• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Śpiewać dziecku

    PAP

    dodane 02.01.2016 10:48

    Muzyka pozytywnie wpływa na rozwój wrażliwości i emocjonalności u dzieci już od okresu prenatalnego; nauka muzyki lub gry na instrumencie w pierwszych latach życia poprawia też funkcje poznawcze m.in. koncentrację i pamięć - przekonuje muzykoterapeutka Sara Knapik-Szweda.

    "Dziecko rozwija swój słuch już w okresie prenatalnym, już w łonie matki zaczyna reagować na dźwięki i muzykę, dlatego warto od początku przyzwyczajać je do różnorodności dźwięków i bodźców z zewnątrz. Jeżeli dla dziecka coś jest nowe, pierwszą jego reakcją będzie lęk przed nieznanym bodźcem, jednak jeśli te dźwięki będą systematycznie powtarzane dziecko będzie reagować coraz mniej i zacznie się przyzwyczajać - tłumaczy to zjawisko habituacji" - wyjaśniła Knapik-Szweda z Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach.

    Dlatego ważne jest - dodała muzykoterapeutka - by w czasie ciąży matka często mówiła do dziecka i śpiewała mu. Ponadto wskazane jest też słuchanie lubianej przez matkę muzyki, choć nie musi to być muzyka klasyczna. "Zacieśnia to relacje i rozwija dziecko emocjonalnie oraz pod względem komunikacji. Jeżeli mama słucha swojej ulubionej muzyki, zaczyna ją przeżywać, zaczyna się ruszać - dziecko to czuje, a pozytywne nastawienie mamy podczas słuchania lub tworzenia muzyki wyraźnie wpływa na jego rozwój" - podkreśliła Knapik-Szweda.

    Jak wskazała "jest naukowo udowodnione", że dzieci, które od małego miały kontakt z muzyką i różnorodną paletą dźwięków są "bardziej dojrzałe emocjonalnie, aktywne, potrafią jasno, precyzyjnie, konkretnie wyrażać swoje emocje i są przede wszystkim mniej lękliwe". "To jest duża odpowiedzialność rodziców, że już od okresu prenatalnego zaczynamy wpływać na rozwój dzieci" - mówiła.

    Jej zdaniem zabawa poprzez muzykę powinna towarzyszyć dzieciom od pierwszych miesięcy, ponieważ rozwija u nich funkcje poznawcze, motoryczne, społeczne i emocjonalne.

    "Choć dla dziecka np. ćwiczenia rytmiczne będą dobrą zabawą, to oczywiście terapeuta wie, że jak dziecko weźmie do ręki bębenek to ćwiczy swoją motorykę małą (zdolność prawidłowego manipulowania rękami), uderzenie w odpowiednim momencie ćwiczy jego reakcję na bodziec, a do tego dzieci, będąc w grupie, dzielą się instrumentami z innymi, zaczynają dostrzegać innych, słuchać ich, co sprawia, że poprawiamy ten aspekt społeczny" - wyjaśniła Knapik-Szweda.

    Również pod względem edukacyjnym nauka gry na instrumentach w późniejszych latach rozwija u dzieci koordynację wzrokowo-słuchowo-ruchową. "W danym momencie musimy patrzeć w nuty, słuchać tego, co gramy i np. uderzyć odpowiednie klawisze. Grając utwór dziecko bardzo się koncentruje, wykonując wiele zaawansowanych operacji myślowych. To duży wysiłek dla dziecka, który wpływa nie tylko na jego wrażliwość muzyczną, ale też wspomnianą już wcześniej inteligencję emocjonalną np. podczas występów przed publicznością" - wskazała muzykoterapeutka.

    Nauka muzyki rozwija także cierpliwość, wytrwałość i systematyczność. "Czasem trudno wymagać od małych dzieci, żeby były wytrwałe, cierpliwe, gdy one zazwyczaj chcą się bawić. Tutaj dziecko ma poczucie obowiązku, że musi sobie tak zorganizować czas, by zdążyć poćwiczyć na instrumencie. Istotna jest również współpraca z rodzicem i jego zaangażowanie w proces edukacji muzycznej dziecka" - zaznaczyła Knapik-Szweda.

    Muzykoterapeutka dodała, że jeśli dzieci od małego będą miały styczność z muzyką, będą ją przeżywać m.in. poprzez ruch, grę na instrumentach czy śpiew, rozwiną w sobie wiele pozytywnych cech, a nabyte umiejętności pozwolą im w przyszłości nie tylko cieszyć się muzyką i doceniać jej wartość, ale przede wszystkim - radzić sobie w życiu.  

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • pozdrowienie.vgh.pl
      02.01.2016 14:03
      Muzyka muzyce nierówna.
      U mnie w pracy nieraz muszę słuchać tego co inni włączą na głoś. Pół biedy jeśli to jest RFM. Ale czasem słuchają takiej "muzyki", że flaki (sorry) mi wyrywa; to coś z heawy metal, ten rytm, płynność (raczej ich brak).
      Mam nadzieję, że nie o takiej muzyce mowa w tekście. Nie zostało to dostatecznie wyartykułowane, a jest to znaczna, powiedziałbym decydująca różnica.
      W przeciwnym razie absolutnie nie zgodził bym się z tym artykułem.
      pozdrowienie.vgh.pl
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół