• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Ryzykowny unik taktyczny

    Stefan Sękowski

    dodane 21.09.2011 12:23

    Katolickie pismo nie chce publikować tekstu krytycznego wobec PiS.

    Paweł Milcarek jest publicystą, któremu na sercu leży ochrona życia dzieci nienarodzonych. Od czasu skandalicznej sprawy „Agaty” konsekwentnie odmawia dyskusji i komentarzy mediom należącym do spółki „Agora”. Otwarcie politycznie popiera Prawicę Rzeczypospolitej. Moim zdaniem z antyaborcyjnego aksjomatu wyciąga w wyżej wymienionych kwestiach wnioski zbyt daleko idące, jednak co do samego poglądu się z nim absolutnie zgadzam. Także w tym, że należy monitorować, czy politycy mieniący się katolikami, zachowują się w tym zakresie zgodnie z nauką Kościoła. Bez względu na partyjną afiliację.

    I to były naczelny „Christianitas” robi. W felietonie dla „Niedzieli” pisze o postawie Prawa i Sprawiedliwości odnośnie do obywatelskiego projektu ustawy antyaborcyjnej: „Jeśli PiS chciał naprawdę tej zmiany, to dlaczego dopuszczono do wysokiej absencji ich posłów? W głosowaniu nie wzięło udziału 10 posłów PiSu – gdyby przynajmniej część z nich przyszła, projekt by przeszedł! Przegraliśmy z powodu tej absencji. Dlatego odpowiedź ostateczna musi być taka: to była sprawa ważna dla niektórych porządnych ludzi w PiSie – ale nie była to ważna sprawa dla kierownictwa tego klubu. Gdyby było inaczej, stawiliby się w komplecie – jak na głosowaniu w sprawie finansowania partii politycznych, kiedy dyscyplina była wyraźnie lepsza. No właśnie: w polityce nie wystarczą deklamacje i deklaracje. Liczy się skuteczność. Niestety nie ma w sejmie partii, która uznawałaby sprawę cywilizacji życia za coś godnego skutecznej polityki”.

    Tekst nie ukazał się jednak w częstochowskim tygodniku. Jak wynika z informacji na stronie internetowej kwartalnika „Christianitas”, gdzie artykuł można przeczytać, „decyzją redakcji ukaże się dopiero po wyborach”. Przyczyn można się tylko domyślać, choć moim zdaniem nie jest to trudne.

    Szefostwo pisma ma prawo samodzielnie kształtować swoją politykę i linię. Nie odmawiam tego także „Niedzieli”. Jednak dziwi mnie to, że w kwestii tak pryncypialnej jak aborcja, pismo katolickie woli nie drażnić partii, która wedle własnych deklaracji chce realizować naukę Kościoła w polityce.

    PiS ma prawo dawać swoim posłom swobodę, jeśli chodzi o głosowania światopoglądowe. Jednak w takiej sytuacji twierdzenie, iż wpisuje ona zakaz zabijania do swojej agendy, jest niezgodne z prawdą. A skąd mają się o tym dowiedzieć katoliccy wyborcy, jak nie ze stron katolickiego tygodnika?

    «« | « | 1 | » | »»

    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • alpal
      22.09.2011 08:50
      Pogoda szpetna az pisac sie nie chce, niekiedy jednak czytanie perelek ot takich: >>>„W głosowaniu nie wzięło udziału 10 posłów PiSu – gdyby przynajmniej część z nich przyszła, projekt by przeszedł!”<<< pobudza do dzialania i checi dorady tej tresci : Przeciez wystarczylo napisac list do Kurii Krakowskiej z prosba, by kardynal Dziwisz ponaglil swoich pociotkow i znajomkow w PO a sprawa by przeszla. No i teraz nie trzeba by bylo sie czepiac pisu niczym Janko Muzykant skrzypiec ze sciany u dworu i uniknelibysmy takich samych batow.
    • Piotr
      22.09.2011 12:06
      Obywatelski projekt ustway ma w założeniu wskazać sejmowi zapotrzebowanie społeczeństwa (przynajmniej części) na daną zmianę prawa. Treść ustawy następnie trafia do komisji, potem jest głosowana w sejmie, w senacie lub senat zgłasza poprawki i 2 raz w sejmie i idzie do przezydenta
    • Bończa
      22.09.2011 14:39
      Nic nie jest idealne na tym łez padole, ale atakowanie tuż przed wyborami jedynej partii z którą można wiązać nadzieję na jakieś pozytywne zmiany w kraju to głupota. Pan Milcarek zdaje się podążać drogą Marka Jurka, drogą donikąd.
    • Zbyszko
      11.10.2011 09:23
      No pięknie: oczywiście napisaliście całą prawdę a "Niedziela" sama jest sobie winna. Zachęcałbym jednak do sięgnięcia do archiwalnych numerów "Gościa" z roku 2007, szczególnie do dużego artykułu o Donaldzie Tusku, w którym wychwalaliście go pod niebiosa (nawet za własne pieniądze uczył się angielskiego...o ile polityk od 20 lat w establishmencie ma "swoje" pieniądze; że ma tylko 3 pokojowe mieszkanie itp.;to był oczywiście tylko jeden z przykładów). A sprawa "katolików" Z tak lubianej przez Was PO, którzy głosują przeciwko życiu, bo im tak szefostwo klubu kazało (a co z sumieniem, źle uformowane Panie Gowin?) ? A sprawa in vitro? No to co chłopaki z "Gościa": wygadywała haka gracy, a obaj jednacy, nieprawdaż? Od siebie dodam, że ponieważ lubię prawdę to nie kupuję od 4 lat "Gościa" a teraz zapewne tak samo postąpię z "Niedzielą". Taką "mam linię".
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół