• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Pożyczka bez ryzyka

    Wiesława Dąbrowska-Macura

    |

    GN 25/2014

    dodane 19.06.2014 00:15

    Uśmiechnięci popularni aktorzy zachwalają z telewizyjnych ekranów i kolorowych billboardów różnego rodzaju kredyty, które można w przyjaznej atmosferze załatwić w każdym banku od ręki, w 15 minut. Bardzo kusząca propozycja. Tymczasem coraz więcej zaciągających kredyty i pożyczki Polaków ma kłopoty z terminowym spłacaniem zobowiązań.

    W grudniu 2013 roku aż 2 mln 320 tys. osób nie radziło sobie z terminowym regulowaniem swoich bieżących płatności. Ta liczba wzrosła o 3 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Dłużnicy mający kłopoty ze spłacaniem zobowiązań pod koniec ubiegłego roku byli winni swoim wierzycielom łącznie 39,82 mld zł. Rekordzista jest zadłużony na ponad 110 mln zł. Żeby takiej sytuacji uniknąć, każda decyzja o zaciągnięciu kredytu lub pożyczki powinna być przemyślana i poprzedzona oceną własnych możliwości obsługi długu.
     

    Kredyt czy pożyczka?

    Mogłoby się wydawać, że „kredyt” i „pożyczka” to terminy stosowane zamiennie. W końcu i jeden, i drugi określa pożyczanie pieniędzy. A jednak między kredytem a pożyczką występują bardzo istotne różnice decydujące o koszcie i bezpieczeństwie pożyczania pieniędzy. Zgodnie z polskim prawem, udzielaniem kredytów mogą zajmować się tylko banki i spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe (SKOK-i). Podmioty te objęte są państwowym nadzorem sprawowanym przez Komisję Nadzoru Finansowego, ale prowadzą swoją działalność na podstawie różnych regulacji prawnych – Prawa bankowego i ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych. Pożyczki natomiast może udzielić każda instytucja, a nawet osoba prywatna, pod warunkiem jednak, że pożycza własne pieniądze. Wszelkie kwestie związane z pożyczką reguluje kodeks cywilny.

    Umowa kredytu koniecznie musi być zawarta na piśmie. Powinien być w niej określony termin spłaty, wysokość oprocentowania i prowizji oraz cel, na który zostaną przeznaczone pożyczone pieniądze. Jeśli bank stwierdzi, że środki z kredytu zostały wykorzystane na inny cel niż zapisany w umowie, może zażądać natychmiastowej spłaty całej kwoty. W przypadku kredytu bowiem bank jedynie oddaje do dyspozycji kredytobiorcy środki pieniężne, które pochodzą ze zgromadzonych przez niego depozytów, dlatego ma prawo kontrolować ich wydawanie i monitorować ryzyko związane z udzielonym kredytem.

    Inaczej jest w przypadku pożyczki. Jeżeli jej kwota nie przekracza 500 zł, umowa nie musi być pisemna (wystarczy ustna), chyba że pożyczamy w bankach, SKOK-ach czy firmach pożyczkowych – wtedy umowa zawierana jest na piśmie. Kodeks cywilny nie wymaga też, żeby w umowie określać wysokości oprocentowania ani wskazywać, na co przeznaczymy pożyczone pieniądze, nie trzeba też precyzować terminu spłaty. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to bardzo korzystne dla pożyczkobiorcy warunki. W rzeczywistości okazuje się, że niekoniecznie, ponieważ po pierwsze pożyczkodawca może w każdej chwili wypowiedzieć umowę i zażądać zwrotu całego długu – w takiej sytuacji trzeba oddać pożyczoną kwotę w ciągu 6 tygodni. Po drugie, w praktyce pożyczkodawcy określają wszystkie parametry pożyczki, czyli oprocentowanie, prowizje, opłaty, czas trwania i harmonogram spłat, a także zabezpieczenie. I po trzecie, najczęściej okazuje się, że całkowite koszty pożyczek oferowanych na rynku przez niebankowe instytucje pożyczkowe są dużo wyższe niż w banku. Zanim więc zdecydujemy się na pożyczkę w jakiejś firmie pożyczkowej, bardzo dokładnie przeczytajmy wszystkie dokumenty, które otrzymamy do podpisania. Zdarza się bowiem, że niekorzystne dla klienta informacje są podane w nich w sposób niejasny, a warunki, jakie musi spełnić pożyczkobiorca, określone nieprecyzyjnie, a do tego często zapisane drobną czcionką w odnośnikach. Jeżeli czegoś nie rozumiemy albo mamy jakiekolwiek wątpliwości, koniecznie poprośmy o wyjaśnienie. Nie ma obowiązku od razu podpisywać umowy. Jej projekt możemy wziąć do domu i w spokoju go przeczytać, przemyśleć, skonsultować z rodziną lub kimś zaufanym i w sposób świadomy podjąć decyzję. Nie wolno podpisywać żadnej umowy, jeżeli nie rozumiemy wszystkich zawartych w niej zapisów.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół