• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • USA: Burze pozbawiły miliony ludzi prądu

    PAP

    dodane 03.07.2012 07:17

    Miliony mieszkańców wschodniego wybrzeża USA pozostają w poniedziałek trzeci dzień bez prądu po piątkowej awarii spowodowanej gwałtownymi burzami. Usuwa się też zniszczenia poczynione przez burze, które w niedzielę nawiedziły stany środkowego zachodu.

    Liczba śmiertelnych ofiar weekendowych burz wzrosła w poniedziałek do 22. Większość ludzi zginęła przygnieciona przez drzewa w samochodach i domach.

    Nawałnicy towarzyszył wiatr w porywach osiągający prędkość huraganu, nawet 130 kilometrów na godzinę. Usuwanie awarii prądu potrwa co najmniej do piątku - oceniają przedstawiciel zakładów energetycznych.

    Władze oszacowały w poniedziałek rano czasu lokalnego, że prądu ciągle nie miało 2,2 mln ludzi, w stanach od Karoliny Północnej przez New Jersey (wschodnie wybrzeże) po Illinois położony na środkowym zachodzie. Prawie milion ludzi bez prądu to mieszkańcy stanów Wirginia i Maryland oraz amerykańskiej stolicy.

    W Waszyngtonie jeszcze w poniedziałek rano prawie 225 tys. budynków było pozbawionych elektryczności. Pracownikom rządowej administracji dano możliwość wzięcia dnia wolnego. Także gubernator sąsiadującego z Waszyngtonem stanu Maryland wezwał ludzi do pozostania w domach.

    Pojawiły się poważne problemy komunikacyjne spowodowane awarią sygnalizacji świetlnej. Najgorzej jest w graniczącym z Waszyngtonem hrabstwie Montgomery w stanie Maryland, gdzie doszło do 330 awarii świateł na skrzyżowaniach. W północnej część stanu Wirginia zamknięto z tego powodu 65 odcinków dróg. Dzięki temu, że część ludzi zastosowała się do apelu władz i pozostała w domach, na drogach panował mniejszy ruch niż zwykle w poniedziałek. Udało się uniknąć chaosu komunikacyjnego.

    "Mamy awarię sieci energetycznej niespotykanych rozmiarów po przejściu nagłej burzy, której nikt się nie spodziewał " - ocenił gubernator stanu Maryland Martin O'Malley.

    Zakłady energetyczne Pepco operujące na wschodzie USA ściągają do pomocy przy usuwaniu skutków awarii ekipy z tak odległych stanów, jak Floryda czy Georgia (południe USA) oraz Kanady. "Do większości odbiorców, około 90 proc., prąd uda nam się przywrócić dopiero w piątek" - oceniła rzeczniczka prasowa Pepco Myra Oppel.

    Sytuację mieszkańców stanów dotkniętych skutkami burz dodatkowo utrudniają panujące od ubiegłego tygodnia upały. Brak elektryczności uniemożliwia korzystanie z klimatyzatorów czy lodówek. Wszędzie od kilku dni panują wysokie temperatury bliskie lub nawet przekraczające 40 stopni Celsjusza.

    W poniedziałek amerykańskie Narodowe Centrum Meteorologiczne wprowadziło ostrzeżenie przed upałami w co najmniej 18 stanach. Amerykanie zastanawiają się, czy 2012 rok będzie rekordowo ciepły. Od 24 czerwca do 30 czerwca w całych Stanach Zjednoczonych padło 1928 rekordów temperatury.

     

     

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: POGODA, USA

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół