• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Słoik pełen życia

    Marcin Jakimowicz

    |

    GN 02/2007

    dodane 10.01.2007 17:41

    Uratowała dwa i pół tysiąca żydowskich dzieci, dwukrotnie więcej niż Oskar Schindler. A jednak nazwiska skromnej Polki Ireny Sendler nie znajdziemy w podręcznikach historii. Jest szansa, że to się zmieni.

    Za wysokim murem getto. Tysiące ludzi stłoczonych na wąskich ulicach. Wielu umiera z głodu. To zaplanowana akcja wyniszczenia ludności żydowskiej, znacznie tańsza niż komory Treblinki. Młodziutka Irena Sendler, przechodząc rano obok bramy, widzi żebrzące dzieci. Inne leżą tuż obok przykryte gazetami. Nie żyją. – Tak nie może być! Trzeba ratować te dzieciaki! – wszystko w niej krzyczy. – Ale jak? W Polsce za pomoc Żydom grozi kara śmierci. Wielu znajomych zapłaciło już życiem…

    Weszłam do piekła
    Młoda pracownica pomocy społecznej nie daje za wygraną. Znajduje furtkę. Niemcy panicznie boją się, że szalejąca w getcie epidemia tyfusu przedostanie się poza mury. I choć nie wpu- szczają pracowników opieki społecznej, pozwalają, by wchodziły tu służby medyczne. Sendlerowa przebiera się za pielęgniarkę i wchodzi przez bramę getta. Pomaga jej dziesięć koleżanek. Noszą jedzenie, leki i pieniądze. Irena od 1942 roku współpracuje z Żegotą (Radą Pomocy Żydom), w której kieruje Sekcją Pomocy Dzieciom.

    W Żegocie aktywnie działają m.in. Zofia Kossak-Szczucka i Władysław Bartoszewski. „Pielęgniarki” zaczynają wyprowadzać poza mury getta żydowskie dzieci. Najczęściej wywożą je ambulansem. By uniknąć kłopotów, dzieciom podają środki nasenne, a potem zapakowane w worki, pudła i kubły na śmieci wywożą je z getta. – Jeśli wpadniemy, powiemy, że wieziemy martwe ofiary tyfusu – pocieszają się „pielęgniarki”.

    – W getcie było piekło. Docierałyśmy tam, mówiąc, że mamy możliwość ratowania dzieci – opowiada pani Irena. – Wówczas padało jedno pytanie: jaką dajemy gwarancję? Uczciwie odpowiadałam: żadnej. Wtedy odbywały się dantejskie sceny. Tata godził się na oddanie dziecka, a matka nie. Babcia tuliła dziecko najczulej i zalewając się łzami, mówiła: „za nic nie oddam wnuczki”. Czasem opuszczałam tę nieszczęsną rodzinę sama. Nazajutrz szłam sprawdzić, co stało się z całym domem. I często okazywało się, że wszyscy byli już na Umschlagplatz.

    Dzieci wynoszono też przez piwnice graniczących z murem domów i przez budynek sądu. Dwóch zaufanych woźnych w tajemnicy wyprowadzało dzieci na aryjską stronę. Ta droga szybko jednak „spaliła się”. Odkryli ją szmalcownicy. Codziennie o szóstej rano motorniczy (mąż jednej z „pielęgniarek”) wsiadał do tramwaju, który czekał w zajezdni, po żydowskiej stronie. Nie dziwił się, gdy dostrzegał w wagonie karton z uśpionym dzieckiem.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Gość
      15.02.2017 13:26
      Panie Redaktorze, świetny artykuł. dziękuję.
    • Nauczycielka
      15.02.2017 14:49
      Uczę historii w szkole podstawowej i w podręczniku do klasy 6 wydawnictwa Nowa Era znajdują się informacje o pani Irenie. Poświęcono jej osobie całą stronę w podręczniku oraz w ćwiczeniach. Autor artykułu pisząc: "A jednak nazwiska skromnej Polki Ireny Sendler nie znajdziemy w podręcznikach historii. " nie do końca to sprawdził.
    • Sebastian
      17.02.2017 00:30
      Czy mozemy porownac tę sytuacje sprzed 70 lat do dzisiejszej "checi" pomocy dzieciom z Syrii?
    • Gość
      17.02.2017 12:21
      Martwi mnie, że osoba Pani Ireny Sendler jest tylko przywoływana w kontekście pomocy dzieciom żydowskim, a jej powojenna działalność w ogóle nie jest eksponowana. Nie pamięta się,że po wojnie ratowała dzieci Warszawy, że w 1946 roku ogłosiła sławny apel w tej sprawie, podkreślając swój sprzeciw wobec aborcji, że walczyła z prostytucją.W prasie katolickiej powinna się znaleźć też informacja o jej religijności, kulcie Jezusa Miłosiernego, któremu była wierna od czasów Pawiaka i o który zabiegała w korespondencji z Janem Pawłem II.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół