• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Abp Tomasi o przedłużającym się konflikcie w Syrii

    RADIO WATYKAŃSKIE

    dodane 02.12.2012 18:26

    Średnio sto ofiar śmiertelnych dziennie i setki tysięcy uchodźców – to ponury obraz wojny domowej w Syrii. Wciąż brakuje woli politycznej, także na szczeblu międzynarodowym, by zażegnać konflikt. Mówił o tym Radiu Watykańskiemu obserwator Stolicy Apostolskiej przy genewskich agendach ONZ, abp Silvano Tomasi.

    Podziela on także obawy nuncjusza apostolskiego w Syrii, że przedłużający się konflikt zostanie w jakiś sposób zapomniany.

    „Wobec rozwoju wydarzeń międzynarodowych, jak np. na Bliskim Wschodzie, sytuacja między Palestyną a Izraelem, istnieje rzeczywiste niebezpieczeństwo, że konflikt w Syrii zejdzie na dalszy plan. Jest tak przede wszystkim dlatego, że w grę wchodzą wielkie interesy globalne. Konkurują one między sobą o rolę na Bliskim Wschodzie, co stwarza ryzyko, że walka o wpływy polityczne przeważy nad wymogami humanitarnymi w stosunku do tych, którzy własną skórą płacą za te ambicje polityczne” – powiedział abp Tomasi.

    Hierarcha odniósł się także do sytuacji w Egipcie, gdzie tzw. arabska wiosna wzbudziła wielkie nadzieje, a dziś rodzi niepokój. „Niestety wydaje się, że mamy tam do czynienia z pewnym zamykaniem się, niemal zdradą tych nadziei, które mieli wtedy młodzi manifestanci – stwierdził watykański dyplomata. – Narzucając w Egipcie szariat jako zasadę legislacji, działa się wbrew nadziejom koptyjskich chrześcijan, którzy stanowią 10 proc. ludności i wbrew milionom innych, którzy nawet związani z islamem chcieliby społeczeństwa bardziej otwartego i tolerancyjnego”.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół