• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dzięki ci, Bono

    Franciszek Kucharczak Franciszek Kucharczak

    dodane 31.07.2017 15:47

    Uciemiężeni Polacy usłyszeli słowa pokrzepienia. Rozległy się od Bałtyku po gór szczyty, wszędzie, gdzie znękany naród jęczy na wakacjach.

    Polska jest pod okupacją. Obcy opanowali nasz kraj, zlikwidowali demokratycznie wybrane władze i wprowadzili brutalną dyktaturę. Nie ma mowy o wolnych mediach, o wolności zgromadzeń, o swobodzie wypowiedzi. Nie może inaczej być, skoro sam artysta Bono zawołał na koncercie U2: „Mam przesłanie miłości i wolności dla naszych braci i sióstr w Polsce, którym zabiera się ich wolność! Jesteśmy z wami!”.

    Uff, co za ulga, jaka pomoc, jakie moralne wsparcie. Może to przesłanie dojdzie do braci i sióstr w Polsce, jeśli jakiś śmiałek z wolnego świata przemyci je przez granicę. Może ktoś przeniesie internet przez zaorane pole, przetnie druty i pod osłoną nocy pokaże przesłanie Bono spragnionym wolności uciemiężonym Polakom.

    Cóż, „piękny gest” Bono oczywiście wzmocni na Zachodzie przekonanie, że w Polsce dzieje się coś strasznego. Nad takim efektem pracują w pocie czoła współcześni „kurierzy z Warszawy”, pojękujący od ostatnich wyborów, że Polska stała się w Europie „krajem-kłopotem”. Gdyby ktoś jednak z uświadomionych przez nich ludzi z Zachodu przyjechał do Polski, szybko by zauważył, że chyba niepotrzebnie wybrał się do nas transporterem opancerzonym, ubrany w kamizelkę kuloodporną. I pewnie zdziwiłby się, że w Polsce znaczna większość głównych mediów jest w ręku „totalnej opozycji” i całe to towarzystwo zupełnie się nie patyczkuje w stosowaniu „środków wyrazu” w walce z władzą. Zdumiałby się też pewnie, widząc, jak „pozbawieni wolności” Polacy manifestują, gdzie i jak im pasuje, i nawet łupież im z głowy nie spada. Gdyby odwiedził Warszawę, daremnie szukałby zniszczeń choćby trochę podobnych do tych z Hamburga, znalazłby za to zwyczajne, spokojne miasto, pełne zasadniczo zadowolonych ludzi. Daremnie szukałby też możliwości widzenia z osadzonymi w więzieniu liderami opozycji. Aby ich spotkać, musiałby pojechać na wybrzeże i wybrać się na plażę. Tam Borys Budka czy inna Ewa Kopacz przeczytaliby mu konstytucję i obdarzyli gadżetem z logo PO i Europejskiej Partii Ludowej. A jakby mu było mało widoku gnębionych opozycjonistów, to musiałby wybrać się na Maderę.

    Strasznie w tej Polsce. Dzięki ci, Bono. Bardzo się przysłużyłeś komu trzeba.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • JAWA25
      02.08.2017 09:05
      czemu redaktor musi (?) powiadamiać co twierdzi jakiś Bono (pierwsze o takim słyszę, znaczy czytam)
    • Gość
      02.08.2017 23:28
      Bono stał się "pożytecznym idiotą"...
    • Gość
      03.08.2017 16:13
      Swietny komentarz (okolo 12.10) Witolda Gadowskiego do "wystapienia" Bono: http://gadowskiwitold.pl/komentarz-tygodnia-spray-przeciw-ko
    • Gość
      05.08.2017 20:14
      Pan Bóg daje talenty artystom, ale wielu z nich poskąpił rozumu...przykładem Bono, Janda, Stuhry, Olbrychski itp
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół