A swoi Go nie przyjęli


A swoi Go nie przyjęli


ks. Zbigniew Niemirski


GN 05/2016 |

Prorok to osoba obdarzona niezwykłymi darami Pana Boga. 


To człowiek widzący i rozumiejący więcej i dalej niż jego otoczenie. Nic, tylko słuchać, podziwiać i posłuchać. Wbrew takim ocenom stają biblijne relacje. Prorocy w swych orędziach wzywali do radykalnych nawróceń i totalnych przemian w życiu indywidualnym i społecznym. To nie było łatwe, dlatego prorocy stawali się nie tyle przewodnikami, ile znakami sprzeciwu, i to tak zdecydowanego, że po wiekach Pan Jezus wypowie skargę: „Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani”. Szczepan, pierwszy męczennik Kościoła, w swej mowie przed kamienowaniem zapyta swych prześladowców: „Którego z proroków nie prześladowali wasi ojcowie?”.



Takiego bolesnego odrzucenia i niezrozumienia ze strony swych współczesnych doświadczył także Jeremiasz, prorok okresu poprzedzającego niewolę babilońską na przełomie VII i VI w. przed Chr. Pan Bóg wybrał go, „zanim został ukształtowany w łonie matki”, i przeznaczył mu rolę „twierdzy warownej” oraz „muru spiżowego”. Prorok opierał się, nie był tak otwarty na Boże wezwanie jak choćby Izajasz. Ale przecież nie potrafił stłumić w sobie głosu powołania. Opowie o tym w swych prorockich skargach zapisanych w biblijnej księdze. 
Jeremiasz przez lata będzie nosił w sobie ogromne napięcie między miłością do swego narodu a świadomością, że ten lud w rozporządzeniach Opatrzności staje przed rzeczywistością sprawiedliwej kary za swą niewierność Bogu. Rodacy odrzucą proroka. Jego ziomkowie z Anatot niedaleko Jerozolimy, gdzie się urodził, planowali wręcz jego śmierć. Odwrócili się od niego także jego krewni. W samej Jerozolimie zostanie oskarżony o zdradę. Będzie nosił upokarzające jarzmo i zostanie skazany na śmierć poprzez wtrącenie do cysterny. Uratuje go brak wody w zbiorniku.



Tragiczny los Jeremiasza dopełni się w chwili zdobycia Jerozolimy przez Babilończyków. Prorok zostanie uprowadzony do Egiptu i tam zakończy życie.
Ten los proroka odzywa się w spotkaniu Pana Jezusa ze swymi ziomkami w Nazarecie. Tu też dochodzi do odrzucenia. Spełniają się słowa ewangelisty Jana, który w poetyckim prologu o Logosie wieści: „Przyszło do swej własności, a swoi Go nie przyjęli”.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |