Nowy numer 20/2018 Archiwum

Chłopiec w hełmie

Idąc do kina i wybierając „Cudownego chłopaka”, wybierasz dobro. To kino familijne w najlepszym gatunku.

Scenariusz powstał na podstawie wydanej również w Polsce best- sellerowej powieści „Cud chłopak” R. J. Palacio. Autorka w jednym z wywiadów wyjaśniła, że zainspirowała ją związana z „uciekaniem wzroku” sytuacja z życia. Była kiedyś z dziećmi w kawiarni na lodach i zobaczyła tam małego chłopczyka, który „wyglądał inaczej od pozostałych”. I uciekła wzrokiem. Tkwiło to w jej pamięci jak zadra. Odreagowała ów fakt, pisząc książkę. Poszła pod prąd modnej i popularnej teraz wśród czytelników, w tym młodzieży, literatury przedstawiającej mroczne aspekty naszej rzeczywistości. Opowiedziała o potencjale dobra tkwiącego w człowieku i otaczającym nas świecie. Wyszła z założenia, że dzisiaj tak bardzo zwracamy uwagę na to, co zewnętrzne i co łatwo od razu ocenić, że nie zauważamy tego, co tkwi w środku, co przeżywają ludzie w jakiś sposób od nas odmienni. Nie widzimy jednocześnie, jaka interakcja zachodzi pomiędzy nimi i tymi, z którymi się na co dzień spotykają. A przecież często boją się tego spotkania.

Odwracając wzrok

Podobne obawy ma Auggie, dziesięcioletni bohater filmu, który w swoim krótkim życiu przeszedł już ponad 20 operacji. Urodził się ze zdeformowanymi kośćmi twarzoczaszki i tylko operacje sprawiły, że może żyć jak normalne dziecko. Nie do końca jednak, bo deformacji twarzy nie udało się całkowicie wyeliminować, chociaż w znacznym stopniu została złagodzona. No i pozostały widoczne ślady w postaci pooperacyjnych blizn. Auggie właściwie nie miał kontaktów ze światem zewnętrznym, bo prócz rodzinnego domu znał tylko szpital. Wychodził z domu wyłącznie pod opieką rodziców, z nałożonym na głowę hełmem kosmonauty, by ukryć deformację twarzy. Teraz staje przed ważną decyzją. Do tej pory uczył się w domu, jednak rodzice doszli do wniosku, że powinien pójść do szkoły. Jest chłopcem inteligentnym, żądnym wiedzy i niezwykle wrażliwym. „Dlaczego jestem taki brzydki?” – pyta sam siebie. Częste pobyty w szpitalu sprawiły, że uodpornił się na ból fizyczny, ale czy poradzi sobie w szkole, gdzie będzie zdany tylko na siebie? Tym bardziej że doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej odmienności. Dręczy go myśl, jak potraktowany zostanie przez kolegów, z którymi ma uczęszczać do piątej klasy. Kogo w nim zobaczą? Zwykłego chłopca czy odmieńca? To punkt wyjścia filmu. Widz, podobnie jak chłopiec, zdaje sobie sprawę, że łatwo nie będzie. Jak każdemu dziecku, zależy mu na akceptacji otoczenia, a szczególnie szkolnych kolegów. Jest w filmie przejmująca scena, kiedy w dniu rozpoczęcia roku szkolnego żegna się z rodzicami i siostrą. Za ich radą zdejmuje hełm kosmonauty. Czy uczniowie odwrócą wzrok? Czy może spotka go coś gorszego?

Z niepokojem śledzimy szkolne perypetie chłopca, który od tej chwili swoje problemy musi rozwiązywać w dużym stopniu samodzielnie, chociaż zawsze może liczyć na wsparcie życzliwych mu osób. Auggie jest głównym bohaterem filmu i zarazem, przynajmniej na początku, jego narratorem. To on wprowadza widza w świat swoich doświadczeń i problemów, z jakimi musi się borykać. W porównaniu z powieścią, gdzie głos miały przede wszystkim dzieci, reżyser znacznie rozbudował postaci rodziców, co wydaje się zabiegiem jak najbardziej celowym.

„Cudowny chłopak” traktuje przede wszystkim o roli rodziny w życiu dziecka, a szczególnie dziecka dotkniętego jakąś formą niepełnosprawności. Film opowiada również o poświęceniu dla dobra dziecka i jednocześnie o kosztach, jakie to z sobą niesie. Przykładem matka chłopca. Isabel, ilustratorka książek, zrezygnowała z kariery zawodowej, by opiekować się synem w czasie częstych pobytów w szpitalu i rehabilitacji w domu. To dzięki niej i zapracowanemu ojcu, który również cały swój wolny czas poświęca synowi, chłopiec czuje się kochany, wie, że zawsze może na nich liczyć.

Podobnie jak książka, film nie skupia się wyłącznie na Auggim. Reżyser oddaje głos kilku innym postaciom z otoczenia chłopca, które odgrywają ważną rolę w jego życiu. Pokazuje, jak wpływają na jego życie i jednocześnie w jaki sposób spotkanie z nim sprawia, że przestają dostrzegać wyłącznie jego fizyczność. Oddaje głos również takim, których działania budzą nasze wątpliwości, a nawet sprzeciw. To pozwala zrozumieć, jakimi pobudkami kierują się naprawdę.

Wybierz dobro

Warto zauważyć, że w filmie nie znajdziemy postaci jednoznacznie złych. Reżyser sugeruje, że każda z nich ma jakiś swój problem, z którym nie może sobie poradzić i że możliwa jest zmiana. Wymaga to jednak pomocy ze strony dorosłych, rodziców czy opiekunów. Jednak nie zawsze potrafią oni stanąć na wysokości zadania, czego przykładem jeden z wątków filmu.

Prócz matki i ojca ważną rolę w filmie odgrywa Via, starsza siostra Auggiego. Via również od urodzenia zajmowała się bratem, który w znacznym stopniu dzięki niej miał kontakt ze światem zewnętrznym. I ona także musiała ponieść koszty związane z zaistniałą sytuacją. – August to słońce. My jesteśmy jak planety krążące wokół słońca – mówi w jednej ze scen filmu. I dodaje: – Moja mama ma świetne oko. Chciałabym, żeby skierowała je kiedyś w moją stronę.

Jednak nie rozpacza, że rodzice mieli dla niej mniej czasu niż dla brata. Przyjmuje to ze zrozumieniem, jako coś naturalnego. Narratorką jest również Miranda, kiedyś przyjaciółka Vii. Po wakacjach Miranda nagle zrywa z nią jednak kontakty. Dlaczego? Oczywiście sprawa się wyjaśnia, ale jest to najsłabszy i najmniej wiarygodnie poprowadzony wątek filmu. Reżyser oddaje także głos Jackowi, który znalazł się wśród grupy prześladowców Auggiego.

Mocną stroną „Cudownego chłopaka” jest aktorstwo. W roli głównego bohatera wystąpił Jacob Tremblay. Z pewnością pamiętają go widzowie z „Pokoju”. Teraz po raz kolejny udowodnił, że ma wielki talent, tworząc na ekranie postać dotkniętego przez los chłopca, którego nie można nie pokochać. Poruszająca postać oddanej matki Auggiego to zasługa Julii Roberts, która udowodnia, że jest nie tylko gwiazdą, ale też znakomitą aktorką.

„Jeżeli musisz wybierać między dobrem a złem, wybierz dobro” – mówi w czasie szkolnej lekcji jedna z uczennic klasy, do której chodzi Auggie, bohater filmu. Jej słowa można jak najbardziej odnieść do „Cudownego chłopaka” Stephena Chbosky’ego. Idąc do kina i wybierając ten znakomity obraz z gatunku filmu familijnego w najlepszym wydaniu, wybierasz dobro. We współczesnym kinie filmy tego gatunku często trącą łopatologią, zbytnim sentymentalizmem i nie potrafią utrzymać zainteresowania widza do końca seansu. „Cudowny chłopak” przełamuje te ograniczenia. Twórcy, podejmując niezwykle trudny temat, zaadresowali film zarówno do dorosłych, jak i do dzieci. Trafili w dziesiątkę. Udowodnili, że empatię i wzruszenie widza można osiągnąć w sposób subtelny, bez epatowania na ekranie nadużywanymi dzisiaj wyrazistymi środkami przekazu. •

Cudowny chłopak, reż. Stephen Chbosky, wyk.: Julia Roberts, Owen Wilson, Jacob Tremblay, Izabela Vidovic, Mandy Patinkin, USA 2017

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Gośćmama
    12.03.2018 22:57
    Bylam widzialam z dziecmi. Ani slowa o Bogu za to duzo halloweenu. Dzieci wierzacych rodzicow moga po ogladnieciu miec rozdwojenie jazni a rodzice ....niesmak. Typowa political corectness i hollywood. Jak dla mnie rozczarowanie.... A taka byla reklama...
    doceń 0

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama