• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Duch Święty, czyli ciąg dalszy następuje

    Aleksander Bańka

    |

    GN 48/2014

    dodane 03.12.2014 00:15

    I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił.


    Posłuchaj Ewangelii z komentarzem. Aby pobrać lub słuchać na urządzeniach mobilnych, kliknij TUTAJ.

    3.12.2014 rozważa Aleksander Bańka

    Cudowne, pełne mocy działanie Jezusa, ukazane dzisiaj w Ewangelii, nie kończy się w chwili Jego wniebowstąpienia. Jakże zresztą miałoby się zakończyć, skoro właśnie po to został posłany Duch Święty, aby potężna obecność Syna Bożego także dziś miała swą kontynuację i bez ograniczeń wydarzała się w sercu Kościoła; aby uobecniała się przez słowo prawdy i przez moc Bożego działania. My właśnie mamy być tego świadkami. A czy jesteśmy? Czy słysząc nasze nauczanie o Jezusie, niemi mówią, ułomni zdrowieją, chromi chodzą, niewidomi widzą, a tłumy wielbią Boga? Czy w tym, co głosimy, prawdziwie obecny jest Ten, którego głosimy? A może po prostu wypowiadamy tylko słowa i choć często w piękny sposób, to jednak bez większej wiary w rzeczywistość, która się za nimi kryje? Ale przecież – powie ktoś – w wierze nie chodzi o to, aby oglądać znaki. Pomyślmy jednak, czy usprawiedliwianiem ich braku nie przykrywamy czasem – niczym listkiem figowym – wstydliwych obszarów naszej niewiary.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • gut
      03.12.2014 19:34
      To barrdzo fajnie ujęte: >Duch Święty, czyli ciąg dalszy następuje.< Błyskotliwie. :)
    • wietrzyk11
      03.12.2014 23:16
      "...a On ich uzdrowił." Nic dodać, nic ująć.

      A dlaczego współcześni apostołowie nie uzdrawiają?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół