• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Redaktor wydania

    Przemysław Kucharczak

    |

    Gość Katowicki 31/2012

    dodane 02.08.2012 00:00

    W starych śląskich domach często wisiały XIX-wieczne oleodruki religijnych obrazów. Znam Ślązaka, który zniósł je ze strychu i na nowo powiesił na ścianach.

    Kiedy przyglądałem się tym jego znalezionym na strychu obrazom, uderzyło mnie, że były to oleodruki... polskich obrazów religijnych. Kupili je i powiesili u siebie XIX-wieczni śląscy przodkowie mojego znajomego, żyjący pod panowaniem królów i cesarzy pruskich. Państwa polskiego nie było tu przecież od średniowiecza. Jednym z obrazów, który był wśród Ślązaków popularny w XIX i na początku XX wieku, był późnogotycki wizerunek MB Bolesnej z kościoła franciszkanów w Krakowie. Ewa Wilkosz, malarka ikon z Mysłowic-Dziećkowic, poświęciła sześć lat, żeby namalować jego kopię. Starała się jednak być bliższa właśnie XIX- -wiecznej wersji obrazu, na którym Bolesna Królowa, choć złamana cierpieniem, emanuje jakimś szlachetnym pięknem. Zdaniem malarki, krakowski oryginał tego obrazu stracił to nieuchwytne, szlachetne piękno w wyniku konserwacji tuż po wojnie. Malowała więc, wzorując się na starych oleodrukach, a nie na wersji współczesnej. Jak jej wyszło? Zobacz na s. VIII.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół