• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
    • Fidel Castro
      12.10.2017 08:17
      " Bóg jest naszym Panem, ludzie braćmi, a jedynym prawdziwym nieprzyjacielem diabeł." Dobrze napisane,w pełni się z tym zgadzam. Każdy jest moim bratem,czy to poseł Nowoczesnej czy kobieta po aborcji czy ateista z parlamentu europejskiego.Podchodzić do drugiego człowieka z dobrem w sercu. Zamiast szukać wrogów i wszędzie widzieć ogon diabła.
      doceń 13
      • gosc1212
        12.10.2017 15:07
        Drogi "Fidelu". To Twój idol wszędzie szukał wrogów, jako rasowy komunista. Jeżeli podzielasz jego poglądy (co sugeruje nick), to zapewniam Cię, że katolicy wrogów nie szukają, jeno łaski Boga dla siebie i innych. I ja, zwykły katol, Tobie z serca błogosławię.
        • Fidel Castro
          13.10.2017 08:04
          Dzięki.Każde błogosławieństwo się przyda. A nick jest specjalnie taki.Bo potrzebna nam jest rewolucja.Tylko nie komunistyczna tym razem.Rewolucja w swoim sercu,w swojej głowie.
          doceń 3
      • śwjacenty
        12.10.2017 15:20
        Szanowny Fidelu tak jak się często z tobą zgadzam, tak tym razem muszę zaoponować.Otóż nie wszyscy ludzie są dla chrześcijanina braćmi. Jak jest napisane na temat Słowa wcielonego: "Wszystkim tym, którzy je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego." Ci, którzy nie przyjęli i nie uwierzyli nie są dziećmi Bożymi, nie mogą mówić do Boga "Ojcze". Dlatego np. ateista z parlamentu europejskiego nie jest dla chrześcijanina bratem. Oczywiście jest bliźnim i należy mu się jako człowiekowi szacunek, ale w nie bratem w Chrystusie. Również Bóg nie jest dla wszystkich ludzi Ojcem i nie wszyscy są Jego przybranymi dziećmi. Bóg dla wszystkich jest Stwórcą i wszyscy są jako ludzie Jego dziełem.
    • Gość
      12.10.2017 10:19
      Nie rozumiem tych Europejczyków, przecież Niemcy, Francuzi czy Brytyjczycy składają modlitewne pokłony na ulicach i nikomu to nie przeszkadza.
      doceń 18
    • JAWA25
      12.10.2017 12:41
      Módl się w ukryciu Mt 6,6
      • gosc1212
        12.10.2017 14:29
        Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a coście w izbie szeptali do ucha, głosić będą na dachach. Łk 12,3
        doceń 16
    • qwerty
      12.10.2017 14:10
      Reakcja naszych polityków to jedno. Ale warto powiedzieć, że Różaniec do Granic został bardzo chłodno przyjęte w Watykanie i w mediach katolickich we Włoszech, które albo przemilczały tę inicjatywę, albo zamieściły chłodne i nieprzyjazne komentarze. Wnioski niech wyciągnie każdy sam.
      • gosc1212
        12.10.2017 15:03
        Ale my mieszkamy w Polsce, nie w Watykanie, i najbardziej nas Polska obchodzi, a nie komentarze włoskiej prasy.
        doceń 19
      • gosc2012
        12.10.2017 15:11
        A jak Watykan przyjął napaść Niemiec na Polskę w 1939? A jak przyjął wszystkie rozbiory Polski? A może Watykan jest przeciw bo różaniec to taki egzorcyzm i gdzieś głęboko poczuli jego siłę?
      • ML
        12.10.2017 21:09
        Skoro qwerty zna język włoski, to proponuję tekst z włoskiej gazety, którego autor precyzyjnie punktuje, komu zależy na przemilczeniu Różańca do granic http://blog.ilgiornale.it/iannone/2017/10/09/polonia-ultima-fermata/
      • Watykan
        13.10.2017 09:49
        do Polaków:

        Pozdrawiam serdecznie pielgrzymów polskich w dniu, w którym przypada święto Franciszka z Asyżu. Chcę wspomnieć, że 100 lat temu w Fatimie, w każdym z sześciu objawień, Matka Boża prosiła: "Chciałabym, abyście każdego dnia odmawiali Różaniec". Odpowiadając na Jej prośbę, módlmy się wspólnie za Kościół, Stolicę św. Piotra, w intencjach całego świata. Przepraszajmy za grzechy. Prośmy Papież Franciszek do Polaków (4.X.2017): "Wam wszystkim, którzy odmawiacie Różaniec, z serca błogosławię!".
        • Gość1212
          16.10.2017 09:05
          Dzięki za Twój głos.
          doceń 0
    • gut
      12.10.2017 16:21
      Nic to zdrożnego, modlić się o pomyślność swoją, swojej rodziny, kraju, świata.
      doceń 16
    • Zet
      12.10.2017 19:27
      Jawa, daruj sobie. Modlitwa w ukryciu nie wadzi modlitwie publicznej. Jezus polemizował z faryzeuszami, którzy modlili się nieszczerze i na pokaz. A ŚDM to co to było - modlitwa w ukryciu?
      doceń 17
    • Fryderyk
      12.10.2017 21:48
      Ora et labora.
    • Fryderyk
      12.10.2017 21:49
      Jak na razie to Polacy są więcej ora, a Niemcy labora.
      • Gosc
        12.10.2017 22:05
        Wiadomo, ze "Bez Boga ani do proga" i "Na darmo wstawać o północy, jeżeli Pańskiej nie będzie pomocy", wiec polskie "ora" jest bardzo madre.
        A do pracy Polakow tez poganiac nie trzeba.
    • Gosc
      12.10.2017 21:56
      "Keep calm and ora et labora", jak mawiali starozytni ;-) czcigodni benedyktyni.
    • paulus
      13.10.2017 13:44
      ...kto smaruje ten jedzie ... te zgrzyty to tylko zgrzyt .."grobow pobielanych"....Krolowo modlitwy ...wstaw sie za nami!!!!
    • mnop
      13.10.2017 16:28
      Długo żyłem w błędnym, absurdalnym przekonaniu, że pobożność idzie w parze z wiernością nauce Kościoła - przecież gdy ktoś ma energię na nadobowiązkowe praktyki pobożne, tym bardziej spełnia (na ogół) obowiązki wynikające z wiary. Późno dotarł do mnie fakt oczywisty, że pobożność może rekompensować każdą niewierność, i to z nawiązką! Łatwiej odmówić Różaniec niż odmówić sobie grzechu. W tym sensie modlitwa może szkodzić. Jeśli tacy pobożni wszystko czynią w zgodzie z własnym sumieniem, szkodzą tylko bliżnim, nie własnej duszy.
    • E
      14.10.2017 19:15
      Włosi też odmówili Róźaniec do Graniec 13.10.17 :-). I powiedzieli że zainspirowali ich do tego Polacy :-) Chwała Panu!
    • Cudzoziemka
      14.10.2017 21:00
      Holenderski "Katholiek Nieuwsblad" z uznaniem napisal o polskiej akcji modlitewnej a wzmianke o niej umiescil na tytulowej stronie 41 numeru tygodnika http://www.kndigitaal.nl/
    • Leo
      18.10.2017 08:19
      mnop, piszesz, że Łatwiej odmówić Różaniec niż odmówić sobie grzechu. Twierdzisz też, że pobożność może rekompensować niewierność. To tak, jakbyś głosił, że łatwiej jeść niż zwalczyć głód. Człowieku, bez modlitwy nie "odmówisz sobie" grzechu tak samo, jak bez paliwa nie uruchomisz pojazdu i nigdzie nie zajedziesz.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Zobacz także

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół