Nowy numer 21/2018 Archiwum

Rozważania GN

« » Luty 2018
N P W Ś C P S
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 1 2 3

Poniedziałek 5 lutego 2018

Czytania »

ks. Adam Pawlaszczyk

Dotknięcie Jezusa jest przemieniające

Gdy Jezus i uczniowie Jego się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu. Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go rozpoznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych tam, gdzie jak słyszeli, przebywa. I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby ci choć frędzli u Jego płaszcza mogli dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.


Specyficzna to siła przyciągania ludzi – umieć ich uzdrawiać. Biegają, znoszą, kładą, proszą, dotykają... ileż wysiłku, żeby odzyskać zdrowie! Dwa tysiące lat, które minęły od tamtych wydarzeń, nie zmieniły niczego. „Zdrówka, bo ono najważniejsze” – słyszymy w trakcie składania życzeń. I tylko czasami przyjdzie nam do głowy, że dotknięcie Boga nie uzdrawia nas dlatego, że ma On boską moc uzdrawiania, ale dlatego, że ma On moc zmienić nasze serce. Dotknięcie Jezusa jest przemieniające. To od tej przemiany rozpoczyna się proces prawdziwego życia. Przemienione serce zawsze oznacza uzdrowionego człowieka. Uzdrowionego w całości, totalnie. Nieważne, ile trzeba się nabiegać. Ważne, żeby naprawdę dotknąć.

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Władysław 05.02.2018 10:37
Niezalogowany użytkownik Myśmy się już tak przyzwyczaili do antybiotyków ,że trudno nam uwierzyć w inny sposób uzdrowienia,mnie też.
Plusów: 1 Jacek 05.02.2018 10:20
Niezalogowany użytkownik Dziękuję za ten komentarz. Dotknięcie Jezusa zmieniło także moje serce. I zmienia bez przerwy. Im bardziej moje serce twardnieje, tym mocniej po Komunii Św. wiotczeje i napełnia się Miłością.
Plusów: 1 Któś 05.02.2018 10:17
Niezalogowany użytkownik Jest napisane: "A była w Nim moc Pańska, że mógł uzdrawiać." (Łk 5, 17b). Ksiądz natomiast pisze "dotknięcie Boga nie uzdrawia nas dlatego, że ma On boską moc uzdrawiania, ale dlatego, że ma On moc zmienić nasze serce". Ze strachu, że czytelnik może uwierzyć w moc Jezusa? Jeżeli Ksiądz pragnie "przyciągnąć ludzi", proszę dać świadectwo autentycznego uzdrowienia pochodzącego od Jezusa, który działa dziś. Ale - ostrzegam - to ryzykowne zadanie, bo ludzie reagują na takie świadectwa histerycznie, a nawet wrogo. Tak jak Jego znajomi w Nazarecie, którzy chcieli zepchnąć Jezusa ze skały, choć widzieli jakie czyni cuda. Kiedyś wyznałem tu, na portalu gosc.pl, że Jezus mnie uzdrowił. Zostałem "zahejtowany" na amen. Zamiast cieszyć się na uzdrowienia, które rzeczywiście mają miejsce, wolimy spychać Jezusa z Jego cudami w mętną otchłań rozważań o "przemianie naszego serca".

wszystkie komentarze >

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama