• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Pilot o wczorajszym locie z papieżem: Było super!

    Jarosław Dudała Jarosław Dudała

    dodane 01.08.2016 12:52

    Było super, lot minął bardzo ciekawie - tak wczorajszą podróż z papieżem Franciszkiem wspomina pilot "papieskiego" dreamlinera LOT-u Jerzy Makula. Wielokrotny mistrz świata w akrobacji szybowcowej opowiada m.in. o tym, jak oszczędził papieżowi turbulencji.

    - Po starcie zrobiliśmy małą niespodziankę - powiedział serwisowi gosc.pl kpt. Makula. Boeing na wysokości niespełna kilometra przeleciał nad Krakowem tak, by pasażerowie mogli podziwiać Wawel, Błonia i Campus Misericordiae w Brzegach. Później maszyna, zamiast w stronę Rzymu, skierowała się bardziej na północny zachód. Leciał nad Jasną Górę? Nie! - Chodziło o to, by ominąć szczyty cumulonimbusów i uniknąć turbulencji - wyjaśnił nam kapitan.

    - Myślę, że papież był bardzo zadowolony, bo na koniec przyszedł do nas podziękować - powiedział nam Jerzy Makula.

    Wyjaśnił też, dlaczego zrobił małą pętlę w okolicach austriackiego Grazu. Może chciał pokazać  papieżowi Alpy? - zastanawiali się internauci, śledzący lot za pomocą serwisu Flightradar24.com. Otóż nie - chodziło o to, by nieco wydłużyć lot, tak by móc dokończyć konferencję prasową Franciszka na pokładzie samolotu. - Ojciec Święty rozmawia szczerze i długo - zauważył kpt. Makula.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Fryderyk
      01.08.2016 14:53
      Gdyby kapitanem tupolewa 10.04.2010 r. był Pan Jerzy Makula żyłoby do nadal 96 ludzi (o ile ktoś by w międzyczasie nie zszedł śmiercią naturalną).
    • hub381
      01.08.2016 20:57

      Takie gdybanie.Jak by babcia miała wąsy to była dziadkiem....
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół