• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Sumienie aptekarza

    Maciej Kalbarczyk

    |

    GN 16/2017

    dodane 20.04.2017 00:00

    Farmaceuci chcą pracować w zgodzie z własnym światopoglądem. Ich zdaniem, dopóki rządzi PiS, są szanse na wprowadzenie odpowiednich zmian w przepisach.

    Nie mogę powiedzieć wprost, że nie wydam antykoncepcji ze względu na swoje przekonania. Czasami kłamię, informując klienta, że towar nie dotarł z hurtowni – mówi GN pragnący zachować anonimowość farmaceuta z woj. łódzkiego.

    Tak wygląda życie zawodowe wielu farmaceutów, którzy próbują pogodzić swoją pracę z konserwatywnym światopoglądem. Okazuje się, że takich osób jest dość dużo. Według badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim oraz uniwersytetach medycznych w Lublinie i Warszawie moralne wątpliwości dotyczące sprzedawania antykoncepcji ma ok. 15 proc. farmaceutów. Czy w praktyce mogą oni wykonywać swój zawód w zgodzie z własnym sumieniem? Realia są trudne.

    Naprzeciw broniącym życia aptekarzom wychodzi Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich Polski. Organizacja kontaktuje farmaceutów z tzw. aptekami pro life, które nie handlują antykoncepcją hormonalną oraz środkami wczesnoporonnymi. Działają one w sposób nieoficjalny. – Na podstawie zgłoszeń, które otrzymujemy, można stwierdzić, że jest więcej chętnych do pracy w takich aptekach niż samych aptek – mówi GN dr Małgorzata Prusak, prezes Stowarzyszenia. Nasza rozmówczyni podkreśla, że dyskusję na temat ewentualnego uwzględnienia tych placówek w ustawodawstwie można jednak odłożyć na później. – W pierwszej kolejności trzeba wprowadzić tzw. klauzulę sumienia dla farmaceutów – dodaje.

    Konstytucja to za mało

    Prawnicy zauważają jednak, że takie prawo już teraz gwarantuje konstytucja. – Klauzula sumienia, czyli sprzeciw sumienia, jest prawem, które przysługuje każdemu człowiekowi bez względu na wykonywany przez niego zawód czy pełnioną funkcję społeczną – mówi GN mec. Jerzy Kwaśniewski z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Podkreśla również, że takie prawo wynika wprost z art. 53 ust. 1 Konstytucji RP, a potwierdza je orzeczenie TK K12/14 z października 2015 roku. Trybunał podkreśla w nim, że każdy ma prawo do sprzeciwu sumienia, który nie musi znajdować potwierdzenia ustawowego. W swoim orzeczeniu TK podkreślił, że zgodnie z prawem można odmówić wykonania obowiązku, powołując się na przekonania naukowe, religijne lub moralne.

    Z tej możliwości korzysta w swojej pracy wielu farmaceutów. – Kiedy przychodzi do mnie klient, który chce kupić taki środek, w delikatny sposób wyjaśniam mu, że ze względu na przekonania nie mogę go sprzedać – mówi GN farmaceutka z woj. śląskiego. Aptekarka rzadko spotyka się z agresywnymi reakcjami. Klienci szanują jej światopogląd, często nawet dziękują za rzetelną informację.

    Konstytucja gwarantuje wolność sumienia, ale ustawa Prawo farmaceutyczne narzuca aptece posiadanie wszystkich produktów leczniczych i wyrobów medycznych, w tym także środków antykoncepcyjnych. Kiedy właściciel apteki nie ma ich w asortymencie, Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny ma prawo do cofnięcia zezwolenia na prowadzenie interesu. – Kiedyś byłem postawiony przed postępowaniem administracyjnym, bo w mojej aptece nie było takich środków – mówi GN farmaceuta z woj. warmińsko-mazurskiego. Dodaje jednak, że wszystko zależy od ludzi piastujących wysokie stanowiska. W tym przypadku sprawa skończyła się dobrze. – Po rozmowie ze mną inspektor umorzył postępowanie – dodaje farmaceuta.

    Wielu kierowników aptek pozwala na to, aby pracownicy nie wydawali niektórych leków ze względu na swoje przekonania. Problemem jest jednak narzucanie im obowiązku kierowania klienta do stanowiska, w którym otrzyma specyfik. – Trybunał uznał za konstytucyjnie niedopuszczalne, by zobowiązywać osobę posługującą się sprzeciwem sumienia do wskazania innego miejsca, gdzie dane świadczenie zostanie wykonane. TK nazwał to przymusem współdziałania w osiąganiu celu niegodziwego – komentuje sprawę mec. Kwaśniewski.

    Przyczyny takiego zachowania kierowników można upatrywać w braku jasnych przepisów regulujących kwestię klauzuli sumienia dla farmaceutów. W rozmowach z GN większość aptekarzy podkreśla, że konstytucja nie wystarcza do ochrony ich przekonań.

    Zwolnieni za poglądy

    – Rzeczywiście, bez ustawowego zabezpieczenia wielu pracodawców próbuje ograniczyć to konstytucyjne prawo. Do Ordo Iuris często zwracają się farmaceuci, którzy spotykają się z wrogością ze strony pracodawcy, kiedy chcą skorzystać z klauzuli sumienia – przyznaje mec. Kwaśniewski.

    Udało nam się dotrzeć do osób, które zostały zwolnione ze względu na swoje przekonania. Farmaceutka z woj. małopolskiego pracuje w zawodzie od 24 lat. Z pracy wyrzucano ją już dwukrotnie. – W obydwu przypadkach właściciele najpierw zgodzili się na to, abym nie sprzedawała środków antykoncepcyjnych. Później zmienili zdanie – opowiada. W rozmowach usłyszała wprost, jaka jest przyczyna utraty zatrudnienia.

    – Cztery lata temu nie wydałam środka wczesnoporonnego Escapelle i pracodawca mnie zwolnił – opowiada farmaceutka z woj. pomorskiego. W jej przypadku bezpośrednią przyczyną utraty pracy była skarga złożona przez klientów. Aptekarka odmówiła wydania „leku” parze, która pokazała jej ważną receptę. – Wyśmiali mnie, a później napisali e -maila do pracodawcy. Następnego dnia dostałam wypowiedzenie – opowiada. Nasza rozmówczyni dalej pracuje w zawodzie, obecnie w małej, prywatnej aptece. Od kierownika ma ciche przyzwolenie na niesprzedawanie antykoncepcji. Właściciel nic jednak o tym nie wie. – Bałabym się jego reakcji – przyznaje kobieta.

    Ofensywa prawna

    – Klauzula na pewno wzmocniłaby nasze prawo do kierowania się w pracy sumieniem. Mają je przecież lekarze i pielęgniarki – mówi dr Prusak. Osobne przepisy mówiące o wolności sumienia farmaceutów uchwaliły m.in. Wielka Brytania i Włochy. W obydwu państwach aptekarz ma prawo uchylić się od sprzedaży środków wczesnoporonnych. Podobnie jest w kilku stanach USA.

    Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich Polski od lat zbiera podpisy w sprawie wprowadzenia podobnych przepisów w Polsce. Dr Prusak przyznaje, że akcja prowadzona na stronie www.sumienie-farm.pl ma jedynie wymiar symboliczny. Propozycje zmian w Prawie farmaceutycznym oraz Ustawie o izbach lekarskich zostaną zgłoszone nie w formie projektu obywatelskiego, ale prawdopodobnie przez sejmową Komisję ds. Petycji (PET) lub dzięki poparciu grupy posłów.

    Postulując uwzględnienie klauzuli sumienia w ustawodawstwie, Stowarzyszenie powołuje się na rezolucję Rady Europy pt. „Prawo do klauzuli sumienia w ramach legalnej opieki medycznej”. Dokument mówi nie tylko o prawie do sprzeciwu sumienia dla każdego obywatela, ale również jednostki organizacyjnej, w której imieniu wypowiadają się przecież konkretne osoby.

    W walkę o prawa farmaceutów włączyła się także Konfederacja Kobiet RP. Na swojej stronie internetowej zbiera podpisy pod petycją „Potrzebujemy lekarzy sumienia!”. Organizacja oczekuje zmian w Prawie farmaceutycznym. – W art. 96 tej ustawy wymieniono przypadki, w których osoba pracująca w aptece ma prawo nie wydać preparatu. Warto byłoby dodać, że może to zrobić także wtedy, kiedy wydanie produktu jest niezgodne z jej sumieniem – mówi GN Małgorzata Owczarska, prezes organizacji. Wyjątkiem byłyby przypadki, kiedy niesprzedanie preparatu wiązałoby się z niebezpieczeństwem utraty zdrowia lub życia. 

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Reklama

    • Gość
      23.05.2017 20:19
      Zaraz im sumienie nie pozwoli też sprzedaży środków antykoncepcyjnych.... Czekam aż wegetarianie zatrudnią się w mięsnym i ogłoszą światu, że w ramach swojego sumienia nie będą sprzedawać mięsa. Natychmiast jak PiS zrobi tą durną poprawkę w prawie farmaceutycznym przestanę na nich głosować i przesunę swój głoś na Kukiza.
    • Gość
      23.05.2017 23:08
      "Ich zdaniem, dopóki rządzi PiS..." - wierzący jeszcze teraz w dobrą zmianę, po ponad półtorarocznym konserwowaniu stanu prawnego zastanego po grzesznych poprzednikach, a szczególnie po afroncie TVP wobec Naszego Dziennika, sa niczym ci więzieni na Kołymie czy Magadanie komuniści, wciąż ufający Partii
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół