• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Ale to głupie!

    Tomasz Rożek

    |

    GN 45/2016

    dodane 03.11.2016 00:00

    Głupota dla każdego z nas może znaczyć co innego. Dla jednych głupie jest skakanie na spadochronie, dla innych – chodzenie na wysokich szpilkach. Niektórzy głupie rzeczy robią przez przypadek czy nieuwagę, ale są i tacy, którzy w chwili robienia głupot są po prostu niedojrzali. Co z tym wszystkim wspólnego ma mózg?

    Ten artykuł będzie o irracjonalności ludzkiego mózgu. O czymś, co wydaje się przeczyć jego doskonałej budowie. Irracjonalności wstydzimy się, bo traktujemy ją jak słabość. W największym skrócie mówiąc, irracjonalność jawi nam się jako błąd, niedoskonałość naszego „oprogramowania”. Mamy co prawda najbardziej niesamowite „urządzenie” w całym wszechświecie, czyli mózg, ale i on czasami się zacina. I stąd właśnie irracjonalność – myśli pewnie wielu z nas. Ale na dokładnie to samo można spojrzeć diametralnie inaczej. Może irracjonalność to nie efekt błędu w oprogramowaniu, tylko dowód na to, że to oprogramowanie jest kosmicznie skomplikowane? Gdyby tak spojrzeć na nasze mózgi, irracjonalność byłaby raczej funkcją człowieczeństwa. Teraz pozostaje tylko odpowiedzieć na kilka zasadniczych pytań. Po co nam ta irracjonalność? Czy ona nam się może do czegoś przydać? Czy w skali jednostki albo całego gatunku coś nam daje? Pytania proste, ale odpowiedzi nie znamy. Możemy jedynie przypuszczać.

    Irracjonalność jest w intuicji?

    Zanim jednak o irracjonalności, najpierw kilka słów o intuicji. Nie bardzo wiadomo, jak ją zdefiniować, ale intuicja nam podpowiada, że działa ona jak nasz szybki doradca. Nie tyle podejmuje za nas decyzje, ile raczej podpowiada naszej świadomości argumenty. Te oczywiście mogłyby pojawić się same, ale być może ich znalezienie zajęłoby trochę czasu. Mogłoby się okazać, że tego czasu zabraknie. Dość często musimy przecież podjąć decyzję natychmiast, np. gdy ktoś biegnie w naszym kierunku (to wróg czy przyjaciel?) lub rozpoczynamy z kimś znajomość (i musimy ocenić, czy to osoba godna zaufania). Intuicja i wyuczone nawyki podpowiadają nam silne skręcenie kierownicy, gdy widzimy przed maską samochodu jakąś przeszkodę, mimo tego, że często kończy się to dla nas źle (intuicja nie podpowiada, by przed skrętem sprawdzić w lusterkach wstecznych, czy ktoś jedzie sąsiednim pasem. Intuicja jest tak sugestywna, że nie sposób jej nie uwierzyć, ale po czasie często wychodzi na nieracjonalnego doradcę. Ale tutaj wpadamy w pułapkę. No bo skoro intuicja jest w mózgu, to działa ona wbrew świadomości czy ją wspiera? – Wszystko, co naukowe, do końca XX w. było pragmatycznie racjonalne, wszystko można było wyartykułować za pomocą słów. Więcej, to właśnie werbalizacja pojęcia była w pewnym sensie kryterium naukowości – powiedział mi kiedyś prof. Rafał Ohme, neuropsycholog zajmujący się problemem podświadomości. – W naukowości do niedawna nie mieściły się rzeczy, które arbitralnie uznawaliśmy za irracjonalne, te, których nie da się logicznie wytłumaczyć. Tak jak kiedyś, na „logikę”, nie można było zrozumieć, o co chodzi Einsteinowi. Nieświadomością nauka zaczęła się zajmować dopiero sto lat temu. Mam na myśli lekceważone w wielu kręgach – trochę na życzenie samego autora – prace Zygmunta Freuda. Teraz nauka zaczęła się zajmować nieświadomością po raz kolejny. Te studia, w przeciwieństwie do Freudowskich, są wspierane nie przez pojedyncze studia przypadków, tylko przez odkrycia neuronauki i psychologii – dodaje Ohme.

    Garnitur w bajorze

    Nie wiem, co na to neuronauka, ale spójrzmy na jeden konkretny przykład. W książce (i filmie) „Noce i dnie” pojawia się bardzo barwna scena, w której Józef Toliboski w białym garniturze wchodzi po pas do jeziora po to tylko, by zebrać nenufary i podarować je wybrance swojego serca (Barbarze, później żonie Niechcica). Nie bez znaczenia jest fakt, że scenę obserwuje dość spora grupa gapiów. Scena jest wręcz kultowa (została zresztą uznana za najbardziej romantyczną scenę polskiego kina) i pokazuje, do czego zdolne jest silne uczucie mężczyzny do kobiety. Ukochana (każda na świecie) niewątpliwie zapamięta to wydarzenie do końca życia. Jak je zinterpretuje? Jako dowód miłości, poświęcenia, ogromnej determinacji i przede wszystkim fantazji. A teraz wyobraźmy sobie dokładnie tę samą scenę, ale kilka lat po ślubie. Wyobraźmy sobie męża, który w białym garniturze, pranym i prasowanym przez żonę, wchodzi po pas do jeziora po to tylko, by zebrać kwiaty do bukietu. Statystyczna żona to wydarzenie także zapamięta na długo. Ale raczej nie jako coś romantycznego, tylko jako wyraz lekceważenia i braku szacunku do jej pracy. Ta sama scena, ale dwie skrajnie różne interpretacje i reakcje. Z zewnątrz opisywane reakcje wydają się irracjonalne i głupie, ale w środku (w głowie narzeczonej/żony) są wręcz oczywiste. A wszystko dlatego, że intuicja podpowiada, że mężczyzna, który publicznie wskakuje do jeziora po kwiaty, żywi szczere uczucia. Ale mąż, który robi to samo kilka lat później, raczej się wygłupia.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    • Gość
      04.12.2016 12:58
      Z irracjonalnością jest jak z mutacjami w biologii, są konieczne dla rozwoju, ale jak jest ich za dużo do nowotwór pewny! Próby rozważań problemów poza granicami racjonalności jak najbardziej OK, ale tylko wtedy, gdy rozważania te mają na celu doprowadzenie nas do nowej "racjonalności". Mam tu na myśli odkrycie czegoś nowego, nieistniejącego lub lepszego. Stałe błąkanie się w "oparach" irracjonalności" jest ... (w miejsce ... wstaw swoje słowo).
    • Gośćrtyu
      06.12.2016 21:25
      Chyba chodzi o skakanie ze spadochronem a nie na spadochronie. Chociaż oczywiście można to robić, ale najpierw trzeba go rozłożyć na ziemi. Podobny błąd jest w pacierzu nie powinno być: "...teraz i w godzinę śmierci naszej..." Lecz: "...teraz i w godzinie śmierci naszej..." Z tekstu pierwszego, błędnego wynika, że nasza śmierć trwać będzie 1 godzinę a przecież tego nie wiemy jak długo będziemy umierać.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół