Zapisane na później

Pobieranie listy

Biegam, więc żyję

Gdy wstaje słońce, musisz być gotowy do biegu – pisze Roger Bannister, angielski lekkoatleta. W życiu wydaje się, że wciąż biegamy. Maratony, biegi górskie, przełajowe to dla wielu sposób na życie, pasja, moda. Dlaczego tak kultywujemy ten sport?

Joanna Bątkiewicz-Brożek

|

GN 22/2013

dodane 29.05.2013 00:15
4

Kiedy Filippides przebiegł pierwszy w historii maraton z miasta Maraton do Aten, by ogłosić zwycięstwo nad Persami i uprzedzić Ateńczyków o nadpływającej flocie przegranych, padł martwy. Dystans, który wtedy pokonał nadal uważany jest za morderczy: zawodnik może umrzeć, bo przegrzewa się mózg. Ale dziś maraton to dyscyplina, która przekroczyła granice olimpiad i weszła do repertuaru życia miast i zwykłych ludzi. I tak od 100 lat w masowych biegach ulicznych, także na dystansie maratońskim, biegają tysiące. Najstarszym maratonem nowożytnym jest ten w Bostonie (od 1897 r.), a w Europie – w Koszycach. W Berlinie każdego roku do biegu melduje się około 35 tys. osób, podobnie w Londynie, Madrycie, Paryżu, Nowym Jorku, w Wiedniu. Pasjonaci biegu próbują swoich sił na Saharze w Tunezji czy na Antarktydzie. W Ice-Maratonie po jeziorze Bajkał biega się przy minus 30 st. Celsjusza. Biegają nawet Chińczycy po Wielkim Murze Chińskim.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń artykuł Pobieranie..