• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • "Niemcy wciąż nie raczą traktować Polski jak równej sobie"

    PAP

    dodane 02.06.2012 14:38

    - Niemcy wciąż nie raczą traktować Polski jako naprawdę równoprawnego partnera - ocenia w sobotę niemiecki dziennik "Die Welt". Redaktor naczelny gazety Thomas Schmid chwali premiera Donalda Tuska za jego przemówienie, wygłoszone w czwartek w Berlinie.

    Gazeta komentuje wystąpienie szefa polskiego rządu podczas czwartkowej uroczystości wręczenia mu nagrody im. Walthera Rathenaua w niemieckiej stolicy. "Wygłaszając mądre przemówienie, Donald Tusk pokazał w Berlinie, jak pewny siebie jest jego kraj" - napisał Schmid w artykule zatytułowanym "Polska lekcja dla drogich sąsiadów".

    Zauważył, że Tusk zaprezentował się jako polityk spoglądający w przyszłość oraz premier kraju, który "nieszczęścia ma już za sobą", ale też podał przykład "przepełnionych nieufnością obaw, które w Polsce wciąż nie odeszły w przeszłość".

    Polski premier wskazał m.in., że patron nagrody, minister spraw zagranicznych Republiki Weimarskiej Walther Rathenau nie wyobrażał sobie Polski niepodległej jako sąsiada Niemiec, a w 1922 r. podpisał z Rosją radziecką układ z Rapallo, będący fatalnym sygnałem dla narodów Europy Środkowej i Wschodniej. Tusk ocenił, że wówczas "Niemcy nie zdały egzaminu historii".

    "Pięknym znakiem wolnego ducha było to, że dziękując za nagrodę, Tusk zrezygnował w swoim przemówieniu z frazesów, a sięgając do historii, wskazał na współczesny problem, obarczony jej ciężarem - przy czym wcale nie musiał wypowiadać tego wprost. Mimo całej retoryki równości Polska wciąż nie jest bowiem traktowana przez wiodące mocarstwo w UE, Niemcy, jako równoprawny partner" - ocenił Schmid.

    Przypomniał, że gdy w zeszłym roku szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski wygłosił w Berlinie "wielkie przemówienie o polityce europejskiej podczas polskiego przewodnictwa w Radzie UE i - jako Polak! - zachęcał Niemcy do odgrywania wiodącej roli w Europie, to z urzędowego obowiązku na sali obecny był niemiecki minister spraw zagranicznych, ale reszta politycznego Berlina niemal w całości wyróżniła się nieobecnością". "Empatia i przyjaźń wyglądają inaczej" - ocenił autor.

    "Niezależnie od tego, jak dobrze wszystko wygląda, Niemcy wciąż nie raczą traktować Polski jako równej sobie. A miałyby ku temu powód. Podczas gdy my mamy pewne trudności z realizacją planowanego od dawna otwarcia nowego lotniska (w Berlinie - PAP), w Polsce właśnie oddano do użytku odcinek autostrady między Łodzią a Warszawą. Niemieccy kibice mogą teraz przejechać autostradą z Berlina do polskiej stolicy. Także nowe lotnisko u bram Warszawy (w Modlinie - PAP) zostanie otwarte na czas piłkarskich mistrzostw Europy, by mogły na nim lądować przynajmniej czarterowe samoloty z kibicami" - zauważył Schmid.

    "Jak to pięknie ujął Tusk w wyważony i zdecydowany sposób: +Niemcy są największym udziałowcem w UE. Ale nie dostaną pakietu większościowego+" - konkluduje naczelny "Welta".

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Reklama

    • iX
      02.06.2012 18:05
      Niestety to ten rząd traktuje Polskę jako nierównego partnera. Serwilistyczna linia PO nawet w Berlinie wywołuje czasem pogardliwe komentarze. W tym niby wielkim przemówieniu Sikorski proponował, że Polska zrzeknie się części suwerenności na rzecz UE i Niemiec.

      Merkel wtedy chłodno skomentowała to tak, że niektóre rządy chcą się zrzec suwerenności ekonomicznej w zamian za zdjęcie z nich odpowiedzialności za decyzje. Taki chłodny prysznic, dla zapędów PO wyrzekania się suwerenności i odpowiedzialności. Oni najchętniej zajęliby się zarządzaniem i wdrażaniem dyrektyw, zamiast rządzeniem, z którego musieliby być rozliczeni.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół