• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Franciszek: Jezus przestrzega nas przed egocentryzmem

    KAI

    dodane 03.09.2017 12:39

    Jezus przestrzega nas przed mentalnością i postawą egocentryczną - stwierdził Franciszek podczas dzisiejszej modlitwy Anioł Pański w Watykanie. Papież podkreślił, że egocentryzm prowadzi do zagubienia albo do życia smutnego i bezowocnego. "Jeśli natomiast żyjemy dla Pana i ustawiamy swoje życie na miłości, tak jak uczynił Jezus, to będziemy mogli zasmakować prawdziwej radości" - powiedział Ojciec Święty.

    Franciszek nawiązał do słów Jezusa z dzisiejszej Ewangelii, w których ujawnia uczniom, że w Jerozolimie będzie musiał cierpieć, zostanie zabity i zmartwychwstanie. Jezus upomina Piotra surowymi słowami: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie!” i mówi: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”.

    Papież zwrócił uwagę, że i dzisiaj, istnieje pokusa chęci pójścia za Chrystusem bez krzyża i pokusa by nauczyć Boga właściwej drogi. "Ale Jezus nam przypomina, że Jego droga jest drogą miłości, i że nie ma prawdziwej miłości bez poświęcenia samego siebie. Jesteśmy wezwani, byśmy nie dali się pochłonąć przez wizję tego świata, ale byśmy byli coraz bardziej świadomi konieczności i trudu dla nas chrześcijan, by iść pod prąd i pod górę" - wyjaśniał Franciszek.

    Papież podkreślił, że w słowach "kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je" Jezus przestrzega nas przed mentalnością i postawą egocentryczną. "Wydawanie swoich talentów, energii i swego czasu, jedynie po to, aby ocalić, strzec i realizować samych siebie, prowadzi w istocie do zagubienia się, albo do życia smutnego i bezowocnego. Jeśli natomiast żyjemy dla Pana i ustawiamy swoje życie na miłości, tak jak uczynił Jezus, to będziemy mogli zasmakować prawdziwej radości" - powiedział Franciszek.

    Przypomniał, że za każdym razem, kiedy uczestniczymy we Mszy św., "miłość Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego przekazuje się nam jako pokarm i napój, abyśmy mogli naśladować Go na drodze każdego dnia, w konkretnej posłudze braciom".

    Na zakończenie papież wezwał: "Niech Najświętsza Maryja Panna, która poszła za Jezusem, aż na Kalwarię, towarzyszy również nam i pomoże nam, byśmy się nie lękali cierpienia z miłości do Boga i braci, bo to cierpienie, dzięki łasce Chrystusa, owocuje zmartwychwstaniem".

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • DNA
      03.09.2017 16:08
      No właśnie. Może warto zacząć od siebie.
    • Tadeusz
      03.09.2017 17:22
      Cóż to za finezyjna aluzyjność.
    • mee...
      03.09.2017 21:44
      szatan podburzyl serce Piotra i temu ( Piotrowi) w glowie sie nie miescilo - jak to jest mozliwe zeby Syn Boga cierpial z ludzkich rak, Ktory wszystko moze, a tak pospolu, to szatanowi sie nie miescilo w jego podstepnych zmyslach, ktory przeciez mieni sie bogiem wsrod swych wyznawcow - jak mozna bylo oddac zycie i to w tak nieowybrazalnie menczenski sposob za grzesznego czlowieka. szatan najwyrazniej nie zdawal sobie sprawy z zapowiedzianego meczestwa i smierci, bo nawet przez mysl mu nie przeszlo, ze Chrystus Zmartwywstanie...szatan przegral sromotnie, bo gdyby chcial dorownac Chrystusowi, to za swoich zycie tez musialby poswiecic - tylko kto by go wowczas wskrzesil...
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół