• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Ulotka pełna nadziei

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    GN 48/2012

    dodane 01.12.2012 17:00

    Czytanego dziś fragmentu Księgi Jeremiasza nie ma w Septuagincie, starożytnym tłumaczeniu Biblii z hebrajskiego na grekę.

    Ten fakt bibliści tłumaczą tym, że druga część 33. rozdziału księgi nie pochodzi od Jeremiasza. Zdaniem wielu badaczy, powstała jako swoista ulotka funkcjonująca wśród Izraelitów, którzy po 538 roku przed Chr. wrócili z Zorobabelem do ojczyzny z niewoli babilońskiej. Patrząc na zrujnowany kraj i stare pogorzelisko spalonej świątyni w stolicy, wielu nie widziało dla siebie żadnej nadziei. Co więcej, szeptano, że proroctwo Jeremiasza było fałszem. Jego słowa: „Oto nadejdą dni, kiedy wzbudzę Dawidowi Odrośl sprawiedliwą” były łudzeniem rodaków. Żadnej odrośli nie widać. Ze wszystkim bez wybitnego bożego przywódcy trzeba zaczynać od zera. I w tym kontekście jakiś bezimienny prorok, pozostający pod wpływem orędzi Jeremiasza, spisuje swoje wizje, ową ulotkę pełną nadziei, którą czytano wśród repatriantów i którą później włączono do biblijnej księgi proroka z Anatot, rozumiejąc, że niesie ze sobą prawdę o zbawieniu religijnym, innym i głębszym niż tylko polityczne. Bo przecież tekst ulotki nie miał politycznego charakteru. Był kolejną biblijną zapowiedzią mesjańską. Ów „potomek sprawiedliwy”, dzięki któremu „Juda dostąpi zbawienia”, to oczekiwany Mesjasz. Wyzwolenie, które przynosi, przekracza ramy każdej politycznej doczesności. Zrozumieli to w pełni ci, którzy wiele pokoleń potem, jako apostołowie i ewangeliści, uwierzyli w mesjańskie posłannictwo Jezusa z Nazaretu. Swoje wizje dotyczące całkowitego i ostatecznego zbawienia, dokonanego przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, przenosili w czasy ostateczne. „Mieszkającą bezpiecznie Jerozolimę” widzieli w niebie. Tak o tym wieścił autor nowotestamentalnej Księgi Apokalipsy: „I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      W pierwszym czytaniu

      W drugim czytaniu

      przewiń w dół