Nowy numer 20/2018 Archiwum

Kard. Sarah: Chrześcijanie najbardziej prześladowani żyją na Zachodzie

„Dla wielu ludzi Bóg jest martwy. Ale to myśmy Go zabili. Nasze kościoły są Jego grobami. I ludzie już do nich nie chodzą, bo czują w nich rozkład” – powiedział w Brukseli kard. Robert Sarah.

Na zaproszenie prymasa Belgii prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego spotkał się wczoraj wieczorem z wiernymi stołecznej diecezji. Mówił między innymi o spustoszeniu, jakie dokonują dziś w świecie, a zwłaszcza w krajach ubogich, państwa zachodnie. Zauważył, że pomoc humanitarną często uzależnia się od zgody na aborcję czy ideologię gender.

Najwięcej uwagi watykański hierarcha poświęcił jednak kryzysowi cywilizacyjnemu, który przeżywa dziś Zachód. Jest on, jak podkreślił kard. Sarah, konsekwencją odrzucenia Boga i prawdy o człowieku. Wyraził ubolewanie, że w Belgii przyjmuje się prawa godzące w życie czy rodzinę, ale nikt się temu nie sprzeciwia. Co gorsza, niektórzy przedstawiciele Kościoła chcą dostosować Ewangelię do wymogów świata. Kard. Sarah wezwał belgijskich katolików do wierności i odwagi. „Nie wstydźcie się Chrystusa, nie wstydźcie się wiary” – apelował afrykański purpurat.

„Najbardziej prześladowani chrześcijanie nie żyją na Bliskim Wschodzie czy w Afryce, lecz właśnie tutaj. Jesteście najbardziej prześladowani, bo chcą uśpić, znieczulić waszą wiarę. Chcą zabić waszą wiarę i wasze chrześcijańskie wartości. Mówią wam: żyjcie tak jak wszyscy, bądźcie nowocześni. Chrześcijanie najbardziej prześladowani żyją na Zachodzie. To prawda, w Afryce podcina się nam gardło. Jeśli w Nigerii idziesz do kościoła, to nie wiesz, czy wrócisz do domu, bo w kościele może być bomba. To prawda. Ale śmierć fizyczna nie jest najgorsza. Gorsza jest śmierć moralna. A tutaj usypia się Kościół, jego nauczanie. Chcą, byście na wszystko się zgodzili: na aborcję, eutanazję... na wszystko. Jesteście najbardziej prześladowani. Jak przetrwać te prześladowania? Dzięki modlitwie. Chrystus nam mówi: beze Mnie nic nie możecie. Bądźcie ludźmi modlitwy! Chodźcie do kościoła, módlcie się w domu, proście o Bożą moc, jednoczcie się, bądźcie niezłomni w wierze. Jednoczcie się i brońcie waszej wiary” – powiedział kard. Sarah.

Mówiąc o znaczeniu modlitwy, prefekt Kongregacji Kultu Bożego wskazał na przykład Benedykta XVI. „Zrezygnował z papieskiej posługi i dla wielu z nas było to bardzo bolesne. Ale dziś swoim życiem pisze kolejną encyklikę, pokazując nam, że modlitwa i Bóg powinny być naszym priorytetem” – dodał kard. Sarah.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Maryja!
    08.02.2018 19:09
    Nie ma państw idealnych, ale Polsce jest, paradoksalnie i przynajmniej teoretycznie, do nich najbliżej. Wskaźniki międzynarodowe nie uwzględniają ekonomii komunii czy ekonomii społecznej, ale pokazują, że kraje skandynawskie są najbliżej dobrobytu. Jednak pieniądz nie jest gwarancją szczęścia. Nieprzypadkowo Chrystus wzywał do życia wg boskiej recepty na szczęście.
  • wujek_Olek
    08.02.2018 20:56
    Przed tym J. J. Rousseau juz w r. 1772 (Uwagi nad Rzadem Polski) Polakow przestrzegal:
    "Dzisiaj nie ma już Francuzów, Niemców, Hiszpanów ani nawet Anglików,
    niezależnie od tego, co inni o tym mogą mowic; są jedynie Europejczycy.
    Wszyscy mają ten sam gust, te same życzenia, te same zwyczaje,
    bo nikt z nich nie był regionalnie kształtowany przez specyficzne instytucje.
    Będąc w tej samej sytuacji, wszyscy będą czynili to samo,
    będą sie zwali bezinteresownymi będac łajdakami; będą głosili interes publiczny,
    myśląc wyłącznie o sobie; będą chwalili umiarkowanie, życzac sobie bogactwa jak Krezus.
    Nie dążą do niczego poza luksusem, nie tęskną za niczym poza złotem;
    będąc pewni, że pieniądz spełni im najgłębsze ich życzenia, są gotowi,
    sprzedac się pierwszemu, który im pieniądze oferuje.
    Co to ich obchodzi, komu służą i jakiemu prawu podlegają?
    Jak znajdą pieniądze na kradzież i kobiety do uwiedzenia,
    będą się w każdym kraju czuli jak u siebie w domu."
    A Ortega y Gasset na poczatku XX. wieku dodal:
    "Dla chwili obecnej charakterystyczne jest to, że umysły przeciętne i banalne, wiedząc o swej przeciętności i banalności, mają czelność domagać się prawa do bycia przeciętnymi i banalnymi i do narzucania tych cech wszystkim innym. W Ameryce Północnej powiada się: być innym to być nieprzyzwoitym. Masa miażdży na swojej drodze wszystko to, co jest inne, indywidualne, szczególne i wybrane. Kto nie jest taki sam jak wszyscy, kto nie myśli tak samo jak wszyscy, naraża się na ryzyko eliminacji. Oczywiście, „wszyscy" to wcale nie „wszyscy”. Normalnie rzecz biorąc „wszyscy” to całość, na którą składają się masy i wyróżniające się pewnymi szczególnymi cechami mniejszości. Obecnie wszyscy to tylko masa.
    Taka właśnie jest straszliwa prawda o naszych czasach, przedstawiona brutalnie i bez osłonek."
    doceń 5
  • Gość
    08.02.2018 21:42
    Nie jest naszą sprawą wszystkich potępiać. Wystarczy, aby każdy z nas odwrócił się od swoich złych uczynków.

    Oto cytat z komentarzy do czytań na dzień dzisiejszy portalu Mateusz:
    „O święty Kościele Boży, jak wielką miłość ku tobie rozpala w moim sercu ta myśl: jestem twoim członkiem, jestem członkiem Jezusa Chrystusa! Jaką miłość wzbudza ona we mnie ku wszystkim chrześcijanom, skoro wszyscy są moimi braćmi i wszyscy razem tworzymy jedno w Jezusie Chrystusie!” (J. B. Chautard)
  • Benek
    09.02.2018 15:05
    To będzie następny papież
    doceń 5

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama