• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Bartag, woj., warminsko-mazurskie

    Łukasz Czechyra

    |

    GN 31/2010

    dodane 03.08.2010 12:20

    Janusz Malkowski z żoną Elżbietą pochodzą z Olsztyna. Któregoś dnia postanowili spełnić swoje marzenie i wyjechali na wieś. – Chciałem mieć własną stajnię i uczyć innych jazdy konnej. To moja wielka pasja – dodaje gospodarz.

    Gospodarstwo Malkowskich położone jest na terenie rezerwatu przyrody, w sąsiedztwie Bartąga. Nazwa – „W lesie” oddaje charakter tego miejsca. Do -100 letniego domu prowadzą kręte leśne drogi, na których łatwo się pogubić.

    W sąsiedztwie brak innych zabudowań, a spotkane dziki i sarny raczej nie wskażą prawidłowego szlaku. Do dyspozycji gości jest kilka pokoi, pokój rekreacyjny, miejsce na ognisko czy grilla oraz salę taneczną. W pobliskim lesie można znaleźć mnóstwo grzybów, a w jednym z jezior złowić rybkę na kolację. W pochmurne dni można zwiedzić zabytki Olsztyna i okolicznych miast lub po prostu posiedzieć przy kominku.

    Oprócz konia Nerona, gospodarz posiada dwa psy, pięć kotów i trzy kozy. Jedna z nich kuleje. – Andzia urodziła się z taką nóżką. Zostawiłem ją, bo szkoda mi jej było. Taka jest fajna – dodaje z uśmiechem zarządca trzódki. Do Malkowskich przyjeżdżają ludzie z całej Polski, ale również z Niemiec, Austrii, Francji. Odpoczywali tu nawet goście z USA czy Australii. – Niektórzy byli tu już po 100 razy.

    Przyjeżdżają z Warszawy na weekend – opowiada z dumą pan Janusz. Gospodarz od początku prowadzi księgę pamiątkową, do której goście wpisują się i wklejają zdjęcia. – Znowu było super, znowu naprawdę odpoczęłam, znowu było świetne jedzenie, znowu wracam do domu z kilkoma kilogramami więcej… ale za rok znowu tu wrócę – napisała pani Ania.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół