• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Co Polacy myślą o „homomałżeństwach” i przyznaniu im prawa do adopcji?

    Jarosław Dudała Jarosław Dudała

    dodane 20.04.2017 16:20

    Pracownia Ipsos wykonała badania opinii publicznej, dotyczące „małżeństw” homoseksualnych i ewentualnego przyznania takim parom możliwości adoptowania dzieci.

    Okazało się że Polacy w zdecydowanej większości nie popierają takich rozwiązań.

    86,5 proc. obywateli popiera zawartą w Konstytucji definicję małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny (zdecydowanie popiera ją 61,3 proc., raczej popiera - 25,2 proc.). Poparcie to jest niemal równie wysokie u zwolenników wszystkich partii politycznych, obecnych w Sejmie. Najwyższe jest w elektoracie PiS - 95,2, najniższe – wśród zwolenników PO (80,6 proc.)

    Na pytanie, czy pary homoseksualne powinny mieć prawo do zawarcia jednopłciowego „małżeństwa”,  łączące się z prawem do adoptowania dzieci, 71 proc. respondentów odpowiedziało, że nie (zdecydowanie nie – 44,6 proc., raczej nie – 26,4 proc.). Przeciwnicy homomałżeństw adoptujących dzieci to 86,2 proc. wyborców PiS, 54,6 proc. elektoratu PO, 70,7 proc. elektoratu Kukiz'15, 60,2 proc. zwolenników Nowoczesnej i 77,9 proc. popierających PSL.

    Badanie przeprowadzono na zlecenie Fundacji Mamy i Taty w kwietniu br. na reprezentatywnej próbie ogólnopolskiej 1011 respondentów.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • O Kat-Oliku
      24.04.2017 23:31
      Od kilku dni cała Polska żyje sprawą drastycznego znęcania się nad żoną przez pewnego bogobojnego "katolika", a ja bezskutecznie szukam jakiejś jednoznacznie potępiającej reakcji ze strony środowiska kościelnego. To idealna okazja dla Kościoła, by okazać czym jest prawdziwe chrześcijaństwo, tymczasem o sprawę troszczą się jedynie media lewicowe. Dlaczego w Gościu nie znajduję choć jednego komentarza redaktorskiego na ten temat? Co się z Wami dzieje? Boicie się przyznać, że najbardziej drastycznej formy przemocy domowej, o jakiej kiedykolwiek usłyszała nasza opinia publiczna, dopuszczała się osoba podkreślająca na każdym kroku swoje przywiązanie do katolickich wartości? A gdyby antybohaterem tego skandalu był jakiś muzułmanin, lewicowiec, genderowiec, gej - również byś tak uparcie milczał, mój Kościele? Czy nie widzicie, co się dzieje w komentarzach w internecie - jak ludzie bezlitośnie i nierozsądnie utożsamiają przerażające czyny i poglądy tej osoby z jego chorobliwie wypaczoną wiarą katolicką? Kościół bardzo na tym milczeniu traci - a miał wspaniałą szansę dać jednoznaczny sygnał tysiącom takich pseudopobożnych katów, ich ofiarom i całemu społeczeństwu, że jakakolwiek przemoc stoi w całkowitej sprzeczności z chrześcijaństwem. Nadal tę szansę ma. PS: Gościa Niedzielnego ani Niedzieli już nie kupuję, bo odstręczył mnie Wasz często pogardliwy ton wobec ludzi i środowisk, z którymi nie jest nam, katolikom, po drodze. Nie ma w tym Boga miłości, którego znamy. A jeśli w wydaniach internetowych, które czasem jeszcze przeglądam, nie znajdę wkrótce komentarza Kościoła lub przynajmniej tzw. "katolickich publicystów" do tej najważniejszej w ostatnich tygodniach sprawy, to jak dla mnie nie będzie już sensu zaglądać nawet tutaj.
    • Gość A.
      25.04.2017 10:25
      Trudno wymagac od Kosciola i redakcji GN, by komentowali KAZDY przypadek przemocy dokonywanej przez osoby UWAZAJACE SIE za katolikow; sam piszesz, ze osoba dopuszczajaca sie przemocy wobec zony ma chorobliwie wypaczona wiare katolicka i niewatpliwie masz racje.
      Kosciol jasno i kategorycznie opowiada sie przeciwko kazdej przemocy i jak Ci pewnie wiadomo swego stanowiska i pogladow w tej sprawie nigdy nie zmienil i nie odwolal.
      Calkiem niedawno pisala wlasnie o tym skrajnym przypadku red. Agata Puscikowska w GN, w ktorej jednoznacznie potepila przemoc i dala "jednoznaczny sygnal", ze "jakakolwiek przemoc stoi w całkowitej sprzeczności z chrześcijaństwem".
      Zauwaz, ze jej komentarz pojawil sie ZANIM Ty zdazyles napisac powyzszy post, nieslusznie oskarzajacy "milczenie" Kosciola w tej kwestii: http://gosc.pl/doc/3826507.Przemoc-to-zlo
    • czytelnik_wierny
      26.04.2017 18:17
      Dziennikarzom GN zależy tylko na sensacji i wzbudzaniu nienawiści do osób homoseksualnych. Chcą nam wmówić, że marginalizacja takich osób jest 'normalna” i nie istnieje żaden chrześcijański obowiązek udzielenia tym osobom skutecznej pomocy w integracji społecznej. Nie rozumiem jak można to pogodzić z Ewangelią i dokumentami Kościoła, np. z listu pasterskiego: "Kościół nie zostawia ich samotnych w obliczu życiowych zmagań" ( http://episkopat.pl/swiadkowie-ewangelii-zycia/ ). Dlaczego czytelnicy nie protestują przeciwko takiej niegodziwości? Przecież taka orientacja może się zdarzyć w każdej rodzinie.
    • Gość
      26.04.2017 19:19
      "Dziennikarzom GN zależy tylko na sensacji i wzbudzaniu nienawiści do osób homoseksualnych"

      Mozesz podac jakies KONKRETNE przyklady tego "wzbudzania nienawisci" i marginalizacji problemow osob homoseksualnych przez dziennikarzy GN? Falszywie oskarzac ich przez wypisywanie tego rodzaju bzdurnych ogolnikow jest bardzo latwo. Co masz im KONKRETNIE do zarzucenia?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół