• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Sprawa ks. Lemańskiego powraca

    Wojciech Teister

    dodane 19.01.2016 09:18

    Księdzu zależy na cofnięciu suspensy i widać pewną zmianę - mówi rzecznik kurii warszawsko-praskiej Mateusz Dzieduszycki.

    Suspendowany ks. Wojciech Lemański spotkał się przed Bożym Narodzeniem ze swoim przełożonym abp. Henrykiem Hoserem. Jak powiedział "Gazecie Wyborczej" były proboszcz z podwarszawskiej Jasienicy, propozycja spotkania była dla niego miłym zaskoczeniem i przebiegało ono w bardzo serdecznej atmosferze.

    Zapytany o to spotkanie przez "Gosc.pl" rzecznik kurii warszawsko-praskiej Mateusz Dzieduszycki podkreśla, że w ks. Lemańskim widać pozytywną zmianę. Duchowny przyjął do wiadomości, że nałożono na niego karę, wycofał część ze swoich pism kierowanych do Watykanu (pozostałe Watykan odrzucił) i wyraźnie zależy mu na powrocie do posługi kapłańskiej.

    Czy suspensa może być cofnięta? Oczywiście - to nie jest kara nieodwołalna, a jej celem jest poprawa osoby, na którą ją nałożono.

    - Aby została zdjęta, musi ustać przyczyna jej nałożenia. Ksiądz Lemański w dekrecie o suspensie miał dokładnie podane, z czego ta kara wynika. Naprawienie tych błędów powinno być też dostrzegalne w sferze publicznej. Suspensa ma na celu wezwanie ukaranego do nawrócenia. To bardzo delikatna sprawa i ten proces musi dokonać się w sumieniu suspendowanego duchownego.

    «« | « | 1 | » | »»

    Wybrane dla Ciebie

    • Anna Panna
      19.01.2016 11:18
      Ksiądz Lemański zorientował się, że jego mocodawcy stracili władzę w państwie.

      A nie przypuszczał!
    • zatroskany
      19.01.2016 20:56
      Jeśli ks. abp Hoser się ugnie i pozwoli Lemańskiemu na powrót do kapłaństwa, to podstawi nogę swojemu następcy i spowoduje problem na najbliższe dwie dekady. Lemański jest tak politycznie zaangażowany w różne KODy i demonstracje za przyjmowaniem "uchodźców" (np. 25.07.2015), że o pracy duszpasterskiej mowy nie będzie. Zamiast tego polityczny lewicowo-liberalny aktywizm i to w radykalnym wydaniu.

      Surowość może być miłosierdziem i wobec wiernych i wobec karanego. A słabość, ckliwość i pobłażanie mogą być wyrazem braku miłości i wobec wiernych i wobec sprawcy zamieszania. Naprawdę mamy w Kościele aż nadto problemów i nie potrzeba nam jeszcze Lemańskiego.
    • A-Z
      20.01.2016 12:38
      A czy Ty Ryszardzie po spowiedzi i nałożeniu pokuty przyznajesz się publicznie do swoich czynów?
    • Jasiek
      21.01.2016 00:26
      A na razie ks. Wojciech lata po manifestacjach KOD, w czasie których wznosi się m.in. hasła wrogie Kościołowi, postuluje odcięcie finansowania przez państwo Kościoła, aby bylo więcej na finansowanie in vitro, legalizację związków partnerskich, wyjście religii za szkół itd.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół