• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Jezus Milatyński

    ks. Jacek Waligóra

    dodane 01.07.2016 09:40

    Sanktuarium Pana Jezusa Milatyńskiego w kościele parafialnym w Kamionce Buskiej.

    Kościół w Kamionce Kościół w Kamionce ks. Wiktor Stachów

    Początki kultu Pana Jezusa Milatyńskiego sięgają XVII wieku. Namalowany został przez nieznanego włoskiego malarza. Od 1745 roku, po cudownym uzdrowieniu syna właścicieli obrazu, został wystawiony do publicznej czci w kaplicy dworskiej w Nowym Stawie. W 1747 roku obraz, na polecenie arcybiskupa lwowskiego, został przeniesiony do pobliskiego kościoła w Milatynie Nowym, gdzie posługiwali oo. karmelici.

    Wnętrze kościoła w Kamionce - widok na ołtarz Wnętrze kościoła w Kamionce - widok na ołtarz ks. Wiktor Stachów Ponieważ do łaskami słynącego obrazu przybywało coraz więcej pielgrzymów, w latach 1771 – 1791 wybudowano nowy kościół. W 1788 roku, w wyniku reformy józefińskiej, klasztor opuszczają oo. karmelici, a opiekę nad kościołem przejmują księża diecezjalni. W XIX wieku przez krótki okres opiekę nad kościołem sprawowali oo. jezuici. W 1906 roku abp Józef Bilczewski przekazał kościół Księżom Misjonarzom  św. Wincentego a Paulo. Do wybuchu II wojny światowej kościół w Milatynie z cudownym obrazem był miejscem licznych pielgrzymek. Główne uroczystości odpustowe odbywały się 14 września. Przybywało wtedy do Milatyna kilka tysięcy wiernych. Po zakończeniu II wojny światowej obraz początkowo zakopano, następnie przewieziono do Lwowa. Księża Misjonarze, opuszczając archidiecezję lwowską, zabrali obraz Pana Jezusa Milatyńskiego. Początkowo obraz znajdował się w Krakowie, w klasztorze na Stradomiu. W latach 70-tych XX wieku obraz został wystawiony do publicznej czci w kościele ks. misjonarzy w Krakowie przy ul. Św. Filipa. Oryginał znajduje się tam do dzisiaj. Wizerunek Pana Jezusa Milatyńskiego w kościele w Kamionce Wizerunek Pana Jezusa Milatyńskiego w kościele w Kamionce M. Pabis

    W archidiecezji lwowskiej nie zapomniano o cudownym obrazie. Po odrodzeniu archidiecezji lwowskiej starano się o zwrot kościoła w Milatynie. Niestety kościół został przekazany wiernym cerkwi prawosławnej.  W 1993 roku, w kaplicy w Streptowie (nieopodal Milatyna) została wystawiona kopia cudownego obrazu. Ponieważ jest to kaplica cmentarna o niewielkich wymiarach, podjęto decyzję o przeniesieniu obrazu do kościoła parafialnego w Kamionce Buskiej (przed wojną: Kamionka Strumiłowa). Świątynia została ogłoszona sanktuarium Pana Jezusa Milatyńskiego. W 1997 roku abp Marian Jaworski nałożył na obraz korony pobłogosławione przez papieża Jana Pawła II.

    Fasada kościoła w Kamionce Fasada kościoła w Kamionce ks. Wiktor Stachów Warto zwrócić uwagę, że Pan Jezus Milatyński odbiera cześć:
    - w Krakowie, kościół przy ul. Św. Filipa (oryginalny obraz)
    - w Kamionce Buskiej (kopia obrazu)
    - w Milatynie (kopia obrazu, czczona przez wiernych cerkwi prawosławnej)

    Kustosz sanktuarium +38 098 75 77 477

    Wcześniejsze teksty cyklu:

    Autor tekstu, ks. dr Jacek Waligóra, jest dyrektorem Wydziału Duszpasterstwa Dorosłych Kurii Metropolitalnej we Lwowie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Wojtek Busk
      01.07.2016 11:33

      Bardzo proszę o skorygowanie błędu związanego z błędną nazwą Kamionka Buzka. Oczywiście chodzi o Kamionkę Buską dawniej Strumiłową, leżącą nieopodal miasta Buska. W historii miasta Busk i Kamionka na przemian rywalizowały o większe znaczenie w regionie. W okresie międzywojnia to Kamionka Strumiłowa była miastem powiatowym.


      Nowy Milatyn graniczy bezpośrednio z Buskiem. Kult Jezusa Miłosiernego Konającego na Krzyżu na Kresach był szeroko rozpowszechniony.

      Było to pierwsze po Podkamieniu sanktuarium pielgrzymkowe. Ciekawe właśnie jest to, że nie było związane z kultem maryjnym.


      Tuż obok milatyńskiego sanktuarium mieściła się spora karczma służąca pielgrzymom. Nieopodal biło źródło wody, które pielgrzymi uznawali za posiadające moc uzdrawiania. Źródło to bije do dzisiaj, ale jest to teren już zapomniany i zdewastowany.


      Sam obraz ma ciekawy wygląd. Bierze się on stąd, że wizerunek Jezusa Konającego obmywano czerwonym winem, które dawano do picia chorym.


      Po „pomarańczowej rewolucji” kościół w Nowym Milatynie przekazano prawosławnym. Kardynał Jaworski przeniósł kult Jezusa Milatyńskiego do Kamionki Buskiej. Tam znajduje się kopia obrazu. Chociaż w obecnie prawosławnym kościele w Nowym Milatynie też znajduje się kopia tego wizerunku.


      Oryginał czczonego w Nowym Milatynie obrazu znajduje się w Krakowie w kościele Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo na ul. św. Filipa, tuż za słynnym targiem na Starym Kleparzu.


      Prawdopodobnie ten obraz też jest kopią. Z tego co słyszałem oryginał pozostał w rękach właścicieli. W czasie II wś. zaginął ostatecznie w powstaniu warszawskim.


      Chciałbym tu mocno zaznaczyć, że w świadomości moich bliskich wizerunek , ale też ich znajomych wizerunek Jezusa Milatyńskiego był ściśle związany z Miłosierdziem Bożym.


      Pozdrawiam i zapraszam www.busk.pl

    • ks. Jacek
      01.07.2016 13:11
      Do - Wojciech Busk
      Jeśli przyjąć, że drugi człon nazwy pochodzi od Buska to wtedy tak będzie - Kamionka Buska
      Jeśli natomiast w tłumaczeniu dzisiejszej nazwy odwołuje się do rzeki która przepływa obok Kamionki czyli Bug to jest Kamionka Buzka albo Kamionka Bużańska.
      Tak czy inaczej - Buzka czy Buska - Pan Jezus Milatyński zaprasza!

      Natomiast jeśli chodzi o "pomarańczową rewolucję" to ta rozpoczęła się w listopadzie 2004 roku, a kościół w Milatynie w tym czasie - już od 15 lat był używany przez Cerkiew Prawosławną.

      Informacja o oryginale spalonym w Powstaniu Warszawskim dość często pojawia się na stronach internetowych. Gdyby właściciele obrazu - Sobieszczańscy zachowali oryginał - okazało by się to nieposłuszeństwem wobec decyzji Arcybiskupa, żeby obraz przekazać do kościoła karmelitów w Milatynie. Z drugiej jednak strony, gdyby tak się jednak stało - to świadectwo, i tu posłużę się słowami z Dzienniczka s. Faustyny - "nie w pędzlu i farbie wielkość tego obrazu"
    • Barbara Stachowicz
      07.01.2017 00:57
      Teraz możnaby bylo odzyskać Kościół w Milatynie Nowym. Z tego, co sie pytalam, bardzo rzadko odbywają tam się służby (msze cerkiewne). Moj Tato urodził się w Milatynie i Przodkowie. Mój 2*praDziadek Michał Lewicki był tam organista i nauczycielem szkoły parafialnej.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół