• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Kaczyński: to początek ofensywy

    PAP

    dodane 02.09.2012 19:31

    Kaczyński proponuje zaostrzenie kar m.in. za korupcję oraz przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu.

    Szef PiS powiedział, że jego formacja ma nowe plany legislacyjne. Chce zaostrzenia kar w przypadku przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu. "A więc zabójstwo, pobicie ze skutkiem śmiertelnym i takie zdefiniowanie tego pobicia, by ewidentne zabójstwa nie były traktowane jako pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Bo jeżeli kilku ludzi katuje kogoś w sposób wyjątkowo brutalny, to jest oczywiste zabójstwo, a nie żadne pobicie ze skutkiem śmiertelnym i to jest nawet zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem" - powiedział Kaczyński.

    PiS postuluje też zdecydowane zaostrzenie kar za korupcję i różnego rodzaju nadużycia, "choćby jak te w Amber Gold". "Tu muszą być kary rzeczywiście ciężkie, one są stosowane na świecie" - przekonywał.

    Formacja chce także wprowadzenia konfiskaty mienia przestępców. Lider ugrupowania podkreślił, że - aby wprowadzić takie przepisy - potrzebne są zmiany w konstytucji i PiS je zaproponuje.

    Kaczyński zwrócił uwagę, że przed Polską jest jeszcze wiele problemów, o których PiS będzie jeszcze mówił. "To początek tej naszej ofensywy PiS, która ma mieć jeden cel - alternatywa, zbudowanie pełnej alternatywy, innego sposobu rządzenia naszym krajem, bo ten sposób, który widzimy od 5 lat, nikt rozsądny nie może tego zakwestionować, całkowicie zawiódł" - oświadczył.

    Kolejne propozycje PiS, to: przywrócenie gabinetów lekarskich w szkołach, status nauczyciela jako pracownika państwowego, ustawowe zapewnienie, że język polski, religia i historia będą wykładane w pełnym wymiarze godzin we wszystkich szkołach, trzy podręczniki do wyboru, przy czym szkoła ma wyznaczyć jeden podręcznik, a także umocnienie pozycji kuratoriów.

    Propozycje PiS w zakresie służby zdrowia, to - jak mówił Kaczyński - likwidacja NFZ i "przejście na finansowanie budżetowe".

    Kaczyński poinformował, że w zakresie kultury, PiS proponuje m.in. powrót do polityki kulturalnej, która "będzie zachowywała dotychczasowy dorobek instytucjonalny" oraz takiej, która będzie promowała dziedzictwo narodowe "w najlepszym tego słowa znaczeniu"

    Kaczyński podkreślił, że po pierwsze, "żeby w ogóle cokolwiek w Polsce zrobić", trzeba od nowa zorganizować finanse publiczne i zmienić system podatkowy.

    "Proponujemy nową ustawę, która połączy PIT i CIT w jednej ustawie, i nową ustawę o VAT" - powiedział szef PiS. Jak mówił, jeśli chodzi o ustawę dotyczącą podatku od dochodów, to przede wszystkim ma być zmniejszone zasadniczo ryzyko interpretacyjne, deklaracje podatkowe mają być bardzo uproszczone, mają być precyzyjnie określone te koszty pracy, które można odliczyć od dochodu.

    "Wreszcie to, co najważniejsze - to ma być ustawa proinwestycyjna, czyli krótko mówiąc to, co przedsiębiorstwo inwestuje, nie jest opodatkowane" - zaznaczył.

    Jeśli chodzi o VAT - mówił Kaczyński - to PiS chce zatrzymać jego wzrost, który "dziś jest planowany nawet do 25 proc.". "Ale jednocześnie rejestracji podatkowej mają podlegać wszystkie podmioty, prowadzące w Polsce działalność gospodarczą" - powiedział.

    Kolejnym punktem planu ma być przejściowe wprowadzenie podatku obrotowego dla banków i wielkich sieci handlowych, które - jego zdaniem - różnymi metodami nie wykazują dochodów i w związku z tym nie płacą podatku dochodowego.

    Jak mówił Kaczyński, PiS ma też 10-letni plan walki z bezrobociem, dzięki jego elementom - od fundowania stypendiów po zwolnienia podatkowe i dopłaty dla przedsiębiorstw, działających na wskazanych obszarach - powinno powstać 1,2 mln nowych miejsc pracy. Plan objąłby przede wszystkim miasta poniżej 50 tys. mieszkańców, tereny wiejskie i gminy "zdegradowane ekonomicznie". Podkreślił, że lista takich obszarów powinna być corocznie weryfikowana przez rząd.

    Według Kaczyńskiego, pieniądze na plan walki z bezrobociem można zdobyć, rezygnując z "bezsensownych szkoleń, które są marnowaniem pieniędzy i nabijaniem kabzy firmom je organizującym", oraz dzięki likwidacji niektórych zwolnień podatkowych. Plan ma mieć charakter neutralny dla budżetu - podkreślił prezes PiS, dodając, że można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że plan zadziała.

    Kaczyński przedstawił też pomysł na wspieranie budownictwa mieszkaniowego. Zaproponował powołanie specjalnych kas mieszkaniowych, gdzie można by odkładać przez dłuższy okres niewielkie sumy, by w końcu zyskać państwową premię. Te środki, zdaniem prezesa PiS, zostałyby uzupełnione przez możliwość zaciągania kredytów na cele mieszkaniowe w specjalnym funduszu z udziałem państwa.

    "Z uwagą wysłuchałem słów lidera opozycji. To wystąpienie miało dotyczyć kluczowych spraw dla Polski. To, czego zabrakło na pierwszy rzut oka, to osadzenie tego pakietu w kontekście kryzysu" - powiedział premier Donald Tusk.

    "Od czterech lat nie tylko w Polsce borykamy się z największym kryzysem od czasów wojny i każda diagnoza i recepta, która dotyczy sytuacji gospodarczej czy finansowej, nie może abstrahować od tego wydarzenia. Też bym chciał móc opowiadać, co w Polsce można zrobić, zamykając oczy i zasłaniając uszy, przed tym co zalewa świat, Europę i Polskę, czyli przed tym krzykiem obawy i strachu przed skutkami kryzysu" - dodał Tusk. "Oczywiście z dwojga złego wolę Jarosława Kaczyńskiego, który bawi się kalkulatorem niż zapałkami. Ale to ciągle jest jednak zabawa opozycji, niż poważne propozycje" - podsumował.

    Premier powiedział także, że do środy przedstawi bardzo precyzyjne wyliczenie, ile kosztowałyby "niektóre pomysły typowo socjalne".

    "Na razie mogę powiedzieć, że Polska podobnie jak i cały świat, będzie stała przed wyzwaniem, jak zachować poziom życia bez wydawania dodatkowych pieniędzy. Słuchając wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego, mówimy o dziesiątkach miliardów złotych" - powiedział Tusk.

    Premier porównał wystąpienie szefa PiS z wystąpieniami polityków sprzed 30 lat. "Moja kolejna refleksja po tym wystąpieniu to bardzo duża wiara w możliwości państwa. Powiedziałbym trochę archaiczna. To przemówienie przypominało mi wystąpienia socjaldemokratów europejskich sprzed mniej więcej 30 lat. One są nacechowane wiarą, że jak się zbuduje urzędy i wyposaży się urzędników w jeszcze większą władzę, to oni rozwiążą takie problemy jak mieszkania, miejsca pracy. Moim zdaniem to jest złudzenie. Ale jakby nie patrzeć jest to także poważny spór o kształt gospodarczy każdego państwa i każdy ma prawo do wygłaszania takich pomysłów" - zaznaczył premier.

    Szef rządu odniósł się także do podglądów Jarosława Kaczyńskiego dotyczących bezrobocia. "Kilka liczb zaskakuje brakiem rozeznania, np. zapowiedź, że w ciągu 10 lat, jeśli Kaczyński będzie rządził, powstanie 1,2 mln miejsc pracy. W Polsce od roku 2008 do 2011 powstało ponad 800 tys. miejsc pracy w warunkach dość ciężkiego kryzysu. To oznacza, że jeżeli rzeczywiście zamierzalibyśmy w ciągu 10 lat utworzyć 1,2 mln miejsc pracy, to bezrobocie w Polsce bardzo by wzrosło. Ten brak rozeznania w kilku momentach rzucił mi się w oczy" - powiedział Tusk.

    Premier wyznał, że kilka postulatów Kaczyńskiego jest zgodnych także i z jego poglądami. "W kilku miejscach Jarosław Kaczyński wyraził poglądy, co do których ja też mam podobne przeświadczenie. Tu jest na pewno pole do współpracy, choćby takie jak skuteczniejsze ścignie przestępstw przeciwko zdrowiu i życiu. Szczególnie pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Bardzo często tych zabójców traktuje się jak zwykłych chuliganów. To dotyczy bardzo często środowisk kibolskich. Oczekiwałbym, oprócz wyrażania poglądów, z którymi się zgadzam, odrobiny pomocy, kiedy się za to zabieramy" - powiedział Tusk.

     

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: PARTIE, PIS, PROGRAM

    Zobacz także

    • Marcin
      02.09.2012 22:18
      Ciekawe propozycje. Kaczyński jest w stanie wymyslić coś więcej niż tylko podnoszenie VAT-u i wieku emerytalnego. Szkoda Tuska, bo chyba ma schizofrenię: najpierw opowiada o zielonej wyspie, a teraz nagle zobaczył "krzyk obawy i strachu przed skutkami kryzysu", mógłby się zdecydować jak to w końcu jest. Co do "wiary w urzędników", to właśnie za PO najszybciej rośnie zatrudnienie w administracji, szybciej niż za PiSu - tyle że w przypadku PO celem nie jest rozwiązywanie problemów społeczeństwa, ale zapewnienie kolegom i krewnym ciepłych posad, więc w tym aspekcie PO jest rzeczywiście bardziej nowoczesne.
    • Myślący
      03.09.2012 06:29
      Ta kolejna ofensywa Kaczyńskiego jako expose nic nowego nie wnosi, porusza bierzące kwestie i problemy w państwie w obliczu światowego kryzyzu.
      Z wielu komentarzy polityków i publicystów, nie wszystkich oczywiście (najwierniejszych prezesowi) wyłania się opinia, że wystąpienie Kaczyńskiego było raczej nudne, pozbawione dawnego języka syku węża. Nawet dziennikarze Rzepy lub red. Wróblewski, sympatyzujący z prezesem nie byli zachwyceni tym wystąpieniem, byli krytyczni, bowiem padało pytanie skąd wziąć pieniądze na kolejne pomysły Kaczyńskiego, który bez przekonania wewnętrzengo nakreślił własną wizję państwa.
      W ostatniej Loży Prasowej red. Łaszcz, Daniel Passent zauważył nowum w wystąpieniu prezesa Kaczyńskiego, że jest to nowa fotografia do albumu kolejnego wizerunku tego polityka, bo chyba zauważył sam prezes, że religia smoleńska wyczerpała się, postawa mściwości wobec państwa polskiego też.
      Wszystko może się jednak zmienić, Kaczyński nie raz potrafił zaskakiwać, gdy z baranka zamieniał się w wilka.
      Zobaczymy co będzie 29 września, gdy jednocześnie odbędzie się manifestacja w "obronie TV Trwam", Solidarności i oczywiście z pewnością PiS i innych partyjek.
      Nie jestem jeszcze pewien czy weźmie udział NOP i inne nacjonalistyczne organizacje.
    • Agaton
      03.09.2012 15:21
      Próżno-ś repliki się spodziewał
      nie dam ci prztyczka ani klapsa
      nie powiem nawet pies cię j....
      bo to mezalians byłby dla psa.
      /Julian Tuwim/
    • myślenie nie szkodzi
      03.09.2012 23:41
      Oczywiście Pan premier Tusk interpretuje po swojemu do czego ma prawo.
      Ten 1,2 mln nowych miejsc pracy to jest bardzo dużo. Premier Tusk mówi, że w latach 2008-2011 powstało 800 tys miejsc pracy, czyli jakieś 267 tys. rocznie. "dzięki jego elementom.. powinno powstać 1,2 mln nowych miejsc pracy". To znaczy, że na skutek zmian jakie chce dokonać Kaczyński powstanie około 120 tys. dodatkowych miejsc pracy rocznie. Czyli zakładając, że liczba nowych miejsc pracy i liczba bezrobotnych będzie taka sama w przyszłych latach (co jest nie możliwe, ale dla dobra dyskusji załóżmy coś takiego) to bezrobocie spada o około 1/3.. To chyba nie jest mało. Szczególnie, że dotyczy to miejsc o największym bezrobociu.

      Faktycznie- zostało powiedziane to co już było wiadomo od dawna. Nie mniej jednak nie ma niczego złego w przypominaniu swoich planów.

      "One są nacechowane wiarą, że jak się zbuduje urzędy i wyposaży się urzędników w jeszcze większą władzę, to oni rozwiążą takie problemy jak mieszkania, miejsca pracy. Moim zdaniem to jest złudzenie."

      To się chyba nazywa obłuda- gwałtownie produkować urzędników, zwiększać biurokracje, a w mediach innych o to oskarżać.

      "Od czterech lat nie tylko w Polsce borykamy się z największym kryzysem od czasów wojny"

      A tutaj kolejny przykład. Do nie dawna ktoś nam wmawiał, że jesteśmy zieloną wyspą, a teraz- borykamy się z największym kryzysem od czasów wojny. Ktoś albo wtedy kłamał, albo teraz kłamie.

      "To, czego zabrakło na pierwszy rzut oka, to osadzenie tego pakietu w kontekście kryzysu"

      Zabrakło.. Czy walka z bezrobociem, próba zahamowania rosnącego ubóstwa, walka z rosnącą dziurą budżetową to nie jest "osadzenie tego pakietu w kontekście kryzysu"

      Kaczyński jest odważny ponieważ próbuje walczyć z dużymi korporacjami, bankami, marketami, które prawie nie płacą podatków i prawdopodobnie źle na tym wyjdzie- ludzie biedni nie dadzą na kampanie wyborczą. Premier Tusk woli wyciągać pieniądze od najbiedniejszych to przykre, ale logiczne.

      Co do korupcji..
      Kłamstwem byłoby stwierdzenie, że w PiS nie zdarzały się takie przypadki. Jednak nigdy na takim szczeblu i nigdy nie były ignorowane przez partię. Taka osoba od razu leciała ze stanowiska.
      Jak śledziłem wiadomości dzień w dzień to napotkałem tylko jeden taki przypadek i do tego to był pracownik nie pełniący żadnej ważnej funkcji.
      Natomiast PO jest przesiąknięta przez osoby skorumpowane. Senator Ludwiczuk, Beata Sawicka, prezydent Sopotu Jacek Karnowski...

      Przypomnijmy...
      " Tusk (wypowiedź z 14.09.2010):
      „Jacek Karnowski nie będzie kandydatem Platformy Obywatelskiej, ja namawiałbym koleżanki i kolegów z Platformy aby nie udzielali Jackowi Karnowskiemu formalnego wsparcia”
       
      Władze pomorskiej Platformy poparły dziś Jacka Karnowskiego
      Na Karnowskim ciąży 6 prokuratorskich zarzutów w tym 5 korupcyjnych "

      Źródło: Wiadomości TVP1 27.11.2010

      " Tusk:
      „Nie mam żadnych wątpliwości, że Jacek Karnowski jest lepszym kandydatem”
      Na Karnowskim ciąży 6 prokuratorskich zarzutów w tym 5 korupcyjnych "

      źródło: Wiadomości TVP1 28.11.2010

      Czyli innymi słowy popieranie korupcji (tak to widzę)

      Wcale nie zdziwiłbym się, gdyby premier czerpał zyski z Amber Gold ;)




    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół