• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Na biegunach trudno być ateistą

    wp /3biegun.kaminski.pl

    dodane 09.07.2015 11:06

    Trzeci biegun Marka Kamińskiego. Polarnik w drodze do Santiago de Compostela. Dotrze tam już w najbliższy poniedziałek, 13 lipca.

    16 marca 2015 roku Marek Kamiński wyruszył w pieszą podróż z Kaliningradu do Santiago de Compostela – śladem Świętego Jakuba. 4 tysiące kilometrów. 100 dni. Pieszo. Przez Europę. 

    Wszystko zaczęło się od tego, że jako pierwszy i jedyny człowiek na świecie zdobył dwa bieguny Ziemi w tym samym roku, a następnie wyczyn ten powtórzył w roli przewodnika z niepełnosprawnym chłopcem Jasiem Melą. Santiago de Compostela to dla niego trzeci biegun. Pomysł, aby wybrać się tam, zrodził się już ok. 10-15 lat temu. 

    – Początkowo planowałem bardziej wyprawę niż pielgrzymkę – mówił w marcu w Koszalinie Marek Kamiński. – Człowiek ma w sobie jakąś taką cenzurę, zastanawia się, czy wypada mówić o Bogu, bo to taka intymna sprawa. Trochę sam siebie cenzurowałem: lepiej brzmi wędrowiec niż pielgrzym. Musiałem do tego dojrzeć i myślę, że jestem teraz bardziej pielgrzymem niż przed wyruszeniem w drogę. 

    Wybraną przez siebie drogę do Santiago de Compostela Kamiński określa jako drogę od „bieguna rozumu”, czyli grobu Immanuela Kanta w Królewcu do „bieguna wiary”, jakim jest grób św. Jakuba.

    – Zaczynając tę wędrówkę/ pielgrzymkę od grobu Immanuela Kanta opuściłem strefę rozumu. Nie ma nic racjonalnego w tym, żeby w tym czasach iść 4000 kilometrów pieszo przez Europę nie wiedząc, gdzie człowiek będzie nocował – mówi w filmie zrealizowanym przez Wydawnictwo WAM Marek Kamiński.

    Polarnik mówi w nim o wierze oraz o oczekiwaniach związanych z drogą do Santiago. 

    – Ktoś napisał, że na wojnie trudno być ateistą. Myślę, że na biegunach i wyprawach ekstremalnych też trudno być ateistą. Być może w obliczu zmagań z samym sobą, z zagrożeniem życia dużo bardziej odczuwa się obecność Boga. Być może w codziennym życiu, w tym zgiełku, w szumie Bóg może zniknąć. Żeby był, musimy stworzyć wewnątrz siebie miejsce ciszy.

    Trzeci Biegun Marka Kamińskiego
    Wydawnictwo WAM

    «« | « | 1 | » | »»

    Wybrane dla Ciebie

    • Andrzej
      10.07.2015 00:12
      Nie przypadkiem przecież objawienie przyszło najpierw do koczowników - Abraham...
    • Grzegorz
      15.07.2015 22:22
      Na Camino spotkałem starszych państwa, którzy 6 razy przebyli Drogę z Polski, w tym przynajmniej raz piechotą, a resztę na rowerach. Bardzo skromni, trzeba było to z nich wyciągnąć i to też robiło wrażenie. Inaczej, gdy wyrusza osoba znana, zaraz o tym głośno, choć i to dobrze, bo wielu skłoni do naśladownictwa. Już tylu książki o tym napisało, ciekawe, czy i on to zrobi.
    • Karol
      17.07.2015 22:33
      Z tytułu wynika, że jak człowiek jest bliżej śmierci, to wtedy zaczyna wierzyć. W krajach biednych dla religii i wiary ludzie zabijają lub popełniają samobójstwo. Trudne życie jest podstawą do wiary w lepszy byt
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół