• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • "Różaniec do granic"

    KAI

    dodane 18.05.2017 18:46

    Towarzyszy nam wielka sympatia ludzi. Rytm dnia wyznacza modlitwa: godzinki, różaniec, Anioł Pański, koronka - relacjonuje w rozmowie z KAI Roman Zięba ze wspólnoty Pielgrzymów Bożego Miłosierdzia, koordynujacej pielgrzymkę "Różaniec do granic", która wyruszyła 13 maja. W ciągu 140 dni sztafeta kilkuosobowych grup pielgrzymów przemierzy w sumie ok. 3,5 tys. km wzdłuż granic Polski.

    "Różaniec do granic" zaproponowany przez filmowców i ewangelizatorów Lecha Dokowicza i Marcina Bodasińskiego, to kontynuacja ubiegłorocznej Wielkiej Pokuty i nawiązanie do obchodzonego w tym roku jubileuszu 100-lecia objawień fatimskich. W ramach tej inicjatywy 7 października wzdłuż polskich granic ma stanąć "żywy łańcuch" osób modlących się na różańcu. Tę modlitwę poprzedza pielgrzymka, której trasa przebiega wzdłuż linii granicznej Polski, koordynowana przez łódzką wspólnotę pielgrzymów Bożego Miłosierdzia. Trasę o długości ok. 3,5 tys. km kilkuosobowe grupy pielgrzymów pokonają w 140 dni, pokonując dziennie dystans ok. 25 km.

    - Towarzyszy nam wielka sympatia ludzi. Rytm dnia wyznacza modlitwa: godzinki, różaniec, Anioł Pański, koronka. Wędruje z nami ikona Matki Bożej Częstochowskiej. Przekazujemy ją kolejnym pielgrzymom wraz z różańcem, który podarował nam na drogę bp Dzięga - mówi w rozmowie z KAI Roman Zięba ze wspólnoty Pielgrzymów Bożego Miłosierdzia.

    Do grupy pielgrzymów wciąż można dołączyć i wspólnie przemierzyć kilkudniową trasę. Jak mówią organizatorzy - najlepiej: tygodniową, bo wówczas można wyciszyć się i wejść w rytm pielgrzymowania. Zaznaczają też, że uczestnicy powinni mieć doświadczenie pieszych pielgrzymek i mieć odpowiednie wyposażenie. Zachęcają, by byli w stanie łaski uświęcającej. Do tej pory zgłosili się chętni, którzy w sumie przejdą ok. 1/4 trasy. Większość terminów i miejsc wciąż jest wolna. Szczegółowe informacje o pielgrzymce znajdują się na stronie rozaniecdogranic.blogspot.com a swój udział można zgłosić pisząc na adres: idzieczlowiek@gmail.com

    Do pielgrzymki można też dołączyć poprzez wspólną modlitwę. "Każdy, kto chciałby duchowo włączyć się w naszą drogę, powinien codziennie odmówić przynajmniej tajemnicę różańca w intencji tej pielgrzymki. Najlepiej, jeśli uczyni to, wychodząc z domu: na spacerze, albo idąc pieszo jeden przystanek" - zachęca Zięba. Zachęca do modlitwy wynagradzającej i o nawrócenie grzeszników, w nawiązaniu do intencji powierzonych przez Anioła dzieciom fatimskim.

    Wspólnota Pielgrzymów Bożego Miłosierdzia liczy 18 osób z terenu całej Polski. Symbolem wspólnoty jest krzyż tau, gdyż, jak wyjaśnia Roman Zięba, duchowość wspólnoty wywodzi się z Asyżu, gdzie Jan Paweł II zapoczątkował spotkania międzyreligijne w 1986 r. Skądinąd pierwszą pielgrzymką, która połączyła dzisiejszych członków wspólnoty, była piesza wędrówka do Asyżu w 2011 r., z trzech miast: Fatimy, Moskwy i Jerozolimy.

    Jak podkreśla Zięba, członkowie wspólnoty mają za sobą trudne doświadczenia życiowe, związane m.in. z pobytem w więzieniu, czy narkotykami, dlatego ważnym wymiarem wspólnego pielgrzymowania jest dziękczynienie za przemianę życia.

    ”My nie mówimy zbyt wiele. Dajemy tylko świadectwo naszej wdzięczności i to jest nasza droga. Naszym charyzmatem jest modlitwa nogami. Modlimy się też w intencji czterech prymatów Cywilizacji Miłości św. Jana Pawła II: człowiek przed rzeczą, etyka przed techniką, być przed mieć i miłosierdzie przed sprawiedliwością. Zawsze mamy je wypisane na tablicach, które na koniec pielgrzymki składamy jako wotum” - opowiada Zięba.

    Wyjaśnia, że celem ich pielgrzymki są miejsca wymagające modlitwy i świadectwa, często tereny konfliktów i wojen. Do tej pory pielgrzymi odwiedzili m.in. Abchazję, Kubę, Kibeho w Rwandzie, a także miejsce masakry dokonanej przez Andersa Breivika. Przed dwoma laty przeszli też w pielgrzymce z Polski do Rzymu, wioząc na specjalnym wózku obraz Jezusa Miłosiernego. W ubiegłym roku wędrowali samotnymi trasami z Fatimy, Kazania i Bejrutu, niosąc wizerunek Matki Bożej Kazańskiej.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Gość
      18.05.2017 21:41
      z jak do tego wszystkiego ma sie wrogosc do uchodzcow ze strony tych rozmodlonych Polakow? Czy taka wiara jest cokolwiek warta?
    • Stanisław_Miłosz
      19.05.2017 01:26
      Ilu uchodźców już u siebie przygarnąłeś "Gościu"? Postaw im piętrowe wyrka, by się więcej zmieściło - więcej uchodźców większa wiara przecież.
    • Gość
      13.07.2017 16:48
      Jednym z inicjatorów jest Maciej Bodasiński, a nie Marcin jak napisano w treści artykułu
    • Gość
      02.09.2017 18:37
      Chciałbym podzielić się myślą, która nie daje mi spokoju a która pojawiła w czasie modlitwy przed Najświętszym Sakramentem. Żeby każdy uczestnik ,, Różaniec do granic” wziął Cudowny Medalik i wkopał go tam gdzie będzie się modlił. W ten sposób cały nasz kraj będzie ofiarowany Matce Bożej. Będzie to oznaka naszego dodatkowego Jej zawierzenia oraz zawierzenia naszego kraju.
      Słyszałem kiedyś świadectwo o pewnych siostrach zakonnych, którym groziła utrata Domu Zakonnego ( nie pamiętam szczegółów ). Siostry te zakopały w ziemi dookoła swojego Domu Zakonnego Cudowne Medaliki. Wszystko skończyło się dobrze.
      Pozdrawiamy. Piotr i Monika
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół