• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Nie ma lepszego miejsca

    dodane 02.10.2014 00:00

    – Musimy pamiętać o tych, którzy przez szereg lat starali się polskość zachować i tę polskość dla nas zachowali – mówił Witold Grzybowski.

    Pan Witold był członkiem „Grupy Kampinos” – największego zgrupowania żołnierzy AK, jakie działało na Mazowszu. Grupa stoczyła kilkadziesiąt zwycięskich bitew. Tej, która rozegrała się 29 września 1944 r. niedaleko Jaktorowa, nie mogła wygrać. Na ok. 2600 partyzantów wycofujących się z Puszczy Kampinoskiej napierało 6 tys. żołnierzy niemieckich, których wspierały czołgi i samoloty. W ostatnią niedzielę września na cmentarzu w Budach Zosinych, na którym spoczywa 132 poległych w bitwie żołnierzy AK, odbyły się uroczystości rocznicowe. Mszę św. odprawił bp Józef Zawitkowski. Uczestniczył w niej prezydent RP Bronisław Komorowski.

    – Zawsze chętnie tu przyjeżdżam, bo nie ma lepszego miejsca, gdzie można by się pomodlić za wszystkich żołnierzy polskich, którzy ginęli tam, daleko – często dziś już nie mają opieki ich groby, bo po prostu Polski tam nie ma – mówił prezydent.

    Miejscowi od lat dbają o cmentarz i pielęgnują pamięć o tych, którzy walczyli o wolną ojczyznę. Patriotyzm zaszczepiają już najmłodszym. W Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Jaktorowie co roku w piątek poprzedzający rocznicę bitwy odbywa się wieczornica. Przyjść może na nią każdy. Od kilku lat stałym jej gościem jest por. W. Grzybowski ps. Kot, uczestnik wydarzeń sprzed 70 lat.

    – Przeżywszy okupację sowiecką i niemiecką, rozumiem tych, którzy chcieli walczyć, ale musimy pamiętać o tych, którzy przez szereg lat starali się polskość zachować i tę polskość dla nas zachowali. Pielęgnowali swoje tradycje. Z dziada na ojca, z ojca na syna przekazywali to, co najlepsze dla nas – mówił do dzieci i młodzieży. Pan Witold był również pod wrażeniem ich występu. – Za każdym razem jestem tu serdecznie przyjmowany i opuszczam Jaktorów wzruszony. Wspomnienia z wieczornicy towarzyszą mi cały rok.

    Tegoroczna wieczornica „Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec” nawiązywała do walki o niepodległość Polski od czasów powstania styczniowego. Głównym elementem scenerii była wielka plansza stworzona przez Danutę Rex-Sadowską, malarkę i nauczyciela plastyki. Szkolny chór pod kierownictwem nauczyciela muzyki Krzysztofa Gwiazdy zachwycił wykonaniem patriotycznych pieśni, a młodzież z gimnazjum dała popis swoich umiejętności recytatorskich. Przygotowująca ich do występu Joanna Sobczyńska – na co dzień ucząca historii i wiedzy o społeczeństwie – podziwia ich zapał. – Zawsze jest tak, że mam więcej chętnych niż ról w przedstawieniu – mówi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół