• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Ach, ach, ktoś traci do nas cierpliwość!

    Franciszek Kucharczak Franciszek Kucharczak

    dodane 30.08.2017 11:34

    Jak potężny kompleks trzeba mieć, żeby pisać takie rzeczy.

    Tytuł w dużej niemieckiej gazecie: „Duda pogroził niemieckiemu rządowi”. W środku komentarz pod tytułem „Duda: dość pobłażliwości wobec władzy w Niemczech”. A w tekście: „Polski prezydent traci do Berlina cierpliwość”.

    Nie no, oczywiście, że takie teksty się w Niemczech nie ukazały. To niedorzeczne. W Niemczech uznaliby po czymś takim, że polska władza jest skrajnie arogancka, a gazeta, która w takim tonie pisze, jest pieskiem na usługach wschodniego sąsiada. Te teksty ukazały się u nas, tylko w miejsce niemieckiego rządu trzeba wstawić PiS, a w miejsce Dudy trzeba dać niemiecką kanclerz. „Merkel pogroziła PiS-owi” – ekscytuje się na pierwszej stronie „Gazeta Wyborcza”. A potem rozpacza, że Merkel „traci do Warszawy cierpliwość”, bo mówi, że „dość pobłażliwości wobec rządu PiS”.

    Jaki kompleks trzeba mieć wobec innych państw, żeby pisać takie rzeczy.

    I co z tego, że Merkel nam „pogroziła”? Kim ona jest, że mamy żyć tylko w promieniach jej łaskawości? Wygląda to tak, jakby Niemcy nie miały żadnego interesu utrzymywać z nami dobrych stosunków, a PiS u nas do tej pory rządził tylko dlatego, że Merkel jeszcze nie straciła do niego cierpliwości. A my, naiwni, myśleliśmy, że sami tak sobie wybraliśmy w demokratycznych wyborach. A to nie tak, Polaczki. Niemiecka władza po prostu była dla nas pobłażliwa. Z jakichś powodów, pewnie charytatywnych, zgodziła się na tę władzę, bo Niemcy z natury miłują ludzkość – ale już dość tego. Teraz zachodnia imperatorowa nie chce tego ciągnąć. Skłoniwszy ucho ku skargom polskich prawdziwych patriotów, pragnie przywrócić spokojność obywatelom naszym.

    Cała narracja upadłego polskiego establishmentu jest właśnie taka: służalcza, skamląca u stóp możnych protektorów z zagranicy. I żadnej pozytywnej oferty. Bezustanny antypisowski jazgot, wypraktykowany przed dekadą. I wtedy skuteczny. Tylko że dziś, dziwna rzecz, jakoś to nie działa. Sondaże dają obecnej władzy poparcie, o jakim poprzednicy mogli tylko pomarzyć.

    Co to oznacza? Chyba to, że Polacy już naprawdę pozbywają się mentalności pariasa Europy, który za lepsze od polskiego uważa wszystko, co zachodnie i dostaje trzęsawki na samą myśl, że ktoś nas gdzieś tam na salonach krytykuje.

    Tak więc jeśli „totalna” dalej będzie obrabiać Polskę na unijnych dywanach, wykorzystując miniony polski kompleks, doprowadzi w końcu do tego, że sama będzie miniona.

    Ale to akurat dla nas żaden problem.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Gość
      31.08.2017 08:45
      To nic, że Merkel traci do nad cierpliwość. Zyskujemy za to mocno w oczach Le Pen czy ostatnio komunistów z Czech. Brawo Towarzyszu Kucharczak, o taką Polskę Pan walczy?
      doceń 14
    • Fryderyk
      31.08.2017 09:08
      Polska jest słabym, gospodarczo i militarnie, europejskim krajem średniej wielkości. Jest takim krajem odkąd pamiętam i nic w tej sprawie się nie zmieniło ani nie zmienia. Dlatego tupanie krótkimi kaczymi nóżkami na europejskich jastrzębi wydaje mi się co najmniej niestosowne, chociaż lepszym określeniem jest - tragikomiczne.
    • Megi
      01.09.2017 10:19
      Pan redaktor jako Polak, nie pisze o POlityce, tylko wypowiada się na temat arogancji kobiety, która z racji swojego kanclerzowania NAPADŁA na Polskę i Polaków.....To dobrze że Pan Kucharczak troszczy się o dobro wspólne Polski i Polaków i nie chce by niemiec pluł nam w twarz...@ Gościom napadającym na autora powyższego artykułu rządającym , aby na portalu GN nie uprawiano polityki uprzejmie przypominam i informuję, ze my KATOLICY nie uprawiamy POlityki, my troszczymy się o dobro naszej Ojczyzny i wszystkich Polaków, której SŁUŻBA jest naszym patriotycznym obowiązkiem i obywatelską powinnością......I dobrze byłoby, aby wszyscy to w Polsce już POjęli...że KATOLIK jest równoprawnym obywatelem Polski i ma prawo nie tylko do wypowiedzi, ale również protestów w obronie wartości życia społecznego i międzynarodowego.....Szczególnie wówczas, gdy się na nas napada, ingeruje i naszą suwerenność NIE SZANUJE.....
    • Megi
      01.09.2017 16:34
      Gościu ....powiedz, to Merkel...
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół