I, jak mówi, każda z tych rozmów stała się dla niego wyjątkową intelektualną przygodą, choć wcale nie łatwą.

    Kolejne tematy tego „Niesłychanego dialogu” to: pokój i wojna; religie i polityka; Europa i różnorodność kulturowa; kultura i komunikacja; zmiany, czasy obecne i radości; miłosierdzie będące podróżą z serca do rąk; tradycja i zmiany; przeznaczenie. Wywiad, który jest uzupełniony o obszerne fragmenty papieskiego nauczania, kończy zbiór papieskich złotych myśli. Przeczytać można m.in.: „Jedynym kluczem, który otwiera drzwi komunikacji, jest pokora”; „Nasza odpowiedź na świat pogrążony w wojnie może być tylko jedna: braterstwo”; „Strzeżmy się przed uczuciowym analfabetyzmem”. – Papież jest człowiekiem niesamowicie wolnym, odważnym i zdeterminowanym. Uderzyło mnie to, że wszystko, o czym mówi i co robi, odnosi do Boga – zauważa autor. – W tym kontekście łatwiej zrozumieć wyznanie Franciszka: „Żyję w klatce, jaką jest Watykan, i za wieloma rzeczami tęsknię, ale jestem w tym wolny. Od momentu wyboru podczas konklawe nie opuszcza mnie poczucie ogromnego pokoju. To na pewno jest łaska Boża”.

    Podróż do świata papieża

    Ponad 400-stronicowa książka jest fascynującą podróżą, pozwalającą lepiej zrozumieć sposób myślenia i wartościowania papieża jezuity, ale i Latynosa. Co, jak podkreśla Wolton, nie jest bez znaczenia w tym socjologicznym zgłębianiu komunikatora z krańca świata. Nie ma w książce sensacji, choć czasem tak próbowano ją reklamować. „Le Figaro”, które jako pierwsze opublikowało fragmenty wywiadu, opatrzyło je tytułem: „Papież Franciszek jest lewakiem?”. Wolton, który sam siebie określa jako „lewicującego agnostyka”, wskazuje, że próbował wraz z papieżem odpowiedzieć na dwa pytania od zawsze nurtujące Kościół: jaka jest jego natura i zaangażowanie społeczno-polityczne, a także stosunek i relacja do współczesności. Innymi słowy – czym różnią się Kościół i papiestwo od innych aktorów obecnych na scenie międzynarodowej. Franciszek nie ucieka od trudnych kwestii, choć, jak podkreśla autor książki, nie zawsze odpowiada na nie w sposób bezpośredni. – Franciszek zna francuski, więc w tym języku zadawałem mu pytania. Odpowiadał po włosku, a wszystko tłumaczył zaprzyjaźniony ksiądz pracujący w Watykanie i mieszkający razem z papieżem w Domu Świętej Marty – opowiada Wolton. Każda z rozmów poprzedzona jest wstępem będącym opisem danego spotkania i towarzyszącej mu atmosfery. – Gdy rozmawia się z ważnymi politykami czy szefami rządów, towarzyszy temu sztywny protokół. Papież bardzo skraca dystans. To sprawiło, że nasze spotkania w maleńkim pokoiku, tuż obok jego apartamentu, były niezwykle serdeczne – dodaje. – Franciszek przychodził sam, bez żadnej ochrony. Nieraz wywoływano go w jakiejś ważnej sprawie. Przepraszał i za chwilę wracał. Byłem naprawdę pod wrażeniem, że ten tak bardzo zapracowany człowiek zechciał mi poświęcić aż tak wiele czasu. Widziałem jednak, że zależało mu na tym, bym go dobrze zrozumiał. Spotkanie i dialog to nie są dla niego puste słowa – podkreśla Wolton.

    Ostatnia złota myśl papieża w tej książce, mówiąca o konieczności budowania mostów i obalania murów, jest bez wątpienia jej mottem. Wypływa to jasno, zarówno gdy mówi o globalizacji, wielokulturowości, fundamentalizmie, sekularyzacji, Europie, migrantach i uchodźcach, islamie (w tym o konieczności podjęcia krytycznej refleksji nad Koranem), jak i wtedy, gdy dotyka problematyki moralności, geneder, aborcji czy związków cywilnych osób tej samej płci, które próbuje się zrównać z małżeństwem. Promując ważną dla sobie ideę kultury spotkania, Franciszek zdecydowanie wskazuje, że nie może odbywać się ona za cenę prawdy, i że z prawdy nie wolno sobie nawet żartować. O coraz bardziej zsekularyzowanej Europie papież mówi jasno, że albo wróci do korzeni, albo jej wkrótce nie będzie. Podkreśla też, że chciałby, aby znów stała się matką, a nie jak jest obecnie – babcią. – Franciszek nie operuje w tych samych co my ramach czasowych. My odnosimy się do minionych 30 lat, maksymalnie półwiecza. Papież natomiast patrzy z perspektywy 3 tys. lat, co może rodzić pewne nieporozumienia. Nieustannie odwołuje się też do Ewangelii. Podkreśla, że należy zwracać się do ubogich i wykluczonych, ponieważ oni są podstawą nauczania Kościoła. Franciszek to również papież polityk, który zajmuje stanowisko polityczne, choćby w sprawie migracji. Niedawno wypowiedział się na ten temat bardzo dosadnie, co wywołało także wrogie reakcje. I jeszcze jedna cecha – ten papież jest blisko ludu, co wynika z jego latynoamerykańskiego pochodzenia. Z pewną nieufnością podchodzi do rygoryzmu. Stanowczość łączy się w nim z dobrocią – podkreśla Wolton.

    Szczere wspomnienia

    „Dialog niesłychany” zawiera też szczere zwierzenia Franciszka z przeszłości. Przyznaje na przykład, że w wieku 42 lat poddał się psychoanalizie i wiele na tym skorzystał. – Bardzo mi to pomogło w pewnym momencie mojego życia, kiedy potrzebowałem rady, by sobie wyjaśnić niektóre sprawy – powiedział. Przyznał też, że „politycznego myślenia” nauczył się od zaprzyjaźnionej komunistki. Wiele opowiada też o doświadczeniu choroby, która, gdy miał 22 lata, zagrażała jego życiu; o odkrywaniu piękna muzyki i pożegnaniu się z telewizorem ze względu na ślub złożony Matce Bożej.

    W książce Franciszek szeroko odwołuje się również do swych poprzedników. Wskazuje na ciągłą aktualność encykliki Pawła VI „Populorum progressio” , teologii ciała Jana Pawła II i hermeneutyki ciągłości Benedykta XVI, która musi towarzyszyć zmianom zachodzącym w Kościele. Przywołuje też Piusa XI i jego charytatywny wymiar polityki. Opowiada o duchowych mistrzach: od Romano Guardiniego, „człowieka, który wszystko zrozumiał”, przez antropologa Rodolfa Kuscha, od którego uczył się rozumienia pojęć „lud” i „naród”, po pisarza Péguy. Papież mówi o nim: „zmarł bez chrztu, ale był lepszym chrześcijaninem ode mnie”. Analizując współczesny świat, Franciszek stwierdza z nostalgią, że choć Angela Merkel „jest bezdyskusyjnie wielkim liderem politycznym”, to jednak aktualnie brakuje ludzi pokroju Schumana, Adenauera, De Gasperiego, będących wzorami dla świata, także gdy chodzi o wyznawane wartości. Papież szczerze opowiada, że fascynuje go prosta wiara zwykłych ludzi. Mówi wiele o nieprzemijającej aktualności Ewangelii, którą należy czytać otwartym sercem, bez uprzedzeń i bez ideologizowania. – Dlaczego? Ponieważ Ewangelia jest nowiną. Musi być przyjęta jako coś totalnie nowego. Jeśli przyjmujemy ją wysterylizowaną czy jako manifest ideologiczny, nie przemówi do naszego wnętrza – stwierdza Franciszek. W tym kontekście Wolton wyznaje, że choć „z formacji i kultury jest katolikiem, obecnie definiuje się jako agnostyk”, lecz dodaje, że został „pociągnięty dobrocią i żywą wiarą Franciszka i kto wie, gdzie go to w przyszłości zaprowadzi”. Książka ta jest w pewnym stopniu podobna do rozmów Jeana Guittona z papieżem Pawłem VI czy André Frossarda z Janem Pawłem II. To naprawdę niesłychany dialog. 

    Politique et société. Un dialogue inédi. Pape François recontres avec Dominique Wolton, Editions L’Observatoire, Paryż 2017

      osservatore romano

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół