• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Biologia bez antykoncepcji! Zgroza!

    Franciszek Kucharczak Franciszek Kucharczak

    dodane 07.02.2017 13:17

    Wiedzieli państwo, że wraz z wiedzą o rozrodczości człowieka małolatom wciska się ofertę przemysłu gumowego i pigułkowego?

    „Nowa szkoła dzieci nie nauczy” – głosi duży tytuł na pierwszej stronie „Wyborczej”. Pod spodem tłustym drukiem wykaz rzeczy, których w programie nie będzie: „Biologia bez antykoncepcji, matematyka bez funkcji, a chemia bez izotopów…” – i coś tam jeszcze o „zapaści czytelnictwa”, jaka przydarzy się małolatom po reformie edukacji (tak jakby teraz czytały coś poza tym, co wyświetla się na ekranie smartfona).

    Ja tam nie wiem, czy szkoła w nowej wersji nauczy czy nie nauczy, ale hasło „biologia bez antykoncepcji” daje nadzieję, że nauczy lepiej niż dotychczas.

    To przecież chyba dobrze, że wywalą antykoncepcję z biologii, no nie? Bo, po prawdzie, co środki antykoncepcyjne mają wspólnego z biologią? Chyba tyle, ile nauka o rodzajach bomb lotniczych ma wspólnego z architekturą. No, związek jakiś jest, to fakt, ale na zasadzie przeciwieństw. Czy to normalna praktyka, żeby ucząc o czymś twórczym, uczyć od razu o sposobach zapobiegania temu albo wręcz niszczenia tego?

    To oczywiste, że na biologii uczeń dowiaduje się o rozrodczości człowieka, ale z jakiej racji wciska mu się od razu ofertę przemysłu gumowego i pigułkowego? To nie jest żadna biologia, jeśli już to antybiologia. To tak, jakby w szkole rolniczej uczyli takiego orania, nawożenia i siania, żeby nic z tego nie urosło. Już widzę temat takiej lekcji: „Sposoby zabezpieczania się przed plonem”. Albo: „Jak zatkać siewnik, żeby nasiona nie wpadały w glebę”. Lub też: „Metody wyjałowienia roli”.

    Głupie, prawda? Ale, przepraszam, antykoncepcja jest mądrzejsza? Przeciwnie – jest jeszcze głupsza, a przy tym bardziej niszcząca dla indywidualnego człowieka i ostatecznie dla całej ludzkości.

    Ludzie się, owszem, przyzwyczaili, że antykoncepcja to osiągnięcie cywilizacyjne, ale jest dokładnie przeciwnie: właśnie ona stworzyła antykulturę użycia i kult bezpłodności. To gloryfikacja pustej przyjemności, bo wypreparowanej z celowości. To najprostszy sposób nauczenia ludzi hedonizmu i braku odpowiedzialności za swoje zachowania seksualne. Choć się o antykoncepcji uczy na biologii, to nie ma nic wspólnego z biologią, podobnie jak nie ma związku z leczeniem, choć się ją sprzedaje w aptekach.

    Przyznam, że nawet nie wiedziałem o tym, że w programie biologii znalazła się antykoncepcja. Przed napisaniem tego tekstu zapytałem więc o to doświadczoną nauczycielkę biologii, która to potwierdziła. I przyznała, że z biologią nie ma to związku.

    Jak widać, przynajmniej w tej dziedzinie reforma edukacji jest konieczna.

    «« | « | 1 | » | »»

    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Gość
      09.02.2017 08:42
      Panie Redaktorze, to ja bardzo chciałbym aby w takim razie Kościół w końcu poważnie potraktował nauczanie o seksie. Jak do tej pory widzę raczej strach przed tym tematem i jedyne na co stać przedstawicieli Kościoła to biadolenie, straszenie, grożenie i zakazywanie... jeśli nie "macie jaj" aby w poważny sposób pokazać ludziom alternatywę to proszę przynajmniej zachować milczenie
    • Gość
      09.02.2017 09:43
      proponuję aby do każdego wydania GW były dołączane "gumki" w ten sposób przez nich oceniany za naturalny i pożądany głupota sama przestanie się rozmnażać i rozpowszechniać.
    • Gość
      09.02.2017 15:50
      Może to będzie ciekawą ofertą dla tych, którym brakuje oferty nauczania Kościoła o człowieku, w tym o seksie: http://www.centrumjp2.pl/wikijp2/index.php?title=M%C4%99%C5%BCczyzn%C4%85_i_niewiast%C4%85_stworzy%C5%82_ich . CMJP2, które nie jest instytucją Kościoła, oferuje też ten program warsztatów oparty o nauczanie św. JP2: http://www.centrumjp2.pl/en/jp2-online/ .
    • Gość
      22.02.2017 02:34
      Kosciol zawsze szedl wolniej i przez wiele lat wciskal nam ,ze ziemia jest w centrum wszechswiata,a dzielo Kopernika znajdowalo sie na indeksie ksiag zakazanych,zatem w temacie antykoncepcji tez bedzie potrzebowal kilkuset lat,zeby sie z tym oswoic.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół