dodane 2012-02-06 07:37
KAI |
Badanie Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego pokazują, że w Polsce powiększa się grupa katolików, którzy przestają praktykować. W związku z tym ks. Jan Pałyga, egzorcysta i kierownik Centrum Pomocy Duchowej w Warszawie skierował apel do osób, które dystansują się od praktyk religijnych. "Popełniacie błąd" - przestrzega pallotyn.
„List pasterski”, bo tak zatytułowany jest krótki tekst ks. Pałygi, przypomina o nieusuwalnym charakterze chrztu świętego. Chociaż autor zastrzega, że jego celem nie jest nawracanie adresatów, to jednak, stwierdza jednoznacznie: „dystansując się od Kościoła i praktyk religijnych, popełniacie błąd”.
"Zagospodarowana od dzieciństwa Wasza podświadomość, świadomość i nadświadomość przez sakrament chrztu i bierzmowanie są praktycznie nie do usunięcia i będą dawały znać o sobie do końca Waszych dni" - podkreśla ks. Pałyga.
Ks. Jan Pałyga urodził się w 1930 roku, jest pallotynem oraz egzorcystą Diecezji Warszawsko-praskiej. W latach 1982-1997 był redaktorem naczelnym „Królowej Apostołów”. Jest autorem kilkunastu książek.
Pełnił również funkcję zastępcy prowincjała polskich pallotynów. Założył działającą w kilkunastu diecezjach w Polsce i za granicą wspólnotę trudnych małżeństw Sychar.
Przeczytaj komentarze | 31 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Jestem przekonany, że osoby decydujące się na apostazję z przekonania a nie z przyczyn polityczno-propagandowych celem rozgłosu, albo dokopania Kościołowi, nie specjalnie przejmować się będą niezacieralnością tego znaku. Jeśli działają w zgodzie z własnym sumieniem to wg Akwinaty nawet nie popełniają grzechu.
Co do argumentu, że odejście od wiary będzie połączone z nieustanną karą w postaci poczucia winy i wyrzutów sumienia nie wydaje się dobrym argumentem, gdyż wiara z przymusu lub w wyniku strachu jest chyba małowartościowa. Jak to mówią wymuszony różaniec Panu Bogu nie miły.
Z jednej strony odchodzenie od wiary stanowi chyba tez niejaki przejaw porażki działań duszpasterskich, ale też jezus sam się zastanawiał czy zastanie jeszcze wiarę na ziemi, gdy przyjdzie powtórnie. Bez paniki! Chodzi o jakość nie o ilość.
Albo dziennikarz źle streścił przesłanie ks. Pałygi albo ks. Pałyga przegiął... pałygę.
Przepraszam bardzo, ale istnienie tych czy innych treści w podświadomości nie może być poważnym argumentem za wyznawaniem i praktykowaniem religii. Albo wierzę w Boga i dążę do zbawienia, albo też nie wierzę i nie dążę.
Jeśli argumentem za praktykowaniem religii ma być "zagospodarowanie nadświadomości" to jest to coś między szantażem a religią oświeceniową służącą jakiemuś pożytkowi. Religia dla zdrowia mas, kościół jak klub fitnes.
A może ks. Pałyga ma intencje głębsze i warto ten tekst po prostu poprawić?
wszystkie komentarze >