• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Jak mówić o Bogu?

    Ks. Wojciech Węgrzyniak

    |

    GN 39/2011

    dodane 01.10.2011 17:00

    Niektórzy mówią złośliwie, że tak jak niewykwalifikowany robotnik używa w życiu około tysiąca słów, tak wykwalifikowany kaznodzieja używa ich trzysta. I cała sztuka polega na tym, żeby zmieniać kolejność i częstotliwość kilkuset słów, m.in. zbawienie, modlitwa, wiara, msza św., pokój wieczny, musicie, powinniście, trzeba...

    Święty Paweł oprócz praktycznych wezwań dla chrześcijan zdradza mimochodem sposób na mówienie o Bogu. W proklamowym fragmencie Listu do Filipian (4,6-9) dwukrotnie łączy pojęcie pokoju z Bogiem. Najpierw mówi o pokoju Bożym (w. 7), a następnie o Bogu pokoju (w. 9). Pojęcie pokoju jest na wskroś biblijne. Szalom tłumaczone jako „pokój” jest darem Boga dla pojedynczych ludzi, jak i dla całej wspólnoty, darem doczesnym, jak i eschatologicznym, psychologicznym poczuciem bezpieczeństwa, jak i stanem pojednania z Bogiem. Jest w pewnym sensie synonimem zbawienia. Pojęcie to było tak znane i nieodłącznie związane z Bogiem, że nie tylko Paweł mówi często o Bogu pokoju (por. Rz 15,33; 16,20; 2 Kor 13,11; 1 Tes 5,23; 2 Tes 3,16; Hbr 13,20), ale ten sam zwrot spotykamy również w Testamencie Dana (5,2) czy midraszach, które mówią, że „imieniem Boga jest pokój” (Sifre do Liczb 6,26).

    Nie uciekać od słów znanych, utartych i tradycyjnych to pierwsza wskazówka Pawła na mówienie o Bogu. Druga płynie ze słowa „cnota”. Paweł pisze „wszystko… jeśli jest jakąś cnotą, to miejcie na myśli” (w. 8). Tym razem użyte tu słowo arete jest na wskroś klasyczne i świeckie. Było stosowane często przez moralistów pogańskich i stanowiło jedno z kluczowych pojęć w greckiej etyce. Możemy je znaleźć w dziełach Homera, Heraklita, Herodota czy Plutarcha. Najsłynniejsza poetka grecka Safona (VII/VI w. przed Chr.) pisze chociażby, iż „bogactwo bez cnoty jest bliskie ruinie” (148.1). Jakżeż zatem musiało zabrzmieć w uszach Filipian wezwanie, by mieć na myśli wszystko, co jest w pewnym sensie pojęciem świeckim i pogańskim! Nie bać się języka świata, nie uciekać od sformułowań używanych poza Kościołem to druga wskazówka. Czytając Pawła, pozostaje zatem tylko życzyć, żebyśmy byli blisko Kościoła i blisko świata, blisko Boga i blisko ludzi, bo tylko wtedy będziemy mówić ludzkim głosem o Boskich sprawach.

    Drugie czytanie: Flp 4,6–9

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół