TK: Głosy krytyków zaskarżonej nowelizacji

dodane 08.03.2016 14:44

PAP |

Trybunał Konstytucyjny w 12-osobowym składzie rozpoczął we wtorek badanie skarg grup posłów, I prezes SN, RPO i KRS na nowelizację ustawy o TK. Nie odroczono posiedzenia - o co wnosił prokurator generalny. Jego reprezentant, ani przedstawiciele Sejmu i Rządu nie uczestniczą w rozprawie.

TK: Głosy krytyków zaskarżonej nowelizacji   Paweł Supernak /pap Radca prawny Małgorzata Wrzołek-Romańczuk reprezentowała Sad Najwyższy

O odroczenie sprawy o co najmniej o 14 dni wniósł do TK w piątek prokurator generalny Zbigniew Ziobro, bo - jak napisał - chce się przygotować do sprawy. Autorzy skarg byli przeciwni odroczeniu postępowania.

Uzasadniając oddalenie wniosku PG, prezes TK Andrzej Rzepliński powiedział, że odroczenie następuje "z ważnej przyczyny", a według TK taka przyczyna nie zachodzi w tym przypadku. "Zmiana na stanowisku Prokuratora Generalnego nie wpływa na pozycję tego organu w postępowaniu przed TK, co wynika z zasady ciągłości działania zasady państwa" - dodał prezes TK, przypominając, że według prawa w rozprawie TK w pełnym składzie "uczestniczy osobiście Prokurator Generalny lub jeden z jego zastępców". Według TK "zastępca Prokuratora Generalnego jest przygotowany, nawet jeśli nie podtrzymuje stanowiska z lutego".

Przepisy nowelizacji są dysfunkcjonalne i paraliżują pracę TK - mówiła w imieniu I prezes SN mec. Małgorzata Wrzołek-Romańczuk. "Po raz kolejny w rozprawie przed TK pojawia się problem uchwalania ustawy bez konsultacji i możliwości wypowiedzenia organów uprawnionych, (...) a także naruszenia zasady trzech czytań" - wyliczała. SN uznaje, że wprowadzenie zasad orzekania przed TK takich, jak przewidziano w nowelizacji, "rujnuje w sposób ewidentny dostęp do sądu i rodzi niebezpieczeństwo występowania zainteresowanych osób z roszczeniami odszkodowawczymi z tytułu przewlekłości rozmaitych postepowań, w których są stronami".

Nowelizacja stanowi m.in., że TK co do zasady orzeka o konstytucyjności aktów normatywnych w pełnym składzie co najmniej 13 spośród 15 sędziów TK (wcześniej pełny skład to co najmniej dziewięciu sędziów). Orzeczenia pełnego składu mają zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak wcześniej - zwykłą. Terminy rozpatrywania wniosków mają być wyznaczane w TK według kolejności wpływu. "Wszystko to sprawi, że praca TK zostanie, gdyby taka regulacja miała się ostać, nie tylko spowolniona, ale sparaliżowana" - oceniła Wrzołek-Romańczuk. Dodała, że przepisy nowelizacji w związku z tym "próbują normować tryb postępowania przed TK w sposób rażąco dysfunkcjonalny"

"Ta pseudonaprawcza ustawa niczego nie naprawia, a jedynie uniemożliwia Trybunałowi Konstytucyjnemu badanie ustaw obecnej większości parlamentarnej" - mówił w imieniu grupy posłów Borys Budka (PO). Przyłączając się do argumentów przedmówczyni, Budka podkreślił, że Trybunał musi mieć swobodę ustalania kolejności rozpoznawania spraw. "Sędziowie Trybunału są niezawiśli i podlegają tylko konstytucji. Gdyby przyjąć inne rozumowanie, to ustawodawca mógłby dokonać zmiany ustrojowej, nawet nie zmieniając konstytucji. W tej niekonstytucyjnej w całości ustawie obecna większość parlamentarna przyjęła rozwiązania mające na celu paraliż Trybunału. Gdyby przyjąć zasadę zapisaną w tej ustawie o rozpoznawaniu przez TK spraw według kolejności wpływu, to Trybunał mógłby nawet nie rozpoznać żadnej skargi na ustawy uchwalone w tej kadencji. Co, gdyby grupa posłów większości rządzącej wniosła sto skarg na ustawy sprzed 20 lat? Musiałyby zostać rozpoznane wcześniej niż skargi na ustawy obecnie uchwalone" - mówił.

Dzisiejszy spór nie jest sporem, jak ma wyglądać praca TK. Ma on odpowiedzieć na pytanie, czy większość parlamentarna ma prawo zwykłymi ustawami naruszać konstytucję - powiedział Budka.

Po raz pierwszy w historii Polski partia, która zdobyła w wyborach większość parlamentarną, przyznaje sobie prawo do tego, by być większością konstytucyjną i dąży do sparaliżowania prac jednego z ostatnich niezależnych, centralnych organów państwa - mówiła w TK posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz, występując razem z Eugeniuszem Kłopotkiem (PSL) w imieniu drugiej grupy posłów-autorów skargi. Dodała, że głosami partii rządzącej nowelizacja pozbawia TK możliwości wykonywania konstytucyjnie przyznanych zadań, a nas obywateli pozbawia strażnika naszych fundamentalnych praw. "Ta ustawa czyni konstytucję niewolnikiem sejmowej większości" - powiedziała.

Kłopotek powiedział, że w poprzedniej kadencji większość parlamentarna "popełniła błąd". "Z nadgorliwości, może z pazerności, wybierając nie trzech a pięciu sędziów Trybunału". "Jeżeli wówczas większość parlamentarna popełniła wykroczenia, to nie można pozwalać na to, by skutki tego wykroczenia naprawiać przestępstwem na konstytucji; a tego dopuściła się obecna większość parlamentarna" - mówił. Uznał, że propozycje kompromisu, polegające na tym, by opozycja zgłaszała ośmiu, a większość rządząca siedmiu sędziów "świadczą o jednym: o braku szacunku do jednego z najważniejszych organów w Polsce. Dają sygnał, że będziemy wybierać partyjnie, funkcjonariuszy partyjnych, a nie niezawisłych sędziów" - mówił.

Według RPO Adama Bodnara po raz pierwszy w historii TK jest zmuszony orzekać na podstawie konstytucji i w sprawie ustawy, która zmierza do jego paraliżu. Podkreślił, że zmiany konstytucyjne mogą być uchwalane jedynie wtedy, gdy ma się większość konstytucyjną w parlamencie oraz w odpowiednim trybie. "Ta nowela jest faktyczną zmianą konstytucji, jeśli chodzi o konsekwencje działania TK" - ocenił, wymieniając nakazy: orzekania co do zasady w składzie 13 sędziów i przy większości 2/3 głosów, w kolejności wpływu oraz długich terminów na rozpatrzenie sprawy. Jego zdaniem znacząco wydłuży to badanie spraw, a większość 2/3 głosów jest "sprzeczna z konstytucją, która nie przewiduje takiej większości".

"To historyczna rozprawa. (...) TK przetrwa, ale pozostaje pytanie, czy będzie to ten sam TK, czy będzie to organ czysto dekoracyjny" - pytał Bodnar. Przypomniał, że zapewnienie praw i wolności człowieka i obywatela jest obowiązkiem państwa, a konstytucja jest po to, "by je na zawsze zagwarantować". W jego ocenie, właśnie TK jest gwarancją realnej ochrony praw i wolności. "Bez tego prawa te będą na łasce lub niełasce większości parlamentarnej" - dodał. "Tymczasem Sejm dąży do pozbawienia obywateli podstawowego instrumentu ochrony ich praw lub też uczynienia go nieprzewidywanym" - oświadczył.

Nowelizacja ustawy o TK narusza zasadę niezależności Trybunału i ogranicza prawo obywateli do sądu w tym wymiarze, który oznacza prawo do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki - wskazała w imieniu Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Katarzyna Gonera. "Sprawne funkcjonowanie sądu konstytucyjnego ma doniosłe znaczenie dla obywatela, gdy na przykład z pytaniem prawnym do Trybunału występuje sąd, a od wyroku TK zależy rozstrzygnięcie tej sprawy sądowej, dlatego sprawność działania Trybunału Konstytucyjnego jest niezwykle doniosła" - podkreśliła.

Gonera wskazała też na przepisy noweli mówiące, iż Zgromadzenie Ogólne TK nie będzie już stwierdzać wygaśnięcia mandatu sędziego, lecz przygotowywać dla Sejmu wniosek o jego złożenie "w szczególnie rażących przypadkach"; postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego TK można będzie wszczynać także na wniosek prezydenta lub ministra sprawiedliwości. W ocenie KRS konstytucję naruszył również tryb prac nad nowelizacją w parlamencie. Rada wskazała także, że gdyby TK miał przy badaniu tej nowelizacji stosować się do jej zapisów, to rozpoznanie skarg prawdopodobnie mogłoby w ogóle okazać się niemożliwe.

W TK nie stawił się nikt z Sejmu, Rady Ministrów i Prokuratora Generalnego. Według nich sprawa powinna być rozpoznana - tak jak przewiduje nowela - w składzie 13-osobowym oraz według kolejności wpływu. TK oddalił wniosek prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry o odroczenie rozprawy. Fakt, że Trybunał Konstytucyjny bada nowelizację ustawy o TK w składzie 12-osobowym, zamiast co najmniej 13-osobowym, oznacza, że orzeczenie Trybunału będzie nieważne - uważa PiS. Poseł PiS Marek Ast mówił dziennikarzom w Sejmie o "nielegalnych" działaniach Trybunału.

Nowelizacja została uchwalona - przy sprzeciwie opozycji - przez Sejm 22 grudnia 2015 r. Senat nie wniósł do niej poprawek. Prezydent Andrzej Duda podpisał ją 28 grudnia 2015 r. Jeszcze tego samego dnia ustawę opublikowano i - z uwagi na brak vacatio legis - tym samym weszła ona w życie.

Nowela stanowi m.in., że TK co do zasady orzeka o konstytucyjności aktów normatywnych w pełnym składzie co najmniej 13 spośród 15 sędziów TK (wcześniej pełny skład to co najmniej 9 sędziów). Orzeczenia pełnego składu mają zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak wcześniej - zwykłą. W składzie 7 sędziów będą badane skargi konstytucyjne, pytania prawne sądów oraz sprawy zgodności ustaw z umowami międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała zgody ustawy. Terminy rozpatrywania wniosków mają być wyznaczane w TK według kolejności wpływu.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | PAP, PRAWO, TK

Zobacz

Przeczytaj komentarze | 22 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 velario 09.03.2016 16:09
@_jasiek:
1. to, co Pan nazywa poczuciem wyższości, jest tylko świadomością, że - inaczej niż inni - nie czerpię wiedzy wyłącznie z partyjnych agitek. Mamy Rok Miłosierdzia, a jeden z czynów miłosierdzia względem duszy to "nieumiejętnych pouczać". To samo w stosunku do Pana robi zresztą tyrf, warto uważnie przeczytać jego posty.

2. Podejrzewanie wszystkich, którzy się z Panem nie zgadzają, że są urzędnikami z nadania poprzedniej ekipy, zdradza myślenie urojeniowe, ale też i dość silną traumę. Współczuję więc i życzę, by póki PiS rządzi, znalazł też i Panu jakieś intratne stanowisko. Mi ono było i jest nadal niepotrzebne.

3. W dyskusjach na forach internetowych (także na gosc.pl) formuła zwracania się użytkowników do siebie bezpośrednio jest ogólnie przyjęta. Tym niemniej przepraszam, że nie zauważyłem, że Pan tego nie akceptuje.
Plusów: 1 Artois 09.03.2016 10:46
Niezalogowany użytkownik Wiem, że Nowoczesna i paniusie od Petru to intelektualny dramat obraz nędzy intelektualnej wyższych szkół z egzaminami w formie testów i powszechnego haniebnego procederu ściągania. Pani poseł jest tego klinicznym przykładem bo jak inaczej można przejść przez 2 rok i dalej studiów prawa i twierdzić że Trybunał Konstytucyjny jest jednym z centralnych organów władzy i to na rozprawie przed sądem!!!!!! Dno! @MarianNowak. Co to znaczy dysfunkcjonalność przepisów ustawy? Proszę nie przytaczać sformułowań paraprawniczych rodem z notatnika gminnego kauzyperdy. To nie ma nic wspólnego ze zgodnością z ustawą zasadniczą, kwestia techniczna a nie prawa. TK może wreszcie zacznie sądzić jak każdy inny sąd a nie być sądem ad hoc. A sędziowie zamiast spędzać czas na chałturach na zlecenia albo na swoich zamiejskich posiadłościach wezmą się do pracy a nie będą pobierać kilka średnich krajowych za nic nie robienie i często skandaliczne wyroki - np: w sprawie lustracji, OFE, podatku dochodowego itd...
Plusów: 1 _jasiek 09.03.2016 09:16
@Andrzej 08.03.2016 21:31 --- dla symetrii --- jest Pan typowym przedstawicielem sierotek po byłej pamięci Mumii Mądrości.
Plusów: 1 _jasiek 09.03.2016 09:04
Dziękuje za wyrazy uznania i dowody bezsilności waszej opcji.

wszystkie komentarze >