Nowy numer 21/2018 Archiwum

Rozważania GN

« » Luty 2018
N P W Ś C P S
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 1 2 3

Niedziela 11 lutego 2018

Czytania »

ks. Tomasz Jaklewicz

|

Gość Niedzielny 06/2018

Jezus zaraził się moim trądem

1. Przepisy Prawa Mojżeszowego wiązały trąd z rytualną nieczystością. Trędowaty był wykluczony ze społeczności ludzkiej i nie mógł uczestniczyć w kulcie. Opis uzdrowienia trędowatego trzeba czytać nie tylko jako Boże zmiłowanie się nad konkretnym chorym, ale szerzej. Misją Jezusa jest uwolnienie każdego z nas z nieczystości. I nie chodzi tu tylko o sferę seksualną (choć tę także!). Czystość w Biblii oznacza pierwotny ład zamierzony przez Boga. Prawo Starego Testamentu (Tora) mówiące o nieczystości i koniecznym oczyszczeniu miało na celu pokazywanie drogi do odnajdywania Bożego ładu utraconego przez grzech. Miało pomagać ludziom żyć w harmonii z Bogiem i ludźmi. Jezus przychodzi jako żywa Tora (Prawo). On sam oczyszcza ludzkie serca. Nie mocą przepisów, postów, rytualnych obmyć, ale mocą swojego słowa i leczącego dotyku. Nieraz uświadamiamy sobie, że utraciliśmy bezpowrotnie niewinność, zwłaszcza po przekroczeniu jakiejś bariery grzechu. Czujemy się brudni, nieczyści, zbrukani, trędowaci. Szukamy oczyszczenia. A trzeba zrobić to, co ów trędowaty z Ewangelii.

2. A co on zrobił? Przyszedł, upadł na kolana i prosił Jezusa. Trzeba przyjść do Niego, pokonując izolację, w której chce zatrzymać mnie moja nieczystość. Wyjść z krainy grzechu. Paść na kolana, czyli uznać autorytet Jezusa, Jego władzę. I wreszcie prosić o dar oczyszczenia. Zauważmy dwukrotne pojawienie się czasownika „chcieć”. W obu przypadkach jest on odniesiony do Jezusa. „Jeśli zechcesz” – mówi trędowaty. „Chcę” – mówi Jezus. Kluczowe jest zdanie się na wolę Boga. Ukrycie swoich pragnień w Bożym „chcę”.

3.Jezus dotyka trędowatego. To ważne. Bóg nie brzydzi się nami. Wie, że nasze ciała są poranione przez historię własnych i cudzych grzechów. Zamienione w skorupę, w której siedzimy zamknięci, samotni, zawstydzeni, upokorzeni. Jak Adam i Ewa po grzechu, tak i my nieraz wstydzimy się swoich ciał, swojej nagości. Boimy się, że zostaniemy upokorzeni przez pożądanie (swoje i cudze), ocenieni, poniżeni, potraktowani jak rzecz, zabawka albo śmieć nadający się do wyrzucenia. A przecież nasze ciała (nie tylko dusze) wyszły z rąk Boga. On nas ulepił z prochu ziemi. To był Jego pierwszy stwórczy dotyk. Dotyk Jezusa (wcielonego Boga) to obraz miłosiernej miłości Bożej, która leczy, uzdrawia, wyzwala, oczyszcza, naprawia. On chce mnie dotknąć, przytulić, zbawić. Moją duszę. I ciało!

4. Pan poleca uzdrowionemu spełnić wymóg Prawa Mojżeszowego. I dodaje: „na świadectwo dla nich”. Jezus przychodzi jako ten, który nie jest polemiką z Prawem, ale wypełnieniem jego sensu. Zauważmy zamianę ról: trędowaty jest wolny, natomiast Jezus z powodu nadmiaru miłości nie może jawnie wejść do miasta i przebywa w odosobnieniu. Jakby zaraził się trądem. I rzeczywiście spotka Go los trędowatego. Wyrzucą Go z miasta, uznają za nieczystego i skażą na najbardziej hańbiącą śmierć. W ten sposób weźmie na siebie moją nieczystość, mój trąd. Po to, bym ja mógł być czysty. •

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 mee... 11.02.2018 13:15
Niezalogowany użytkownik Co by sie stalo gdyby uzdrowiony tredowaty nie oglosil swego szczescie miastu, a udal sie do kaplana i poprzez ofiare podziekowal Bogu...czy kaplan zajal by miejsce Boga i glosil miastu, ze oto i was morze spotkac takie szczescie...uleczenie poprzez wiare. Czy raczej kaplan jest po to by glosic wiernie slowo, a Bog przez Syna, ktory lituje sie jak karzdym, ktorym zechce indywidualnie umocnil kaplana w gloszeniu Slowa, ktore przez Syna pochodzi od Boga, a nie pochodzi od niego kaplana. Cialo z popiolu ulepione z gliny w popiol sie zamieni , to stan duszy, poprzez wplyw serca, do ktorego ma dostep zly odzwierciedla stan ciala...dlatego Slowo nalezy przyjmowac z czystym sercem bez interpretacji, ktore od Slowa nie pochodza...aniolowie, ktorzy upadli poszli za szatanem i laczyli sie z corkami ludzkimi co bylo nieczyste...to co wyplywa z ciala jest tez nieczyste - nalezy obmyc bierzaca woda i nieczystym pozostanie sie do wieczora. Dlatego cialo Chrystusa wprawdzie przeszlo przez kobiete, ale bylo nieskazitelne, bo poczete przez Ojca w niebie.

wszystkie komentarze >

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama