• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Watykan o spotkaniu papieża z Kim Davis

    KAI

    dodane 02.10.2015 12:27

    „Krótkie spotkanie Ojca Świętego z panią Kim Davis w nuncjaturze w Waszyngtonie nie należy interpretować jako wsparcia dla jej stanowiska we wszystkich jego szczegółowych i złożonych aspektach” – oświadczył rzecznik Stolicy Apostolskiej, ks. Federico Lombardi SJ.

    W watykańskim komunikacie zaznaczono, że papież spotkał się w nuncjaturze w Waszyngtonie z kilkudziesięcioma osobami, zaproszonymi tam, aby go pozdrowić przed wyjazdem z Waszyngtonu do Nowego Jorku. Takie krótkie spotkania mają zawsze miejsce podczas papieskich podróży, a wynikają z uprzejmości i uczynności Ojca Świętego. Jedynej audiencji we właściwym tego słowa znaczeniu Franciszek udzielił jednemu ze swoich byłych uczniów wraz z rodziną. „Zatem Papież nie wdawał się w szczegóły sytuacji pani Davis i jego spotkanie z nią nie powinno być traktowane jako wsparcie dla jej stanowiska we wszystkich jego szczegółowych i złożonych aspektach” – stwierdził rzecznik Stolicy Apostolskiej.

    Należąca do Kościoła Apostolskiego, 50. letnia Kim Davis na początku września odmówiła na początku września parze gejów dokumentów niezbędnych do zawarcia związku cywilnego. Tłumaczyła, że jest to sprzeczne z jej sumieniem. Została uwięziona, a po tygodniu zwolniona z więzienia, ponieważ takie dokumenty wydają jej inni koledzy. Poparło ją wiele osób, publicznie wyrażając swój protest.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • ana
      02.10.2015 17:53
      Oto "papież, który chce się podobać światu". Świat okazał niezadowolenie i natychmiast nastąpiło wycofanie się. Byle nie podpaść możnym tego świata. Bo jeszcze by zaczęli krytykować papieża. To dopiero byłoby nieszczęście!
    • adi
      02.10.2015 20:01
      Czegoś tu nie rozumiem. Tyle razy słyszało się z ust różnych ludzi Kościoła, że chrześcijanin powinien być posłuszny prawu Bożemu, a nie ludzkiemu, jeśli stoją one w sprzeczności... Zgadzam się z tym i podejrzewam, że większość katolików również tak myśli. Jednak w sytuacji, w której odważna chrześcijanka właśnie tak zrobiła, Kościół zastrzega, że jej nie popiera? Naprawdę chciałbym, żeby ktoś mi to sensownie wytłumaczył... I naprawdę bardzo chciałbym, żeby nie chodziło o to, że Watykan nie chce urazić Zachodu, ,,bo przecież prawa demokratycznego i nowoczesnego państwa nie można tak po prostu podważać"... Kto jak kto, ale hierarchowie chyba rozumieją przecież, że w dzisiejszym świecie to właśnie Zachód i demokracja w lewicowym wydaniu są największym zagrożeniem dla Kościoła...
    • oso
      02.10.2015 23:20
      Panie pokaż nam prawdę. Błogosław tej kobiecie i daj jej siłę.
    • Ajja
      03.10.2015 09:02
      Szkoda, że nie ma oświadczeń o niepopieraniu stanowiska dziwnych indywiduów, z którymi papa się chętnie spotyka - gejów, konkubentów którym uroczyście i publicznie ochrzcił dzieci, zakonnic na granicy apostazji...
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół