• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Trzeba krzyczeć do Boga

    Andrzej Macura

    |

    GN 26/2014

    dodane 01.07.2014 00:15

    Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?

    Panie, ratuj, bo giniemy. Ileż razy krzyczę podobnie? I wtedy, gdy sprawa dotyczy życia i śmierci, mojej, moich bliskich, i wtedy, mocno już panikując, gdy chodzi o sprawy znacznie mniej poważne. Chciałbym, żeby zawsze było zgodnie z moimi oczekiwaniami. Albo i jeszcze lepiej. Gdy coś ma pójść nie tak, gdy pojawiają się komplikacje, krzyk do Boga. A On? W sumie to nie wiem. Może też, jak apostołom, wyrzuca mi brak wiary? Przecież wiem, że co by się nie działo, jestem w Jego ręku. Problem w tym, czy ufam, że na jaką by mnie nie naraził niedogodność, ostatecznie okaże się to dla mnie korzystne. Teoretycznie wiem, że nawet wichry i jezioro są Chrystusowi posłuszne. Nie zawsze jednak do mnie dociera, że On, wszechmocny Pan, może zawsze chcieć tego, co dla mnie dobre. Jak w obliczu klęsk przestać się bać? Tego nie wiem. Chyba trzeba jednak krzyczeć do Boga i liczyć, że On ten strach swoim słowem uspokoi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • W.
      01.07.2014 11:11
      Dziękuję, ten tekst był mi teraz bardzo potrzebny. Tak, trzeba pamiętać że Pan Bóg ma nas zawsze w swoim ręku i wszystko co się wydarza jest dla naszego dobra. Pozdrawiam!
    • grzesiek
      01.07.2014 16:32
      Ale gdy czlowiek Nie wola a ma pelno oskarzen w sercu do Boga? Bo skad czlowiek ma wiedziec ze to Co mu sie przydaza jest dobre dla niego?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół