• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Kaja Godek: Jest duże poruszenie. Wierzę, że tym razem się uda

    Jarosław Dudała Jarosław Dudała

    dodane 01.09.2017 14:48

    Dziś ruszyła zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem ustawy, wykreślającej z polskiego prawa możliwość aborcji dzieci chorych i niepełnosprawnych. Mówi liderka akcji „Zatrzymaj aborcję” Kaja Godek.

    Jarosław Dudała: Czy wierzy pani, że tym razem się uda?

    Kaja Godek: Tak, wierzę.

    Po pierwsze dlatego, że widać, jak ta sprawa nabrzmiała w społeczeństwie.

    Po drugie, teraz jest dobry moment, żeby to zrobić. To wynika nawet z kalendarza: to ostatni moment, bo jeśli zaczęlibyśmy za kilka miesięcy, to finał wypadłby w okresie kolejnej kampanii wyborczej i trudno byłoby o pozytywne zmiany.

    Po trzecie, proponowana zmiana jest niewielka, ale ratuje wiele dzieci. Chodzi o to, żeby pomóc konkretnemu człowiekowi. Wykreślamy z ustawy jeden punkt, ale ten decydujący o 95-96 proc. przypadków legalnej aborcji w Polsce.

    Czego teraz potrzeba najbardziej?

    Podpisów. Czyli jasnych deklaracji, że to musi być załatwione - i to zrobione jeszcze w tej kadencji. Nie bez powodu wyborcy wysłali skrajną lewicę poza parlament. To my obywatele daliśmy posłom władzę i oni ją sprawują w naszym imieniu.

    Ile podpisów chcecie zebrać?

    Im więcej, tym lepiej. Jest bardzo duże poruszenie. Ludzie chcą się podpisywać, bo to jest projekt, który ma realne szanse na sukces.

    Jeśli ktoś myśli, że już się podpisywał raz czy dwa pod podobnymi projektami, to niech się koniecznie podpisze raz jeszcze. Ta chwila, którą straci na podpisywanie to realna pomoc wobec nienarodzonych dzieci, warto ją poświęcić. Mandat społeczny dla projektu to bardzo silny argument w Sejmie.

    Kiedy finał akcji?

    Zbiórka zakończy się z końcem listopada. A Sejm będzie miał - zgodnie z prawem - trzy miesiące na zajęcie się sprawą. Patrząc realnie, decyzja zapadnie w styczniu lub w lutym przyszłego roku.

    Przeczytaj też: "Zatrzymaj aborcję" - dziś rusza zbiórka podpisów

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Gość2
      02.09.2017 07:53
      A ja tym wzystkim przeciwnikczom aborcji życzę żebyście same miały taką ciążę z wielowadziem płodu. Ciekaw jestem ile z Was nadal chciałoby urodzić dziecko z trzema rękoma, brakiem twarzy lub otartą klatką piersiową. Zostawcie te decyzje FACHOWCOM czyli lekarzom. Pewnie nikt z Was nie wie że taka aborcja to konsylia, analizy i dziesiątki badań zanim chory płód może zostać usunięty. Trauma matki po takiej aborcji trwa następne lata. A Wasze podpisy pewnie składają 70letnie babcie, które nie rozumieją problemu i już nigdy nie będą w ciąży. Brak słów na głupotę organizatorki tej akcji. Kobieta chce tylko zaistnieć w mediach. Życzę uszkodzonego płodu Jej lub Jej dzieciom..
    • Gość
      04.09.2017 11:45
      Za duzo informacji chca na tych kartak. I pesel i adres zamieszkania za duze ryzyko ze ktos to wykozysta. Nie wiadomo do czego te dane beda wykorzystane.
    • Gość
      04.09.2017 19:09
      A co jeśli PiS wykolei sie na tej ustawie i cała reszta dobrej zmiany przepadnie gdy wróca do władzy lewacy?
    • Ola
      20.11.2017 18:40
      Ja bym dziecka nigdy nie zabila. Nie podpisalam sie bo nie mam zamiaru nikmu podawac numeru pesel i adresu. Ale na modlitwe to nie maja co liczyc. Przestala sie modlic bo to i tak nic nie daje.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół