Wewnętrzny raport obciąża policję w Kolonii

dodane 08.01.2016 07:40

PAP |

Raport funkcjonariusza kierującego akcją policji w Kolonii, gdzie w sylwestra doszło do napaści seksualnych na kobiety, podważa stanowisko kierownictwa kolońskiej policji, które twierdzi, że dowiedziało się o ekscesach z dużym opóźnieniem - podała ZDF.

Wewnętrzny raport obciąża policję w Kolonii   HENRYK PRZONDZIONO /Foto Gość Dworzec w Kolonii

Przedstawiciele komendy głównej policji w Kolonii utrzymują, że funkcjonariusze otrzymali pierwsze sygnały o napastowaniu kobiet na placu przed kolońską katedrą dopiero przed godz. 1 w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia.

Z wewnętrznego raportu policji federalnej (Bundespolizei), do którego dotarła redakcja telewizji ZDF, wynika, że skala zagrożeń znana była już przed godz. 23.

Autor raportu, "funkcjonariusz policji federalnej na kierowniczym stanowisku" pisze, że osoby poszkodowane informowały o napaściach już w chwili przybycia policjantów na miejsce wydarzeń. "Oburzeni przechodnie podbiegali do policjantów, informując ich o bójkach, kradzieżach i molestowaniu seksualnym" - czytamy w raporcie.

Zdaniem pragnącego zachować anonimowość policjanta liczba funkcjonariuszy skierowanych do akcji była niewystarczająca. "Panował chaos, mogło dojść do wypadków śmiertelnych" - pisze policjant.

Zgromadzony tłum złożony głównie z imigrantów wykazywał całkowity brak szacunku dla stróżów prawa. "Jestem Syryjczykiem, musisz traktować mnie uprzejmie, zaprosiła mnie pani Merkel" - cytuje autor raportu jednego z uczestników. Uczestnicy demonstracyjnie darli dokumenty uprawniające ich do pobytu w Niemczech, mówiąc, że jutro załatwią sobie nowe. Kobiety, zarówno samotne jak i w towarzystwie, zmuszone były do "biegu przez rózgi" pomiędzy szpalerem pijanych mężczyzn.

"Sytuacja była dla policji upokarzająca, nie mogliśmy pomóc wszystkim" - konkluduje funkcjonariusz Bundespolizei. Jak zaznaczył, w ciągu 29 lat służby nie doświadczył nigdy przedtem takiego braku respektu dla władzy.

W wydanym w Nowy Rok komunikacie kolońska policja oceniła atmosferę panującą przed dworcem głównym i katedrą jako pokojową. Dopiero następnego dnia władze poinformowały o napaściach. Media uczyniły to dopiero na początku tego tygodnia.

W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia grupa ponad 1000 mężczyzn, według policji "o wyglądzie wskazującym na pochodzenie z krajów arabskich lub Afryki Północnej", zebrała się w okolicach dworca głównego w Kolonii i znajdującej się nieopodal katedry. Młodzi mężczyźni obrzucali petardami innych uczestników zabawy pod gołym niebem.

Z tłumu wyodrębniały się mniejsze grupy, które osaczały kobiety, napastowały je, a następnie okradały. Grupy napastników liczące kilkadziesiąt osób otaczały swoje ofiary, uniemożliwiając policji szybką interwencję.

Zdaniem niemieckich mediów prawdopodobna jest dymisja prezydenta (komendanta okręgowego) policji w Kolonii Wolfganga Albersa. W poniedziałek Albers ma przedstawić w parlamencie Nadrenii Północnej-Westfalii sprawozdanie z pracy policji. On sam wykluczył możliwość swojej dymisji. "W tej sytuacji jestem tutaj potrzebny" - powiedział.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | NIEMCY, PAP, PRZESTĘPCZOŚĆ

Zobacz

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Kooper Nick 08.01.2016 16:57
Niezalogowany użytkownik Takie rzeczy (i dużo gorsze) działy się z reguły w państwach 3 świata, które zbankrutowały (wzięły pożyczki i nie były w stanie ich oddawać). Pod względem długu budżetowego demokratyczne państwa "Zachodu" stają się powoli takimi państwami. W Unii w najgorszej pod tym zględem sytuacji jest Grecja (która nie jest w stanie kontrolować imigrantów, którzy lądują na ich terytorium, kompletnie ignorując władze). W innych krajach Eurolandu też nie jest ciekawie, co widać po efektach.

W Polsce obsługa kredytow sektora publiczego to 2 razy więcej niż idzie na obronę. Do tej pory tego nie odczuwaliśmy, bo kredyty spłacaliśmy kolejnymi kredytami.

Na tle Zachodu jestesmy w miare normalnym i religijnym narodem. Wszystko fajnie, w jakimś stopniu to nam pomoże (również w życiu doczesnym), ale rozsądu finansowego to nie zastąpi.
Plusów: 1 Fryderyk 08.01.2016 10:46
A ponadto Utu, patrząc na niedawne dzieje, mogą do ciebie załomotać w środku nocy i gdy spanikujesz a będziesz miał swoją broń to możesz się zastrzelić. To tak a propos jednego ministra, którego nie lubię.
Plusów: 7 Utu 08.01.2016 08:20
Niezalogowany użytkownik Może czas się zastanowić, czy chcemy być Europejczykami, którzy z obawy przed bombą nie mogą iść do teatru, z obawy przed zgwałceniem na dworzec PKP lub imprezę sylwestrową. Belgia, która śmie nas pouczać, staje się cywilizacyjnym slumsem, lewackim dystryktem.

wszystkie komentarze >